"Zdrowie tak jak pieniądze zdobywa się w pocie czoła. Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną dobrego stanu zdrowia"


czwartek, 11 października 2018

bez biegania...

                   była środa:( Ale za to wychodziłem czternaście kilometrów do Wiktorki he,he... Rano  do kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa na występy naszej Wnusi i powrót "na okrętkę". Razem osiem kilometrów. Popołudniu na "dyżur" i po zabawie z powrotem sześć.
Dzieciaki są niesamowite! Cudowne móc obserwować Ich emocje i to jak przeżywają takie wydarzenia. Gorzej ze "starymi" Którzy nawet przy takiej okazji próbują upiec własną pieczeń hi,hi... Mało tego robią większy zamęt niż dzieci;)
Dzisiaj za wczoraj;) biegiem dwanaście kilometrów. W tym dziesięć podbiegów na jasnogórskim polu namiotowym.
Było fajnie! Tylko rano straciłem głos he,he... i podczas całego biegania musiałem wysłuchiwać świstów w czasie oddychania hi,hi... Nie mam temperatury, nie boli mnie gardło... Jedynie chrypię:( Przydałby się chyba jakiś okład he,he...
Na razie pogoda można powiedzieć w dzień letnia. Dla Adama i Kuby na niedzielny start w Poznaniu super. Ciekawe, czy wytrzyma do Nocnej Ściemy;) W zeszłym roku było >tak< Jakby nie było tupać trzeba hi,hi... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szukaj na tym blogu:

Translator

"...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13