jestem jak pensja robotnika hi,hi... dlatego po południu, gdy wróciłem z dyżuru u wnusi krótki wypad na "Bałtyk". Wyturlałem siódemkę choć kolanko specjalnie się nie buntowało;) Od wczoraj mam zadane pewne ćwiczenia na mięsień czworogłowy i muszę przyznać dają efekt:)
Dzisiaj aura po obiedzie letnia. Dużo słońca i dwadzieścia dwie kreski powyżej zera na termometrze. Fajnie było! Chociaż trudno he,he... Nie robię ciężko fizycznie, a jestem jakiś jakby przemęczony:( Nie biegam jak kiedyś codziennie. Nie robię dziesięciu lub więcej kilometrów jednorazowo...
Chyba czas na urlop hi,hi...Jutro wygibasy, czyli cotygodniowa gimnastyka. A potem jak Bóg da kolejne nieco szybsze przebieranie nogami;)
Cytat dnia:
„W każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec
i próbuje wydostać się na zewnątrz.”
- Terry Pratchett
Przysłowia:
- „Grzmoty czerwca rozweselają rolnikom serca”
- „Nie trzeba w czerwcu o deszcz prosić, przyjdzie jak zaczniemy kosić”




