k.....

piątek, 20 stycznia 2017

i znowu na "Bałtyku"/chyba trzeci raz  w tym miesiącu/ jakiś kundel rzuca się z zębami do moich łydek:( a jego  pan z głupim uśmieszkiem na twarzy tylko: zostaw, chodź tu. Zacznę chyba kopać w pysk, bo już mam serdecznie dość! Biegam sobie grzecznie nikomu nic nie robię złego. 
Takiego dupka spacerującego ze swoim pupilem omijam po głębokim śniegu he,he... i znów zaznałem uścisku psich zębów na kostce:( 
Podobno gdyby to był pies policyjny to funkcjonariusz odpowiadałby tak samo jak za użycie broni? A pieprznięci pseudo miłośnicy kundli czują się bezkarni. 
Tak po prawdzie nie widziałem w szumnie zwanym Parku Lisiniec strażników miejskich reagujących na psiarzy prowadzących psy bez smyczy i kagańca. Co to wreszcie do k.... n..... jest park, czy wybieg dla psów???

Zrobiłem dzisiaj kapitalne dwadzieścia dwa kilometry "po białym":) I na osiemnastym niemiła niespodzianka. Prawdę mówiąc nie jedyna. 

Na morsowisko jakaś m...a wrzuciła deskę z gwoździami. Chyba po to, żeby jak przysypie śnieg Ktoś z nas wszedł na nią gołą stopą:(
Wcześniej na Okulickiego stoję na przejściu dla pieszych między jezdniami. Przy Wręczyckiej zielone, więc wszyscy pędzą. Nikomu przez myśl nie przejdzie zdjęcie nogi z gazu, a przecież dojeżdżając do przejścia należy zachować szczególną ostrożność. Wydaje mi się tak stoi w prawie o ruchu drogowym. Wreszcie starszy Gościu zatrzymuje się na prawym pasie. Dziękuję Mu uniesieniem dłoni i skinieniem głowy, a po lewym fru,fru,fru...
Jak tu się  nie zgodzić z powiedzeniem: 
"świat jest piękny tylko ludzie k...y"

Read more...

archiwum

"...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13

© Tete wszelkie prawa zastrzeżone

stat4u

tt


  © Blogger template On The Road by Ourblogtemplates.com 2009

Back to TOP