"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

środa, 11 czerwca 2014

być Zabieganym, a nie "zajechanym"

Przed miesiącem otrzymałem od wydawnictwa Inne Spacery książkę „Biegać mądrze” Richarda Benyo. Przeczytałem trochę książek o tematyce biegowej, ale ta spodobała mi się już na samym początku. Nie będę przepisywał całej książki , ale dla zachęty pewne zdania zacytuję. Już we wprowadzeniu ujęło mnie zdanie: 
"czołowi biegacze nie doświadczają haju, ponieważ są zbyt krytyczni wobec siebie, mierzą oddech i ciągle monitorują kondycję. Przypominają zaawansowane technicznie wahadłowce, a nie wesołe myszołowy unoszące się w powietrznych prądach”
Wypisz wymaluj coś o mnie do czego doszedłem  w czasie piętnastu lat biegania i różnych przeprowadzonych na sobie eksperymentów;) Podobnie jak jeszcze jedno fajnie zdanie z tego działu „… Wielu biegaczy samodzielnie doświadcza słodkiego biegania. Każdy Kto energicznie i mądrze przygotowywał się do maratonu i wystartował bez szaleństw zwykle doświadcza słodkiej chwili między 11 a 25 kilometrem, kiedy mięśnie są rozgrzane, a rytm się ustalił, zanim jeszcze przyjdzie zmęczenie bardzo długim dystansem...” Podczas tegorocznego Cracovia Maraton na to właśnie zwróciła uwagę moja koleżanka klubowa Basia debiutująca na królewskim dystansie. Że początek  zawsze jest trudny, ale jak nogi się rozkręcą  tak mniej więcej po godzinie biegania i  aparat ruchowy pracuje niczym dobrze naoliwiona maszyna to bieganie staję się najprzyjemniejsze.  Dlatego woli biegi długodystansowe.
Mógłbym tu przepisywać co rusz krótkie wycinki z tekstu, ale wtedy nie kupilibyście tej pozycji;) A myślę warto ja po przeczytaniu mieć na półce i co jakiś czas do niej sięgać.
Co do cytatów to na koniec na kilku stronicach jest 25 doskonałych cytatów oraz galeria współautorów m.in.  Dicka Beardsleya, Billa Rodgersaa i innych. No niech tam jeszcze jeden cytat Wam zapodam: „Bieganie to dla mnie część życia, jak mycie zębów. Jeśli nie biegam przez kilka dni, czuję się, jakby mi coś ukradziono. Czekam na kolejne biegi. Biegam sam. Nie lubię czekać na ludzi. To świetna metoda, aby spotkać się z samym sobą. Kocham to. Po prostu biegnę i myślę o miłych rzeczach, swoim życiu. Powietrze jest świeże i słodkie.”  - Johnny A. Kelly dwukrotny zwycięzca maratonu bostońskiego.
Wracając do treści tej książki. Do wielu wniosków zawartych w tekście doszedłem sam testując na żywym organizmie  /własnym/  bieganie na różne sposoby. Jest to jednak czasem bolesne dlatego szczególnie początkujących biegaczy zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję. Co nie znaczy, że uzależnieni (jak ja) od szybszego przebierania nogami  biegacze nie maja tam czego szukać. „Przebiegając” przez kolejne rozdziały  każdy może coś znaleźć dla siebie. Czasem będzie to nowe spojrzenie na bieganie, albo po wpadnięciu w rutynę napływ tzw. świeżej krwi.
Dobrze czyta się tę książkę z racji fajnego doboru tematów poszczególnych rozdziałów. Dla przykładu podam kilka 1. Ciesz się prostotą 2. Obudź w sobie sportowca…. 9. Biegaj wg planu  10. Biegaj na czuja  11. Biegaj więcej  12. Biegaj mniej  23. Ucz biegać innych  24. Zacznij jeszcze raz.
Zachęcam do przeczytania i życzę miłej lektury:)
Okładka jak na załączonym obrazku, 212 stron, cena 34,90 (w tym VAT)

2 komentarze:

  1. brzmi zachęcająco! swoją drogą fajne są książki tego wydawnictwa, ja czytałam "Biegaj zdrowo" i to też była dobra i pożyteczna lektura:) "Po prostu biegnę i myślę o miłych rzeczach, swoim życiu. Powietrze jest świeże i słodkie.” - uwielbiam, to jest właśnie kwintesencja fajnego biegania!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu teraz chyba też sięgnę po "biegaj zdrowo" :) dla tego haju w bieganiu od jakiegoś czasu przedkładam bycie wesołym myszołowem nad technicznie zaawansowanym wahadłowcem ;) Pozdrawiam Cię Olu :)

    OdpowiedzUsuń

archiwum