<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751</id><updated>2012-03-10T11:00:41.798+01:00</updated><title type='text'>"Bieganie moją pasją,czy uzależnieniem?"...</title><subtitle type='html'>&lt;br&gt; 
&lt;br&gt; 
&lt;br&gt; 
&lt;br&gt; 
Jestem Tomek "tete" &lt;br&gt;           
mam 26 lat na jedną nogę ;) &lt;br&gt;
biegam by żyć! żyję,więc biegam…</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>323</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8587854120736452063</id><published>2012-03-04T22:50:00.000+01:00</published><updated>2012-03-04T22:50:27.585+01:00</updated><title type='text'>[323] Prawie przedwiośnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od kilku dni prawie przedwiośnie. Nocami co prawda temperatura spada poniżej zera, ale ostatnio termometr w słoneczku oszalał;) i wskazał +20 stopni:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Słonko coraz wyżej:) dnia przybywa, a to niezawodny znak...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiosenny maraton w Łodzi już za czterdzieści jeden dni! &lt;a href="http://przyjemnoscbiegania.blogspot.com/2012/03/odz-maraton-proba-trasy.html" target="_blank"&gt;Emilia&lt;/a&gt; zdążyła nawet zrobić rekonesans trasy:) więc jakby co na pewno się nie zgubimy;) Maraton za pasem i jeszcze po drodze połówka w Sobótce, czyli już nie ma się już co obijać tylko trenować, trenować...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W sobotę w ramach długiego wybiegania zrobiłem trzydziestkę w tempie rekreacyjnym;) Najpierw jak co tydzień spotkanie biegowe na Bialskiej, a potem mała wycieczka...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czwartek podobnie jak tydzień wcześniej BNP trzy razy pięć kilometrów: wooolno, a później im bliżej końca tym szybciej:) Środa "przegląd" stałej codziennej trasy plus podbiegi, We wtorek za poniedziałek dziesięć razy po sześćset metrów dla przewietrzenia i odmulenia:) Poniedziałek tym razem wyjątkowo gimnastyka:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując osiemdziesiąt dwa kilometry w pięciu wyjściach razem z dzisiejszą rozgrzewką przed morsowaniem:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiosna zbliża się nieuchronnie:) Z jednej strony cieszymy się, ale z drugiej oznacza to pożegnanie się z pluskaniem w lodowatej wodzie;(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już drugie morsowanie z rzędu takie dziwne, bo wszędzie śnieg zniknął:( a lód jeszcze gruby:) Wciągu dnia na lodzie pojawia się warstwa wody, która nocą zamarza i tak powolutku nasza wanna się rozpuszcza:(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/106914718250755879863/Morsowanie04032012" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-zZ1KOdS2aOo/T1PdeMqNO2I/AAAAAAAAAkc/XT_Mkdg1sJU/s400/IS_P3040044.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzisiaj prawdę mówiąc trochę się obawiałem o frekwencję. Zwłaszcza, że dwie Nasze Foczki z przyczyn losowych musiały zrezygnować z niedzielnego taplania. Dlatego mile się zdziwiłem, że w przerębli i tak zebrało się całkiem spore stadko:)) Fajnie, że chociaż Teresa z Moniką mogły reprezentować ładniejszą część Zmorsowanych;) Wielkie brawa!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kalendarzowa wiosna zaczyna się dwudziestego pierwszego marca, lecz chyba oficjalne zakończenie sezonu zrobimy pierwszego kwietnia... na prima aprilis he,he,he. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8587854120736452063?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8587854120736452063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/03/323-prawie-przedwiosnie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8587854120736452063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8587854120736452063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/03/323-prawie-przedwiosnie.html' title='[323] Prawie przedwiośnie'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zZ1KOdS2aOo/T1PdeMqNO2I/AAAAAAAAAkc/XT_Mkdg1sJU/s72-c/IS_P3040044.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5724454444626102964</id><published>2012-02-26T22:22:00.000+01:00</published><updated>2012-02-26T22:22:02.132+01:00</updated><title type='text'>[322] Ostatnie podrygi...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Siedemdziesiąt sześć kilometrów w pięciu wyjściach to dorobek minionego tygodnia. Poniedziałek trochę szybszych przebieżek przeplatanych truchtem. Środa godzinka biegu plus dziesięć podbiegów. Czwartek trening na trasie BC:) pierwsze kółko spacerowo, drugie żwawiej, a trzecie szybko i wyszła piętnastka BNP;) Sobota stałe spotkanie na Bialskiej. Z racji udziału Zabieganych w &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2012/zimlub28.pdf" target="_blank"&gt;pierwszej imprezie tegorocznego Grand Prix&lt;/a&gt; "dyżur" pełniliśmy tylko lu aż w składzie trzyosobowym;( Niby trochę wiało, lecz i tak pogoda była rewelacyjna:) W polach zapach wiosny chyba sprawił, że znowu mnie poniosło:) Biegło mi się wprost fantastycznie:) Pomyślałem nawet: 'mógłbym dziś zrobić maraton':) Jedyny minus to chlapa ciapa i mokre buty, ale to pikuś;( Nabiegałem dwadzieścia sześć kaemów i choć miałem ochotę na jeszcze trzeba było wracać. Dziś jak zwykle przed i po morowaniu rozgrzewka biegowa tyle, że za krótka;(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do maratonu niecałe dwa miesiące, a połówki równo miesiąc i cieszę się, że powolutku, powolutku forma rośnie;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiosna nadchodzi i wygląda, że to nasze ostatnie ostatnie podrygi w lodowej wannie:(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/sEZEw0LT-mU?rel=0" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Lód co prawda jeszcze gruby;) ale jak utrzymają się dodatnie temperatury to za tydzień wanna zniknie. Niby wszyscy są za przedłużeniem sezonu przynajmniej do końca marca. Jednak z doświadczenia wiem, iż wraz ze wzrostem temperatury maleje liczba chętnych na pluskanie w coraz to cieplejszej wodzie he,he... Zimowa sceneria dodaje uroku lodowym kąpielom. Poza tym&amp;nbsp; im niższa temperatura powietrza tym łatwiejsze wejście do zimnej wody:) Ale zobaczymy... jak kiedyś powiedział jeden z Morsów nadbałtyckich: sezon trwa cały rok hi,hi...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-5724454444626102964?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/5724454444626102964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/322-ostatnie-podrygi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5724454444626102964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5724454444626102964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/322-ostatnie-podrygi.html' title='[322] Ostatnie podrygi...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/sEZEw0LT-mU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6493099600012975492</id><published>2012-02-19T22:56:00.001+01:00</published><updated>2012-02-25T20:34:10.418+01:00</updated><title type='text'>[321] Ostatki...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatni weekend karnawału, czyli ostatki. W poprzednią niedzielę nie mogłem być na morsowaniu walentynkowym:( więc jak usłyszałem propozycję nocnego morsowania byłem za, a nawet przeciw hi,hi... Ktoś rzucił hasło ognisko:) Inny kiełbaski;) zaproponowałem chleb, Krzara smalec i machina ruszyła:) Kiedy ? W tygodniu nie wszystkim pasuje. Wiadomo obowiązki zawodowe, rodzinne itp. itd. Szybka decyzja: będą "nocne" zmorsowane ostatki! Tradycyjnie o czternastej Morsy robią wannę, a potem punkt osiemnasta wszyscy spotykają nad przeręblą. Dodatkowy plus wanna będzie gotowa na niedzielne cotygodniowe morsowanie. Tym sposobem dla wytrwałych dwa morsowania dzień po dniu:) A dla Tych co w sobotę nie mogą:( szansa na kąpiel niedzielną:) Wypaliło! Oj działo się! Madlen przygotowała oprawę artystyczną, Grzegorz fajerwerki i nie typowo jak dla nas w większości biegających... rozgrzewka na miejscu. Przyczyna prozaiczna:) W ciemnościach łatwo skręcić nogę na naszych wertepach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Atmosfera była tak gorąca, że woda w naszej wannie parowała;) Niesamowity i niepowtarzalny klimat to oczywiście zasługa Foczek i Morsów oraz naszych wiernych Kibiców. &lt;a href="http://picasaweb.google.com/106914718250755879863/NocneMorsowanie" target="_blank"&gt;Ale tego nie da się po prostu opisać:&lt;/a&gt;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/NocneMorsowanie?authuser=0&amp;amp;feat=directlink" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-_46MxxCvmu4/T0Fg1GaF5XI/AAAAAAAAAjU/RG3hmr-2wWw/s400/zmorsowane+ostatki-01.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;A teraz super film Morsa Dawida Mikuda&amp;nbsp; z dzisiejszego morsowania:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/4fPNGIfgSeo?rel=0" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od trzech sezonów zimą równolegle z bieganiem jest w postach o morsowaniu;) Cóż... Morsowanie także uzależnia:) Jasne, że nie wszystkich:) Papierochów próbują prawie wszyscy, a tylko niektórzy wpadają sidła nałogu. W większości uczestnicy naszych zimowych kąpieli łapią bakcyla i twierdzą jak&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; JaMayca: "już nie wyobrażam sobie zimy bez zimowych kąpieli."&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;To teraz o zimowym bieganiu:) Chociaż mróz w odwrocie!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niby amerykański świstak przewidział jeszcze sześć tygodni zimy, ale ja na treningu spotkałem naszą wiewiórkę biegającą po śniegu i śmiem twierdzić, że "idzie wiosna ze wschodu" &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;he,he...Najniższa temperatura na treningu w minionym tygodniu to -10 w poniedziałek i chyba dlatego pobiegałem szybciej;) Wtorek gimnastyka. Środa -4 spokojne bieganie i trochę "pod górkę" Czwartek klubowy trening na trasie biegu częstochowskiego z dokładką;) Piątek luzik:) Za to w sobotę na cotygodniowym spotkaniu z deka "upodliliśmy" się na bialskich polach;( Temperatura na plusie, lecz mokry, ciężki śnieg nie pozwalał rozwinąć skrzydeł;) Dziś "powtórka z rozrywki" czyli znowu pluskanie w zimnej wodzie:) Na rozgrzewkę trochę biegania i zgodna opinia: stacjonarnie idzie się rozgrzać, ale nie ma jak grzanie się w biegu! Podsumowując: 68 kilometrów w pięciu wyjściach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6493099600012975492?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6493099600012975492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/321-ostatki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6493099600012975492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6493099600012975492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/321-ostatki.html' title='[321] Ostatki...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-_46MxxCvmu4/T0Fg1GaF5XI/AAAAAAAAAjU/RG3hmr-2wWw/s72-c/zmorsowane+ostatki-01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-835117980258819418</id><published>2012-02-12T22:33:00.002+01:00</published><updated>2012-02-12T22:34:03.614+01:00</updated><title type='text'>[320] nie do końca wg planu...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sześćdziesiąt trzy kilometry&amp;nbsp; w czterech wyjściach:) W tym czwartek i sobota przy minus dziewiętnaście;) Więc wszystko byłby zgodnie z planem;) gdyby nie dzisiejsza absencja na &lt;a href="https://picasaweb.google.com/114624949631559924546/Morsowanie120212#" target="_blank"&gt;walentynkowym morsowaniu&lt;/a&gt;:(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/109825491594601010327/WalentynkoweMorsowanie?authuser=0&amp;amp;feat=directlink" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-XLf1bJB9RWM/TzgfYMCZrEI/AAAAAAAAAiU/XaVgBtWDWeg/s400/053.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety nie można mieć wszystkiego i czasem trzeba wybierać... Ale za tydzień będziemy w komplecie:) I jak wszystko "wypali" będą znowu atrakcje:) Bo padła propozycja nocnego morsowania przy pochodniach:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z dzisiejszych fotorelacji widać, że Foczki i Morsy stworzyły naprawdę gorącą atmosferę w lodowej przerębli;) W dodatku serducho się raduje, bo nie zapomnieli o mnie i duchem mogłem być z Nimi !&lt;u&gt; Dzięki Wam serdeczne:) :)&lt;/u&gt; Nie wiem, czy to zapowiedziane morsowanie walentynkowe ? czy piękna, słoneczna pogoda ? A może to i to ? Lecz dzisiaj w "wannie" walentynkowej było naprawdę tłoczno i padł kolejny bardzo wyśrubowany rekord frekwencji:)&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;Zresztą te wszystkie uśmiechnięte twarze pewnie zachęcą jeszcze niejednego "Ciepłolubnego" do spróbowania co w tym jest takiego nadzwyczajnego?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wracając do biegania. Dziś z tradycyjnym przed morsowym  biegankiem tydzień zamknąłby się kilometrażem w granicach  siedemdziesięciu. Trochę brakło, ale nie ma to znaczenia. Ważne, że  pomimo utrzymujących się mrozów jest stały postęp:)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poniedziałek przy minus siedemnaście jedenastka samotnie była trudniejsza niż czwartkowa piętnastka, albo sobotnie dwadzieścia cztery km w dobrym towarzystwie przy jeszcze niższej temperaturze. Tak czy tak zima nie jest taka zła hi,hi... Nawet jeśli czasem po treningu wygląda się jak lodowy sopel he,he....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-835117980258819418?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/835117980258819418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/320-nie-do-konca-wg-planu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/835117980258819418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/835117980258819418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/320-nie-do-konca-wg-planu.html' title='[320] nie do końca wg planu...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XLf1bJB9RWM/TzgfYMCZrEI/AAAAAAAAAiU/XaVgBtWDWeg/s72-c/053.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8012187006250791753</id><published>2012-02-05T22:26:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T22:26:32.715+01:00</updated><title type='text'>[319] zima miesza szyki...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poniedziałek planowe jedenaście kilometrów przy temperaturze -15. Wtorek jak to mówi &lt;a href="http://przebiecmaraton.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Bartek&lt;/a&gt; "wygnam śmiało swoje ciało" czyli gimnastyka. Środa wg planu trzynaście km w temperaturze -17. I to by było na tyle: "dobrze żarło i zdechło";) W czwartek na cotygodniowy trening po trasie biegu częstochowskiego zjawiła się tylko Monika i Zenek:( Temperatura -17 i godzina dwudziesta widocznie zniechęciła stałych bywalców;) Myślałem o trzech pętlach tj. piętnastce, lecz już po dwóch kółkach&amp;nbsp; zjechałem do "pit-stopu":( Po piątkowej labie w sobotę po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zawaliłem wyjście na sobotnie spotkanie biegowe w alei Brzozowej:( Brak porannego "ładowania akumulatorów" doskwierał mi&amp;nbsp; bardziej niż temperatura tego poranka -22! Po południu nie wytrzymałem i wyszedłem nadrobić zaległości:) Minus piętnaście i osiemnaście kilometrów spokojnego biegu przywróciło mi równowagę "psychofizyczną" ;) Mówi się o prawie serii ? i coś w tym jest. W sobotę odpadła Bialska, a dziś morsowanie:( Organizm tak przywykł do tej dawki antygrypowej, że w okolicach trzynastej kiedy co niedziela jesteśmy już po pluskaniu w przerębli pojawiły mi się jakieś dziwne objawy: drapanie w gardle, kichanie, pieczenie oczu... Do kolacji wszystko minęło i jest okey:) Śmieja się ze mnie, że niby normalne objawy uzależnionego po odstawieniu środka uzależniającego hi,hi...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Co niektórzy z racji mrozów decydują się z racji mroźnego powietrza na treningi wewnątrz na bieżni mechanicznej, ale ja podobnie jak &lt;a href="http://domety.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Hania&lt;/a&gt; "nienawidzę biegania na bieżni" :( Kiedy jestem ubrany odpowiednio do temperatury biegania bieganie przy kilkunastostopniowym mrozie nie jest żadnym wyzwaniem. Jedyne co mi przeszkadza w bieganiu przy tak niskich temperaturach to łzawienie oczu:( Może nawet to nie jest łzawienie ? Tylko szron osadza się na rzęsach, potem topnieje i wygląda na łzawienie? Nie marznie mi nos, ani policzka lecz najbardziej ... broda? Tak. tak smaruję twarz wazeliną albo maścią ochronną z wit. A;) Próbowałem zakładać na szyję bandankę i zaciągać trochę na brodę. Niestety przy większym mrozie skóra się poci i na materiale pojawia się lód przez co odczuwanie zimna się wzmaga.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zakładałem tygodniowy przebieg około siedemdziesięciu kilometrów;) Niestety zima pomieszała szyki i muszę się zadowolić pięćdziesięcioma dwoma:( w czterech wyjściach. No, ale wg Hani: "będzie lepiej" :) Najbardziej szkoda mi dzisiejszego pluskania w przerębli i trochę zazdrośnie czekam na fotki z południowego moczenia w lodowatej wodzie. Prognozy przepowiadają, że zima nie myśli odpuszczać:) A słynny świstak podobno zobaczył swój cień co gwarantuje jeszcze przynajmniej sześć tygodni zimy:) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W przyszłą niedzielę morsowanie walentynkowe;) "wyposzczony" pewnie będę "gryzł lód" he,he... A na razie od jutra bieganie. Nie zakładam nic jak poprzednio coby nie zapeszyć;)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8012187006250791753?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8012187006250791753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/319-zima-miesza-szyki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8012187006250791753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8012187006250791753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/02/319-zima-miesza-szyki.html' title='[319] zima miesza szyki...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-447073886845856587</id><published>2012-01-30T23:05:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T23:05:00.177+01:00</updated><title type='text'>[318] bieganie i morsowanie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Można by rzec ciągle to samo: bieganie i morsowanie. Niby to samo, ale inaczej i dlatego jak ktoś mówi, że bieganie jest nudne nijak nie mogę tego pojąć. Tydzień tak jak zaplanowałem regeneracyjny i tylko czterdzieści siedem kilometrów w czterech wyjściach. Średnia prawie dwanaście kaemów na bieg w dodatku luzacki. W tym tygodniu chciałbym zrobić około siedemdziesięciu, lecz czy się uda wyjdzie "w praniu" Wszystko znowu przez Rosjan he,he... którzy dmuchają do nas mrozem. Czwartkowy trening na trasie biegu częstochowskiego przy minus siedem. W sobotę rano -13, lecz w bialskich polach odczuwalna może nawet mniej. Wczoraj&amp;nbsp; przed południem -9, a dzisiaj -15. Synoptycy już straszą, że będzie jeszcze mniej! Do minus dwadzieścia jest okey, ale potem... Nie sprawdzałem chyba wąs odpada;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sylwester, nowy rok, czas leci i już jeden dwunastu miesięcy z głowy. Styczeń lepszy jak rok temu. Pracowitszy:) Dwadzieścia treningów biegowych i dwieście pięćdziesiąt dwa kilometry na koncie. Do tego pięć razy gimnastyka i cztery morsowania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Morsowania cztery, ale wczorajsze dopiero prawdziwe w przerębli;) Temperatura powietrza minus dziewięć, wody plus cztery i wejście przyjemniejsze;) i atmosfera gorętsza;) Jedyny minus to kucie lodu:( W sobotę "narąbałem się" jak górnik na przodku;) Za to w niedziele było łatwiej "otworzyć wannę" Potem na rozgrzewkę bieganie i plum....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Fajne są reakcje obserwatorów. Ostatnio pan stwierdził: "jak po bieganiu  się rozbiorą to zapalenie płuc pewne!" lecz, czy do końca? Na razie  jeszcze nikt zwolnienia L4 nie przyniósł:) Co prawda jedna Foczka ciut  nam zaniemogła:( no ale duchowo byliśmy razem;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_mTnYV5zLY4/TyWLkmmZxMI/AAAAAAAAE-M/twoRXeGbUFA/s640/P1297591.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/Morsowanie29012012" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/-_mTnYV5zLY4/TyWLkmmZxMI/AAAAAAAAE-M/twoRXeGbUFA/s200/P1297591.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/Morsy29Stycznia" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/-SHXsQFavo14/TyWKyWNMqLI/AAAAAAAAE7U/DRxUGxsiTxI/s200/P1297548.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;A tutaj przed zbliżającymi się&amp;nbsp; mrozami coś na rozgrzewkę;)&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;+20°C Grecy zakładają swetry, (jeśli je tylko mogą znaleźć).&lt;br /&gt;
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).&lt;br /&gt;
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.&lt;br /&gt;
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.&lt;br /&gt;
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.&lt;br /&gt;
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa&lt;br /&gt;
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.&lt;br /&gt;
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie.&lt;br /&gt;
Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.&lt;br /&gt;
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.&lt;br /&gt;
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.&lt;br /&gt;
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie&lt;br /&gt;
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.&lt;br /&gt;
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.&lt;br /&gt;
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.&lt;br /&gt;
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.&lt;br /&gt;
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.&lt;br /&gt;
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.&lt;br /&gt;
- 70°C Zamarzło piekło.&lt;br /&gt;
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.&lt;br /&gt;
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.&lt;br /&gt;
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wk....eni.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-447073886845856587?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/447073886845856587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/318-bieganie-i-morsowanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/447073886845856587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/447073886845856587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/318-bieganie-i-morsowanie.html' title='[318] bieganie i morsowanie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_mTnYV5zLY4/TyWLkmmZxMI/AAAAAAAAE-M/twoRXeGbUFA/s72-c/P1297591.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6221915343853753902</id><published>2012-01-22T22:54:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T22:54:41.294+01:00</updated><title type='text'>[317] Bieganie po białym...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym tygodniu bieganie po białym:) Trochę chwilowe roztopy psuły frajdę:( ale i tak było superowo;) A jak coś się lubi to się chce jeszcze i jeszcze;) Dlatego pewnie w minionym tygodniu przebieg wyniósł 74 kilometry w pięciu wyjściach. W tym wczorajsze dłuższe dwudziestopięciokilometrowe wybieganie. Najpierw wspólne bieganko na sobotnim spotkaniu w alei Brzozowej, a potem na okrężne drogi wypad w celu sprawdzenia naszego morsowiska. Czwartek trening po trasie biegu częstochowskiego. Tyle tylko, że trzy, a nie dwie pętle wokół Jasnej Góry. Poniedziałek i środa sam na sam na przydomowej trasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś od rana pogoda psia;) deszcz ze śniegiem:(&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niby nie ma wielkich mrozów i w poprzednią niedzielę nie  było grama lodu, a wodę skrywa centymetrowa pokrywa tylko taka bardzo  miękka, biała, kaszowata;) Stanąć się nie da, bo zaraz robi się dziura;(  Normalnej przerębli zrobić nie idzie. Pozostaje tylko kuć i wchodzić z  brzegu. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Myślę: będą Foczki i Morsy? Czy się wystraszą? &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nic z tego! Wszyscy spragnieni zimnej wody;) także kolejna Debiutantka:) meldują się na miejscu zbiórki. Zaczynamy od biegu na rozgrzewkę:) Później siekiera w dłoń i "rąbanka";) Mad z braku siekiery przyniósł&amp;nbsp; tasako-tłuczek czym od razu zyskał uznanie płci przeciwnej;) oraz zaciekawienie &lt;a href="http://www.wczestochowie.pl/kategoria//6329,kilka-chwil-z-zycia-morsa" target="_blank"&gt;mediów&lt;/a&gt; ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/S4PgvVpFi34/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/S4PgvVpFi34&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/S4PgvVpFi34&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Prognozy na zaś są obiecujące:) Podobno zbliża się ochłodzenie i w nocy temperatury mogą spadać nawet do kilkunastu stopni poniżej zera. Jest nadzieja, że kolejne morsowanie będzie już jak poprzedniej zimy w porządnej "wannie"&amp;nbsp; Fajnie wyglądają zmorsowani wśród lodowej kry, ale trzeba uważać, bo można się pokaleczyć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnio dokładałem "do pieca" czytaj kilometrów, więc kolejny tydzień będzie regeneracyjny. Wypraktykowałem, że jak co trzy tygodnie trochę luzuję to organizm łatwiej przyjmuje kolejne podnoszenie poprzeczki;) Do maratonu dwanaście tygodni. Dużo to i zarazem mało. Do formy z ubiegłej wiosny daleko... ale damy radę:) Fajnie, że ostatnio poprawiła się frekwencja w czwartki na trasie bc i w soboty na bialskiej:) Te dwa dni w tygodniu biegania&amp;nbsp; w doborowym towarzystwie to naprawdę duża frajda:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6221915343853753902?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6221915343853753902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/317-bieganie-po-biaym.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6221915343853753902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6221915343853753902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/317-bieganie-po-biaym.html' title='[317] Bieganie po białym...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2930655996208447911</id><published>2012-01-15T23:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-15T23:00:09.400+01:00</updated><title type='text'>[316] Zima przyszła....</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;I przyszła zima:) Wczoraj po przebudzeniu kiedy wyjrzałem za okno przyznaję miałem chwilę zwątpienia. Śnieżyca na całego, widoczność prawie żadna, więc od razu w głowie głupie myśli: chyba trzeba wracać do łóżka? W polach będzie wiało jeszcze mocniej... Śnieg mokry, mróz niewielki, więc będzie błoto.... Dodatkowo zdemotywował mnie sms: "Tomku pogoda masakra, więc dziś rano Bialską odpuszczam!" Na szczęście od razu jakiś wewnętrzny głos podszepnął: "odpuścisz? zapisałeś się i co? W ubiegłą zimę było o wiele gorzej. Przecież pewnie przestanie i potem będziesz żałował. A chłopaki na pewno się stawią." No dobra szykuję się! Wypiłem kawę, poszykowałem ciuchy i faktycznie wychodzę wieje, ale śnieg pada mniejszy. Lecę! Po drodze spotykam Kossaka, a na miejscu spora grupka:) Ulga: dobrze, że nie zrezygnowałem! Robimy stałą trasę szczególnie urokliwą, bo w zimowej scenerii i czas wracać. Jednak wcale nie chce mi się;) Odbijam więc i lecę jeszcze sprawdzić warunki na niedzielne morsowanie. Lodu zero, wokół zbiorników śniegu full, więc cykam tylko fotkę i do domu. Normalnie w sobotę robię piętnaście kilometrów, lecz z inspekcją morsowiska wyszło o cztery więcej:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niedziela rano. Za oknem -4 i pada śnieg. Myślę: ciekawe będziemy "łamać lód"? Śnieg cały czas pada. Biegniemy na rozgrzewkę pada. Rozbieramy się pada. O dziwo aura niezbyt sprzyjająca spacerom, a tu kibice nam dopisują;) Pojawia się też kolejny Debiutant:) Wow nareszcie! Co prawda nie ma przerębla, ale już padajacy śnieg sprawia, że klimat &lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/Morsowanie15012012" target="_blank"&gt;morsowania jest rewelacyjny&lt;/a&gt;:) Ci z z nas, którzy zaczęli dopiero w tym sezonie mają prawdziwy chrzest bojowy, bo woda w porównaniu z poprzednimi kąpielami jest naprawdę dość zimna! Gorąca herbatka ma wzięcie:)&amp;nbsp; Umawiamy się za tydzień z nadzieją, że już przyjdzie rąbać nam lód;) Według prognozy długoterminowej: cały tydzień zimowy z opadami śniegu i lekkim mrozem:) Pożyjom uwidim;) Siekiery przygotowane. Może będzie wreszcie okazja przetestować oskard przygotowany nam przez Tadeo?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/Morsowanie15012012" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-_9pdJBpc2RY/TxNLeLiN9lI/AAAAAAAAAhE/10QUuUWL9wU/s640/P1150002.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Bieganie? Idzie ku dobremu:) Sześćdziesiąt trzy kilometry w pięciu wyjściach:) Oprócz dziś i wczoraj: poniedziałek, środa, czwartek. Próbuje trochę uporządkować to radosne improwizowane dreptanie, bo do wiosennego maratonu już równo tylko dziewięćdziesiąt dni!&amp;nbsp; W tym roku odpadnie Bochnia:( A był to wydaje mi się naprawdę dobry element przygotowawczy. Cóż byłem trzy razy:) Opłata startowa idzie w górę:( Odpuszczam. Fajnie było, lecz się skończyło;) Ogólnie w tym roku postanowiłem noworocznie wybierać jak najmniej kosztowne imprezy:) Wiadomo wszechobecny kryzys! Wczoraj miałem polatać w Mysłowicach i nie polatałem;( Zastanawiam się nad ZiMNaR_em w Lublińcu i Sobótką? Jednocześnie od wypadku próbuję znaleźć alternatywę dla dalekiej wyprawy pod Ślężę. Jest co prawda tydzień później zachwalany przez Edka Półmaraton Pabianicki ? Bliżej... Nie ma jednak jak góry:) Dwa tygodnie na przemyślenie, bo później opłata idzie w górę:(&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Śnieg cały czas pada i jest go już całkiem sporo:) Żeby tylko nie zaczęła zima teraz nadrabiać, bo jak mówią: co za dużo to nie zdrowo;) Chociaż nasi narciarze pewnie zacierają ręce;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na koniec coś z naszych sobotnich pogaduch;) Dziadek +80 zaczyna trochę utykać, więc idzie do lekarza po poradę. Skarży się na trudności w poruszaniu. Lekarz po zbadaniu proponuje: może by pan sobie znalazł jakąś laskę. Na to dziadek: a która by mnie tam panie doktorze chciała:) &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2930655996208447911?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2930655996208447911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/316-zima-przysza.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2930655996208447911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2930655996208447911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/316-zima-przysza.html' title='[316] Zima przyszła....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_9pdJBpc2RY/TxNLeLiN9lI/AAAAAAAAAhE/10QUuUWL9wU/s72-c/P1150002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-368350442844985580</id><published>2012-01-08T22:20:00.002+01:00</published><updated>2012-01-08T22:24:05.534+01:00</updated><title type='text'>[315] no to jadziem ;)....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://video.eurosport.pl/biegi-narciarskie/radosc-kowalczyk_vid210932/" target="_blank"&gt;Dzisiejszy bieg&lt;/a&gt; &lt;b&gt;Justyny Kowalczyk&lt;/b&gt; będę chyba sobie oglądał codziennie w ramach treningu mentalnego:) Niesamowita Dziewczyna! Ogromny Szacun! Pod tę piekielną górę to miałbym problem wbiec z buta, a ONA szła czyt.biegła na deskach jak burza:) Podziwiam Jej determinacje, zaciętość, ducha walki. Na takiej trudnej trasie, kiedy odskoczyła rywalce... Niczym bokser zadała decydujący cios po którym przeciwnik marzy tylko o dotrwaniu do końca walki:) Wielkie brawa! Gratulacje!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niedawno podczas czwartkowego treningu na trasie BC zakonnica zaskoczyła nas pytaniem: "trenujecie do wiosennego maratonu?" Spojrzeliśmy po sobie, hmm... musi znać się na rzeczy:) Inaczej spytałaby jak laik:) trenujecie na zawody? jakiś bieg? biegacie dla zdrowia, czy przyjemności? Często ludzie nas tak zagadują:) Ale "trenujecie do wiosennego maratonu?" Byliśmy naprawdę pod wrażeniem i pełni podziwu dla siostrzyczki:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Święta minęły, kilogramów przybyło hi,hi... Nowy Rok leci dzień za dniem, więc czas pomyśleć o wiosennym starcie w maratonie. Lecz od myślenia pary do biegania nie przybędzie:) Zatem jadziem z tym "koksem" he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pierwszy tydzień roku 2012:) pięćdziesiąt jeden kilometrów w czterech wyjściach plus w dzień niebiegowy wygibasy;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatnie tygodnie starego roku patrząc wstecz to: 42km, 36km, 43km, 45km, 42km. Dlatego koniec obijania się:) W myśl starego żołnierskiego powiedzenia: "więcej potu na ćwiczeniach mniej krwi w boju" Chociaż akurat w tym przypadku to raczej: więcej potu na treningach mniej bólu na maratonie he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Maraton wybrany:) Teraz przeglądam kalendarz w poszukiwaniu jakiejś fajnej 'połóweczki' W Żywcu byłem rok temu i było super, ale marzy mi się coś nowego. Nasłuchałem się pochlebnych opinii o Sobótce i tak rozważam ? Trochę daleko... Dojazd... hm... Ostatnio Edek z kolei reklamował Pabianice? Wolałbym góry, a i wcześniejszy termin Ślężańskiego Półmaratonu to dodatkowy plus dla tego pierwszego:) Do końca stycznia jeszcze jedna z mniejszych stawek wpisowego. Ponadto liczba zgłoszeń szybko rośnie, więc trzeba by decydować się w miarę szybko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pogoda przygotowaniom sprzyja:) zasp śnieżnych i gołoledzi przynajmniej na najbliższe dni nie widać. No to jadziem;)...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-368350442844985580?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/368350442844985580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/315-no-to-jadziem.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/368350442844985580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/368350442844985580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/315-no-to-jadziem.html' title='[315] no to jadziem ;)....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3194455983739025503</id><published>2012-01-02T21:34:00.002+01:00</published><updated>2012-01-04T12:50:09.416+01:00</updated><title type='text'>[314] I od nowa...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zaczynamy zrywać kartki z kolejnego kalendarza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczoraj tradycyjnie;) w południe krótkie &lt;a href="https://picasaweb.google.com/109825491594601010327/MorsowanieNowyRok2012R02?authuser=0&amp;amp;feat=directlink" target="_blank"&gt;noworoczne bieganie i morsowanie :)&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/gXek1ZtCfz0" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Świetną relację ze swojego debiutu zamieścił na &lt;a href="http://www.mojemaratony.pl/?p=124" target="_blank"&gt;blogu Michał&lt;/a&gt;. Nasz klubowy kolega dopiero zaczyna prowadzić: "Moje Maratony", ale już polecam:) Jego pierwsze ciekawe artykuły.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po świątecznym &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;bieganiu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; później biegałem tylko w czwartek i sobotę. Razem z wczorajszym bieganiem w ostatnim tygodniu starego roku na liczniku 42km, czyli maraton na raty hi,hi... Bardzo pasują mi ostatnio wspólne spokojne biegania po trasie BC i w naszej alei Brzozowej. Bez spinania się;) w doborowym towarzystwie i fajnej atmosferze sama przyjemność:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Początek roku, więc okazja do krótkiego podsumowania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W roku 2011 przebiegłem 2784 km:)&amp;nbsp; w 209 wyjściach. Startowałem 26 razy i zrobiłem 500km na zawodach:) "Owoce"? he,he... 2 rż Cracovia Maraton 3:41:32 i Rybnicki Półmaraton Księżycowy 1:41:34:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Ale to już było"... hi,hi dlatego trzeba patrzeć w przyszłość;) Do Emilii! też mam już numer: 315:) Nie ma co trzeba tuptać, bo wiosna tuż, tuż. Nie darmo mówi się: styczeń, luty... maj he,he... W dodatku na Nowy Rok dnia przybywa na barani skok;) Brakuje mi biegania "po białym", a prognozy na najbliższe dwa tygodnie nie dają pod tym względem żadnej nadziei:( Cóż jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nawet morsowania jakieś takie dziwne. Trochę lodu, ale wokół zamiast śniegu błoto po kostki:( &lt;strike&gt;W najbliższą niedzielę zaproponowano nam morsing podczas WOŚP na centralnym placu miasta???&lt;/strike&gt; Podsunąłem więc pomysł, żeby MOSiR załatwił kostki lodu i maszynę do sztucznego naśnieżania he,he... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Plany? biegać, biegać, biegać... Czasem zaliczyć jakiś start:) Jak się uda coś urwać z czasu będzie super:) a jak nie to też dobrze;) Najważniejsze nie złapać kontuzji i mieć z dreptania kupe radochy:) Aha, już &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;myślę&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; he,he... o pierwszym starcie tego roku w &lt;a href="http://www.truchtacz.org/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=503%3A01-5-regulamin&amp;amp;catid=75%3A1&amp;amp;Itemid=101" target="_blank"&gt;5 Biegu Spełnionych Marzeń w Mysłowicach&lt;/a&gt;?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=21&amp;amp;Itemid=189" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-uD-gLzZanLM/TwITVvZeQKI/AAAAAAAAAg8/c0uf71_K4Zs/s1600/200x250.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="color: #f6b26b;"&gt;Skoro o planach&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="color: #f6b26b;"&gt;;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="color: #f6b26b;"&gt; to pora na nasz zwiastun:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3194455983739025503?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3194455983739025503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/314-i-od-nowa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3194455983739025503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3194455983739025503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2012/01/314-i-od-nowa.html' title='[314] I od nowa...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/gXek1ZtCfz0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8130005083992305287</id><published>2011-12-27T22:34:00.000+01:00</published><updated>2011-12-27T22:34:26.804+01:00</updated><title type='text'>[313] dzień po...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzień po świętach bez biegania;) Wczoraj przed &lt;a href="http://zmorsowani.blogspot.com/2011/12/28-morsowanie-26122011.html"&gt;świątalnym morsowaniem&lt;/a&gt; krótkie bieganie na rozgrzewkę. Z dobiegiem równe siedem kilometrów. W tygodniu przedświątecznym tak jak planowałem w ramach roztrenowania jedynie trzy wyjścia;) Wtorek jedenaście kilometrów sam na sam w tempie rekreacyjnym. Za to w czwartek na treningu po trasie BC Kossak i Elf_ik przegonili mnie aż miło;) W wigilię rekordu frekwencji na cotygodniowym sobotnim spotkaniu nie było:( Była jednak miła niespodzianka;) Na drugim kółku przed zbiegiem do asfaltu zaskoczenie... Prawie jednocześnie zauważamy przeciągnięty w poprzek drogi od drzewa do drzewa biały sznurek. Myślimy ki diabeł ? Ktoś nas nie lubi ? zagradza nam drogę? Kiedy podchodzimy bliżej dziewczyny zdziwione pokazują na przywiązane do sznurka cukierki:) Zaskoczeni zastanawiamy się co jest grane ? I wtedy zza krzaków wyskakuje Wlodec z okrzykiem &lt;b&gt;wesołych świąt&lt;/b&gt; !!!! Wcześniej zrobił bramkę biegnącym przed nami:) A kiedy dowiedział się, że jesteśmy z tyłu poczekał, aby i nam zrobić niespodziankę;) Wolodec słynie z fantastycznych pomysłów, ale czegoś takiego się nie spodziewaliśmy;)&amp;nbsp; Tygodniowy kilometraż trzydzieści sześć kilometrów. Do Nowego Roku będzie podobnie;) Potem koniec obijania się, bo wiosenny maraton tuż tuż... Wczorajsze bieganie i morsowanie było zbawienne;) Wigilia - każdej  potrawy trzeba spróbować:) Pierwszy dzień świąt "powtórka z rozrywki "  plus coś na trawienie;) Biegnąc na morsowanie brzuch mi podskakiwał i  zastanawiałem się, czy woda nie wystąpi z brzegów hi,hi... Po morsingu  zaś czułem się lekki i gotowy do dalszego świętowania:) Zdziwiony tylko  byłem grubością lodu... Temperatura plusowa, a tu pod cieniutką warstwą  wody lód nie byle jaki:) Oraz powiększającą się liczebnością naszego stadka;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DRwwVr2qba0/TvorTVDX6LI/AAAAAAAAAgw/WxLE1kDUb-Y/s1600/PC260026.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-DRwwVr2qba0/TvorTVDX6LI/AAAAAAAAAgw/WxLE1kDUb-Y/s200/PC260026.JPG" width="153" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Świąteczna atmosfera i przyjemna regeneracja miała pewnie wpływ na decyzję o terminie kolejnego pluskania;) Następne już noworoczne moczenie w zimnej wodzie o stałej porze pierwszego stycznia:) Na ostatnim morsowaniu w tym roku zadebiutowały Madlen i Elf_ik, więc za tydzień będą miały już roczny staż he,he... Duże brawa i gratki należą się naszym Foczkom, bo jak się przyznały: połknęły bakcyla i już nie mogą doczekać się następnego razu:) Po raz pierwszy zjawił się też na naszym kąpielisku Mors, który pochwalił się: iż morsuje od trzydziestu sześciu lat!!! Wykonał nawet pełne zanurzenie! Zanurkował chociaż większość opinii jest przeciwna zanurzaniu głowy. Często na filmikach zwłaszcza naszych wschodnich sąsiadów ludzie zanurzają się z głową?...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/L8JTB_AXYtM" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8130005083992305287?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8130005083992305287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/313-dzien-po.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8130005083992305287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8130005083992305287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/313-dzien-po.html' title='[313] dzień po...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DRwwVr2qba0/TvorTVDX6LI/AAAAAAAAAgw/WxLE1kDUb-Y/s72-c/PC260026.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7670999429450031125</id><published>2011-12-23T22:39:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T22:39:28.473+01:00</updated><title type='text'>[312] Niespodziewany prezent-świąteczna niespodzianka..</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;W przeddzień wigilii Bożego Narodzenia dostałem od mojego Kumpla &lt;a href="http://marzycielskapoczta.pl/kuba-ostasz/#comments"&gt;Kuby Ostasz&lt;/a&gt; z &lt;a href="http://marzycielskapoczta.pl/category/chore-dzieci/"&gt;Marzycielskiej Poczty&lt;/a&gt; życzenia:) Ten niezwykły chłopak uczy się (bardzo dobrze:), uczestniczy w różnorakich zabiegach rehabilitacyjnych i jeszcze znajduje czas i siły, aby własnoręcznie przygotować takie kartki dla przyjaciół z MP od siebie i swojej rodziny:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-E3qNv4iKAas/TvTpUUXp9cI/AAAAAAAAAgM/WfOLC2Xt-xs/s1600/PC230081.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-E3qNv4iKAas/TvTpUUXp9cI/AAAAAAAAAgM/WfOLC2Xt-xs/s640/PC230081.JPG" width="469" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oprócz miłych życzeń otrzymałem także opłatek i ciasteczkową choinkę;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LW-vr-21z1A/TvTqvPDHhwI/AAAAAAAAAgY/zVB6aIfz7l0/s1600/PC230083.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="340" src="http://4.bp.blogspot.com/-LW-vr-21z1A/TvTqvPDHhwI/AAAAAAAAAgY/zVB6aIfz7l0/s400/PC230083.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poznałem Kubę przez neta i na razie nie mieliśmy okazji na osobiste spotkanie. Tzn. okazja była, lecz&amp;nbsp; nie dane było nam się spotkać. Mam jednak nadzieję, że zobaczymy się w "realu" ;) Bardzo chciałbym osobiście poznać Tego wspaniałego chłopaka. Ciężko pracuje na turnusach rehabilitacyjnych, ale nigdy nie narzeka i jest zawsze uśmiechnięty:) Jestem&amp;nbsp; pełen podziwu dla Niego i Jego Mamy. Pomimo doświadczenia przez los mają w sobie tak wielkie pokłady optymizmu:) że przekazują je innym, również zdrowym, którzy przez chwilę zapomnieli co jest w życiu najważniejsze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Też wysłałem Kubie przesyłkę świąteczną z opłatkiem. Jutro kiedy wzejdzie pierwsza gwiazdka... Chociaż dzielą nas setki kilometrów przez moment duchem będziemy razem:) Dzieląc się opłatkiem wśród swoich rodzin połamiemy się i my...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7670999429450031125?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7670999429450031125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/312-niespodziewany-prezent-swiateczna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7670999429450031125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7670999429450031125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/312-niespodziewany-prezent-swiateczna.html' title='[312] Niespodziewany prezent-świąteczna niespodzianka..'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-E3qNv4iKAas/TvTpUUXp9cI/AAAAAAAAAgM/WfOLC2Xt-xs/s72-c/PC230081.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4163322114882151133</id><published>2011-12-18T23:02:00.002+01:00</published><updated>2011-12-18T23:03:39.612+01:00</updated><title type='text'>[311] Plażowanie....</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piękna pogoda tej jesieni i zimy ani widu, ani słychu;( Prognoza do   końca roku również nie przewiduje pojawienia się królowej śniegu:( W   Święta Bożego Narodzenia ma być nawet sześć kresek powyżej zera! Dlatego   chyba zamiast tradycyjnego już morsowania w drugi dzień świąt  przyjdzie  nam uskuteczniać.... plażowanie;) Oby tylko na Wielkanoc nie  przedłużył  nam się sezon morsowy, bo w lany poniedziałek przyjdzie nam  walczyć na  śnieżne piguły;) Dzisiaj po nocnych opadach deszczu i  deszczu ze  śniegiem w południe  słoneczko. Powietrze +5, woda +3, więc  podczas  pluskania mogłem zwodować  statek;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/Morsowanie18122011" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Uf3XG87MBLg/Tu5RfumkJpI/AAAAAAAAAe8/b7FnaW4Myhk/s320/PC180035.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety nie okazał się... lodołamaczem;( i zatonął przy próbie dotarcia na drugi brzeg. Bo mimo plusowej temperatury wodę od przeciwległego brzegu pokryła cienka warstwa lodu. Chyba jedyny plus tych naszych niezimowych kąpieli to większa frekwencja Foczek niż Morsów:) 5:4 dla płci pięknej i to bez żadnych parytetów;) A do niedawna tylko Teresa musiała reprezentować kobiety. Zobaczymy jak będzie za tydzień?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś jak zwykle przed pluskaniem krótki bieg na rozgrzewkę. Tempo rekreacyjne, żeby wszyscy mogli nadążyć. Razem z dobiegiem do i z powrotem wyszło 7km. Wczoraj na Bialskiej sobotnie spotkanie biegowe i piętnaście kilometrów. W tym jedenaście i pół dreptanych pogaduch;) Czwartek trening na trasie BC i trzynastka. Dzięki naszym ścigantom w dość szybkim tempie;) Jedyne samotne bieganie we wtorek i tylko 8km. Czterdzieści trzy kilometry w czterech wyjściach to cały dorobek minionego tygodnia. Nie rezygnuję całkowicie z tuptania, ale do końca roku mam takie biegowe roztrenowanie;) Później powrót do regularnych treningów i przygotowanie do wiosennego maratonu. W nadchodzącym tygodniu planuję tylko trzy wyjścia: wtorek - solo, czwartek dystans BC i sobota klubowe spotkanie w alei brzozowej. Podobno jaka wigilia taki cały rok;) więc oby tym razem padł rekord frekwecji;) Możliwe? Ponoć nie ma rzeczy niemożliwych. Przecież skoro&amp;nbsp; zwierzęta w wigilię mówią ludzkim głosem to może cud się stanie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VPQ4FeLtvw0/Tu5d23-fe3I/AAAAAAAAAfE/oZgWWH4R-RY/s1600/903.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://1.bp.blogspot.com/-VPQ4FeLtvw0/Tu5d23-fe3I/AAAAAAAAAfE/oZgWWH4R-RY/s320/903.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Jest taki czas co łzy w śmiech zmienia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;jest taka noc co smutek w radość przemienia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; color: #cc0000; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;jest taka siła co spełnia marzenia....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="background-color: #990000; color: #cc0000;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;To właśnie magia&amp;nbsp; Świat Bożego Narodzenia!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszystkim Gościom odwiedzającym mojego bloga życzę zdrowych spokojnych i radosnych Świat Bożego Narodzenia. Niechaj w Waszych domach zagości ciepło, miłość, wiara i nadzieja...&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4163322114882151133?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4163322114882151133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/311-plazowanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4163322114882151133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4163322114882151133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/311-plazowanie.html' title='[311] Plażowanie....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Uf3XG87MBLg/Tu5RfumkJpI/AAAAAAAAAe8/b7FnaW4Myhk/s72-c/PC180035.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2865331351266814842</id><published>2011-12-11T23:08:00.002+01:00</published><updated>2011-12-12T11:56:59.685+01:00</updated><title type='text'>[310] lodowe szaleństwa...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/Morsowanie11122011r" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-5zlSJvRo218/TuUVavGpIEI/AAAAAAAAAeE/HabVek_zc3k/s320/PC110057.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś fajne zaskoczenie przed morsowaniem;) na wodzie przezroczysta, ale dość gruba "szyba";) W nocy temperatura spadła poniżej zera, lecz nie spodziewaliśmy się takiej przeszkody. Ale co tam, nie takie lody  przełamywaliśmy he,he&amp;nbsp; Po biegu na rozgrzewkę uzbrojeni w kije, klucz do  kół i jedną małą siekierkę jakoś się do wody dobraliśmy hi,hi... W tym  tygodniu było św. Mikołaja, więc tradycyjnie dzisiejsze spotkanie  Zmorsownych na&amp;nbsp; "lodowisku" było mikołajowe. W poprzednia niedzielę  byłem w Toruniu i nie mogłem uczestniczyć w niedzielnym morsowaniu:( dlatego  dziś z przyjemnością posmakowałem lodowego szaleństwa:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Ostatnio za każdym razem zjawia się Ktoś chętny by sprawdzić na własnej skórze: "co w tym jest" Jedni poprzestają na jednorazowym eksperymencie; inni łapią bakcyla i zostają z nami:) Dzisiaj dołączył Marceli, a tydzień temu Iza i oboje już zapowiedzieli się na kolejne zimne pluskania. Za tydzień Ola "odgraża" się, że również zadebiutuje i ponoć nawet zrobiła próbę w .... wannie z zimną wodą brrrrr. Co niektórzy polecają takie przygotowania, ale wśród Morsów zdania są podzielone. Raczej zgadzam się z Tymi co twierdzą, iż morsowanie w grupie, na wolnym powietrzu jest i łatwiejsze i przyjemniejsze:) Bo to tak jak z bieganiem. Maraton na treningu można zrobić, ale jak staję się na starcie wśród innych biegaczy dochodzi adrenalinka i te czterdzieści dwa kilometry w głowie nie są czymś niemożliwym. Do tego dochodzą kibice he,he... Kiedyś nas też ludzie przychodzili "podglądać" z daleka;) Teraz ośmieleni dopytują się o wrażenia, zahartowanie i wpływie na zdrowie. Najczęściej pada pytanie: "jaka woda ? ciepła?"&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Prawdziwej zimy na razie nie ma:( i podobno nie będzie, bo "Lato nie chce odejść" hi,hi.... Fajnie byłoby gdyby Boże Narodzenie było w zimowej scenerii:) Niestety prognozy meteo raczej są niezbyt obiecujące:( Mam jednak nadzieję, że Nowy Rok się postara i znów będziemy rąbać przerębel:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na razie pogoda sprzyja bieganiu, więc nie wieszam butów na kołku i tuptam sobie spoko;) Tygodniowy kilometraż mniejszy, ale wszyscy się regenerują to i ja odpoczywam:) W minionym tygodniu po połówce św. Mikołajów poniedziałek gimnastyka, wtorek spokojna dyszka, wtorek luzik i w czwartek klubowy trening na trasie biegu częstochowskiego 13km. Piątek wolne i zakończenie&amp;nbsp; &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/pdf/GP2011.pdf"&gt;Grand Prix Zabieganych 2011&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/ZakonczenieGPOslo" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-wzusqkoy_Tc/TuUgY0GFS_I/AAAAAAAAAeM/BWejCNhkxf0/s320/09122011145.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;W sobotę trochę ciężko;) ale sześć osób zdecydowało się na cotygodniowe spotkanie biegowe w alei Brzozowej. Dziś dobieg na "bałtyk" i z powrotem plus biegowa rozgrzewka to siedem kilometrów na luzie. W sumie tygodniówka 45 kilometrów. Teraz nadchodzi gorący okresprzed świąteczny to może być nieco gorzej z regularnym bieganiem:(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Święta to też czas smakołyków i biesiadowania dlatego ruszać sie trzeba, by po świętach nie trzeba było pozbywać się zbędnego balastu he,he... Odkąd biegam zimą w drugi dzień świąt zawsze udawało mi się pomiędzy jednym a drugim świętem coś tam podreptać;) Mam cichą nadzieję, że i pod tym względem tradycji stanie się zadość:) A może i świąteczne morsowanko....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2865331351266814842?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2865331351266814842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/310-lodowe-szalenstwa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2865331351266814842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2865331351266814842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/310-lodowe-szalenstwa.html' title='[310] lodowe szaleństwa...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-5zlSJvRo218/TuUVavGpIEI/AAAAAAAAAeE/HabVek_zc3k/s72-c/PC110057.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8483024943897541712</id><published>2011-12-06T23:51:00.002+01:00</published><updated>2011-12-07T00:07:13.833+01:00</updated><title type='text'>[309] ooochochocho... św. Mikołaj ...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;...się zjawił i przywiózł śnieg pod sanie;) he,he... Znaczy u nas święty, bo teraz gdzie nie spojrzeć to jakieś podróby. Podstarzałe krasnale, tudzież gwiazdory, czy inne tzw. mikołajki:( Kiedyś wielki brat ze wschodu próbował nam wmówić, że to dziadek mróz, ale mu się nie udało:) Tak samo jak nie udało się przekształcić Polski w kolejną republikę nadbałtycką:) Co jednak nie udało się zmienić w systemie totalitarnym, chyba wyjdzie w demokracji:( Jeden wycofuje godło z koszulek reprezentacji, komuś chodzi po głowie federacja państw unii... Wielkanocne Święta Zmartwychwstania Pańskiego uważa się za święto wiosenne zajączka i króliczka? A ciekawe czym niedługo nasi nowocześni europejczycy spróbują zastąpią Święta Bożego Narodzenia? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzisiejszy śnieg wprawdzie już stopniał, lecz sprawił wiele radości dzieciakom:)&amp;nbsp; i nie tylko;) Zrobiło się biało, czysto, widno i od razu bardziej optymistycznie:) Zarazem też bardzo ślisko;( Mimo to udało mi się wcześnie rano w ramach rozruchu;) po niedzielnej połówce w Toruniu wytuptać dyszkę po białym:) Było świetnie, ale jak zwykle musiał mi zepsuć dobry humor&amp;nbsp; nierozgarnięty właściciel czworonoga:( Na 'bałtyku' teren odkryty, więc z daleka widzę gościa z dużym psem. Myślę skoro ja Go widzę to On widzi, że nadbiegam. Pan idzie, rozgląda się. Oczywiście pies bez kagańca i nie na smyczy. Naiwnie podejrzewam, że przywoła psa. Niestety stary, a głupi przygląda się jak Jego pupil skacze na mnie łapami:( brudzi jasną kurtkę i o mało nie rozrywa biegowych spodni:( Kiedy mówię,&amp;nbsp; by psa przywołał, bo zniszczy mi ciuchy... zdziwiony z rozbrajającą miną oświadcza: on tak z przyjaźni. A ja mam gdzieś taką przyjaźń głupich psów i jeszcze głupszych właścicieli!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczoraj laba;) Niedziela &lt;a href="http://biegmikolajow.pl/"&gt;IX Półmaraton Świętych Mikołajów&lt;/a&gt; w Toruniu. Byłem pierwszy raz, ale bardzo chciałbym ponownie pobiec w czerwonym tłumie hi,hi.. Kapitalna impreza, świetna atmosfera, ciekawa trasa i rewelacyjny medal w kształcie dzwonka:) Chciałem go już od dawna, ale do Torunia jakoś zawsze było pod górkę;) Pakiet odebrałem w sobotę, potem z Zenkiem przy złocistym izotoniku ustaliliśmy 'taktykę' i umówiliśmy się na niedziele obok pomnika Mikołaja Kopernika:) Normalnie na zawodach można się odnaleźć choćby po klubowych koszulkach, a tu z racji zapisu w regulaminie prawie wszyscy w czerwonych koszulkach&amp;nbsp; i czapkach z białym otokiem;) W drodze na start pojawił się jeszcze Stachu, więc obowiązkowo uwieczniliśmy się na pamiątkowej fotografii:)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/PoMaratonSwMikoAjow%20%20%20%20%20" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-KJsV9wpOULo/Tt6PhESpM3I/AAAAAAAAAd0/7kSOvxiO8Qc/s320/IMG_4478+-+Kopia.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety nie trafiliśmy na pozostałych naszych: Mateusza, Jego taty, Michała:( Winna po części rekordowa liczba uczestników:) Bo wg &lt;a href="http://biegmikolajow.pl/"&gt;listy wyników&lt;/a&gt; było ponad 1700 Mikołajów:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zaraz po starcie tłok, więc biegliśmy tempem rekreacyjnym;) Później w lesie na wąskich ścieżkach już po punkcie odżywczym pogubiliśmy się i każdy leciał na własny rachunek;) Nie zakładałem bicia rekordów, ale dobrą zabawę:) I tak było:) Co nie znaczy, że całkiem odpuściłem;) Od jedenastego kilometra kiedy zostałem sam nie patrzyłem w ogóle na zegarek. Biegło mi się superowo! Po wolniejszej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pierwszej połowie miałem spory zapas sił i dlatego mogłem przyspieszyć. Fajnie tak przesuwać się cały czas do przodu:) Trochę zmylił mnie pierwszy baner META zaraz na wlocie stadionu;( lecz nie widząc mat czytających chipy domyśliłem się, że jeszcze trzeba trochę pocisnąć;) Sama trasa zwłaszcza leśny przełaj bardzo fajna. Na mecie dzieciaki wręczające dzwonki&amp;nbsp; i ciepła herbata. Potem ogrzewane duże namioty i nie posiłek, ale dosłownie "wyżerka" hi,hi... Piwo lub izotonik:) Pączek albo drożdżówka do wyboru. Grochówka, chleb ze smalcem, ogórki. Nawet wszystkiego nie spróbowałem. Później trochę tłoku w szatni:( no, ale przy takiej liczbie zawodników jest tak chyba wszędzie. Na zakończenie dekoracja najlepszych i losowanie nagród. Szkoda, że orgowie wzorem wielu innych imprez nie poszli na to by nagrody się nie dublowały:( Owszem cześć i chwała Zwycięzcom, wielkie brawa i honory! Osobiście i tak nigdy na tym nie korzystam, bo jestem tuptuś;) Teraz też netto 1:51:27 Jest jednak szansa, że jak zjem hi,hi... suplementy diety które trafiły mi się w wyniku losowania to na wiosnę sam siebie nie dogonię;) Niezmiernie zadowolony jestem z pobytu w Toruniu:) Bardzo spodobało mi się stare miasto... W dodatku dowiedziałem się o jubileuszowym XXX Maratonie Toruńskim planowanym na 13 maja 2012 roku he,he... Ważna dla mnie data:) 13-05-2007 przebiegłem swój pierwszy maraton!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W minionym tygodniu biegałem tylko we wtorek i czwartek. Razem z połówką przebiegłem 42 kilometry. Obecny zapowiada się podobnie. Dojdzie tylko prawdopodobnie sobotnie spotkanie na Bialskiej i rozgrzewka biegowa przed niedzielnym morsowaniem.&amp;nbsp; Którego nie mogę się już doczekać:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8483024943897541712?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8483024943897541712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/309-ooochochocho-sw-mikoaj.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8483024943897541712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8483024943897541712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/12/309-ooochochocho-sw-mikoaj.html' title='[309] ooochochocho... św. Mikołaj ...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-KJsV9wpOULo/Tt6PhESpM3I/AAAAAAAAAd0/7kSOvxiO8Qc/s72-c/IMG_4478+-+Kopia.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-670182535001485205</id><published>2011-11-27T22:13:00.004+01:00</published><updated>2011-12-01T07:32:49.874+01:00</updated><title type='text'>[308] Św.  Mikołaj nadchodzi, a zimy ani widu, ani słychu..</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Barbórka , Mikołaj za pasem, a tu zimy niet;( Prognoza długoterminowa też na razie przynajmniej nie przewiduje niskich temperatur:( Ciekawe mówi się Barbórka po wodzie Boże Narodzenie po lodzie;) lub odwrotnie;) A jak będzie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W najbliższą niedzielę w Toruniu pobiegniemy jako Mikołaje;) Czyżby w  grudniu na krótko? Bo ma być dziesięć lub więcej stopni na plusie;) W  każdym bądź razie już się szykuję;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-i6bFVrd5A4Y/TtKaP0ivYAI/AAAAAAAAAdI/57tdC8cGKH8/s1600/Zdj%25C4%2599cie0199.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-i6bFVrd5A4Y/TtKaP0ivYAI/AAAAAAAAAdI/57tdC8cGKH8/s320/Zdj%25C4%2599cie0199.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie nastawiam się na bicie rekordów, ale na dobrą zabawę w doborowym  towarzystwie:) Jedzie Zenek i Mad_ minstrel z ojcem:) Może jeszcze Ktoś  dołączy w ostatniej chwili? Dziś drugie morsowanie w tym sezonie. Ciepło  plus pięć stopni, lecz dość  wietrznie. Morsy jednak się nie podają i małe stadko się nad  częstochowskim "bałtykiem" zebrało;) W tym miejscu słowa uznania dla  Kobiet debiutantek, które dziś zdobyły zaszczytne miano Foczek:) Trochę  anormalne warunki;) bo na fotkach wyglądamy jakbyśmy pluskali się  wakacyjną porą. Jak dobrze się przypatrzeć to niby widać jesień na  drzewach, ale gdzie przerębel, śnieg i mróz co sprawia, że o wiele  łatwiej wchodzi się do zimnej wody:&lt;/span&gt;) &lt;a href="http://zmorsowani.blogspot.com/2011/11/22-morsowanie-27112011.html"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Fotki Patrycji&lt;/span&gt;:&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XxvFAJtWDlM/TtKfwYmYYVI/AAAAAAAAAdQ/edX4UV4PC0A/s1600/DSC06404+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-XxvFAJtWDlM/TtKfwYmYYVI/AAAAAAAAAdQ/edX4UV4PC0A/s320/DSC06404+-+Kopia.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdzie jest zima? gdzie jest zima?....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najbliższe morsowanie&amp;nbsp; Barbórkowo-Mikołajkowe mnie ominie:( Cóż bieganie nadal jest Number &lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="st"&gt;One!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Póki co fajnie się biega, ciepło sucho;) dzisiaj z rana pokropiło, ale jak ksiądz kropidłem. A deszczu nie było już ho, ho, ho... I pewnie dlatego aniołki nie maja z czego śniegu zrobić he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym tygodniu pięćdziesiąt dwa kilometry w czterech wyjściach. Wtorek godzinka biegu z przyśpieszeniami, bo czułem się jakiś zamulony;) Czwartek jak co tydzień w towarzystwie Zabieganych dyszka na trasie biegu częstochowskiego. Sobota tradycyjnie spotkanie biegowe na Bialskiej, a potem trochę mnie 'zniosło' z kursu do domu i wyszła połówka z narastającą prędkością. Niedziela dreptanie na rozgrzanie przed i po pluskaniu;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nadchodzący tydzień bardzo luzacki;) Planuję jedynie wtorek indywidualne biegano na stałej przy domowej trasce i czwartkowy trening na dystansie bc. Potem już dopiero półmaraton w mieście pierników.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bardzo jestem ciekaw jak to będzie w Toruniu, bo podobno w tym samym czasie odbywa się coroczny zjazd słuchaczy radia z którego to miast słynie;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z ostatniej chwili:) na stronie i-run.pl&amp;nbsp; Ranking Maratończyków 2011 (wszystkich) startujących w Polskich atestowanych biegach (z uwzględnieniem obcokrajowców) znalazłem się;) na 3390 pozycji&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;;) Szukajcie się:)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-670182535001485205?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/670182535001485205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/308-sw-mikoaj-nadchodzi-zimy-ani-widu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/670182535001485205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/670182535001485205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/308-sw-mikoaj-nadchodzi-zimy-ani-widu.html' title='[308] Św.  Mikołaj nadchodzi, a zimy ani widu, ani słychu..'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-i6bFVrd5A4Y/TtKaP0ivYAI/AAAAAAAAAdI/57tdC8cGKH8/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0199.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4829988834871466718</id><published>2011-11-20T20:03:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T20:03:03.044+01:00</updated><title type='text'>[307] Pierwszy śnieg, pierwsze morsowanie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym tygodniu pierwszy śnieg i pierwsze morsowanie :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W środę z samego rana pojawił się pierwszy śnieg "tej" zimy ;) Taki delikatny nieśmiały, ale widoczny znak :) że pora na... morsowanie he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś planowane &lt;a href="http://zmorsowani.blogspot.com/?zx=4505f4f5ece36ed3"&gt;otwarcie sezonu morsowego 2011/2012&lt;/a&gt;. Co prawda warunki mało zimowe :( słoneczko i pięć w porywach sześć kresek na plusie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Temperatury wody niestety nie odnotowano :( Termometr nie zakotwiczony przy brzegu wybrał wolność i odpłynął w siną dal hi,hi...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na forum liczba zadeklarowanych uczestników pierwszej w tym sezonie kąpieli nie była imponująca ;(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlatego dzisiaj niespodzianka i miłe zaskoczenie :) Dwie Foczki i dziesięciu Morsów, w tym "Pierwszaki" :) To dobra prognoza na zaś. Tym bardziej, że po morsowaniu wszyscy zgodnie orzekli następne wejście za tydzień :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Szczepionka antygrypowa zaaplikowana!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/Morsowanie201111?authuser=0&amp;amp;feat=directlink" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="176" src="http://2.bp.blogspot.com/-80NJ81fxGNk/Tsk-qGTPYVI/AAAAAAAAAbI/9_8GcQsrjz8/s640/IMG_4382+%25C5%2582%25C4%2585cz..jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Było super! Na początku krótki bieg na rozgrzewkę, a potem plum, plum....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niby nie ma mrozu i jak na te porę roku cieplutko, ale wrażenia kapitalne :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najpierw jakby w ciało zanurzone w zimnej wodzie leciutko wbijały się tysiące igiełek ;) Potem delikatne szczypanie i uczucie lekkości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po wyjściu skóra zaróżowiona odczucie przepływającego przez ciało ciepła :) W dodatku mega radocha w wyniku wzmożonego wydzielania endorfin ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Później gorąca herbatka z miodem i cytryną. Krótkie pogaduchy, pamiątkowa fota i do zobaczenia w najbliższą niedzielę :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Biegowo: pięćdziesiąt trzy kilometry w pięciu wyjściach. Oprócz dzisiejszego tuptania na rozgrzewkę wczoraj jak co tydzień sobotnie spotkanie na Bialskiej. W czwartek trening na trasie biegu częstochowskiego, a w środę i poniedziałek bieganko na stałej codziennej trasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podobno od przyszłego czwartku temperatura ma znacznie spaść poniżej zera, więc jest nadzieja może na bieganie "po białym"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już za dwa tygodnie połówka w Toruniu i tu jestem bardzo ciekawy w jakich warunkach przyjdzie nam deptać ? Jakby nie było się poleci ;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4829988834871466718?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4829988834871466718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/307-pierwszy-snieg-pierwsze-morsowanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4829988834871466718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4829988834871466718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/307-pierwszy-snieg-pierwsze-morsowanie.html' title='[307] Pierwszy śnieg, pierwsze morsowanie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-80NJ81fxGNk/Tsk-qGTPYVI/AAAAAAAAAbI/9_8GcQsrjz8/s72-c/IMG_4382+%25C5%2582%25C4%2585cz..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3994402630545432510</id><published>2011-11-14T21:55:00.000+01:00</published><updated>2011-11-14T21:55:40.943+01:00</updated><title type='text'>[306] Uczczenie Rocznicy Odzyskania Niepodległości...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może mieć różne formy. Ale bijatyki, wandalizm, agresja, nienawiść... Wszyscy widzieli w mediach, więc pop prostu szkoda słów. A przecież Ktoś kiedyś powiedział: "Pokój nie jest dany raz na zawsze i dlatego jak małżeństwo trzeba Go pielęgnować, aby trwał jak najdłużej" !&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Można też jak PZPN akurat na Dzień Niepodległości przygotować "nowoczesne" stroje i wyrzucić Godło Polski! W dodatku nie przekonują mnie wypowiedzi piłkarzy: "co my możemy zrobić... my jesteśmy od grania... ciężko się wypowiadać, bo jesteśmy jakby pracownikami...."&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapominają tylko, że dzięki poprzednim pokoleniom nie są niewolnikami ! Ludzie poświęcali życie podczas zaborów, czy okupacji niemieckiej!&amp;nbsp; Kiedy zakazywano w celu wynarodowienia używania języka ojczystego, biało czerwonych barw i Godła Polskiego. Czym ryzykują piłkarze stając w obronie Orła Białego???&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Tak samo jak śmieszne i pokrętne są tłumaczenia Laty i Jego otoczenia. Mogliby chociaż uzgodnić wspólna linię obrony. A tak jeden zastawia się dyrektywą Uni, drugi chęcią nabicia związkowej kasy, a inny papugowaniem, bo ileś tam federacji tak zrobiło. Przykre podwójnie, bo cały czas media donoszą o braku patriotyzmu, przywiązania do tradycji itp. Patriotyzm to jak kochanie:) Mówić piękne słówka, bez pokrycia można bez końca, lecz liczą się czyny !&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/CHC%C4%98-ORZE%C5%81KA-na-koszulce-pi%C5%82karskiej-REPREZENTACJI/319387344744245"&gt;CHCĘ "ORZEŁKA" na koszulce piłkarskiej REPREZENTACJI !!&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;Zabiegani już po raz trzeci uczcili Święto Narodowe tym co najbardziej lubią;) Dlatego nadmiar energii;) wyładowali biegając na promenadzie im. Cz. Niemena. Oficjalny Świąteczny Trening Zabieganych "Od świtu do zmierzchu" rozpoczął się dokładnie o wschodzie słońca 6:52 Hymnem Państwowym. Zaraz potem dwudziestoosobowa grupa: biegacze i kijkarze NW udali się na pierwszą pięciokilometrowa pętlę. Większość stanowili członkowie KLA Zabiegani Częstochowa wspierani przez sympatyków naszego klubu. Przybył także Duszpasterz Sportowców Archidiecezji Częstochowskiej ks. Łukasz Dybowski. Oczywiście w stroju sportowym by rozpocząć z nami świąteczne bieganie, a popołudniu pobiec jeszcze na zakończenie. Brawo:)&amp;nbsp; Tradycyjnie otrzymaliśmy wsparcie od Państwa Adam, którzy w punkcie zmian jak co roku ustawili namiot firmowy &lt;a href="http://olimpius.pl/"&gt;Olimpius.pl&lt;/a&gt; Przy wietrznej i bardzo chłodnej aurze był jak to określił Krzara: "miłą i osłoniętą przystanią";) Dziękujemy:) Państwo Adam nie tylko wspierają nasze sportowe przedsięwzięcia, lecz także biorą czynny udział:) Szacun:) Przez cały dzień do zachodu słońca /zawsze o pełnej godzinie i o wpół / systemem sztafetowym na trasę udawali się miłośnicy świętowania na sportowo. Portal &lt;a href="http://wczestochowie.pl/"&gt;wczestochowie.pl&lt;/a&gt; oddelegował nawet fotoreportera ;) który utrwali &lt;a href="http://www.wczestochowie.pl/kategoria//4673,swieto-niepodleglosci-na-sportowo"&gt;rozpoczęcie&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.wczestochowie.pl/multimedia/galeria/906,zabiegani-bieg-niepodleglosci-meta-godz-16-02/19303#gal,570"&gt;zakończenie&lt;/a&gt;&amp;nbsp; niepodległościowego treningu:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt; W ubiegłym roku po raz pierwszy postanowiłem tuptać cały dzionek:) Kiedy to "wyszły nici" z kolejnej &lt;a href="http://www.supermaraton.kalisz.pl/supermaraton/historia.html"&gt;Setki Kaliskiej&lt;/a&gt;  Udało się wtedy nabiegać 62 kilometry:) Idąc za ciosem w tym  roku zdecydowałem się na "powtórkę z rozrywki":) Zacząłem jak "należy" czyli  wolno;) razem z Zenkiem. Fajnie pokonało się nam trzydziestkę;) i  mój Partner musiał&amp;nbsp; udać się do domu obiecując wrócić po południu.  Potem trochę z prezesem, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;trochę z &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;naszymi  sympatycznymi dziewczynami Elf_ik i Malwiną;) Potem znów z Zenkiem,  który ostatecznie zrobił tego dnia 51 km! Brawo! Końcówka&amp;nbsp; hi,hi...  to już samotność długodystansowca;) Nie z racji braku towarzystwa tylko już "żółwiego tempa hi,hi... Szkoda, że nie zgadałem się  wcześniej&amp;nbsp; z Darkiem:( Przyznał, że gdyby wiedział chętnie biegałby cały dzień:) Z drugiej strony to gdzie mi do  Gościa, który robi w 24h ponad dwieście kilometrów:) Albo On przy mnie  by się za-truchtał, albo ja przy Nim he,he... się zajechał;) Biegało mi  się rewelacyjnie:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/TreningNiepolegOsciowy111111?authuser=0&amp;amp;feat=directlink#" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-8jkyPaxBUH8/TsBB11O2I-I/AAAAAAAAAa4/OKT_ThE7sPU/s320/IMG_4321.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;&amp;nbsp;Chociaż nie trafiłem z doborem stroju i zbyt&amp;nbsp; "wyletniłem";) Na czas maratonu byłoby OK, ale dziewięć godzin na trasie&amp;nbsp; i stopniowy spadek tempa to można się naprawdę wyziębić.&amp;nbsp; Ale co tam na najbliższą niedzielę planujemy otwarcie sezonu morsowego he,he.. trzeba &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;się &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt; hartować:) Fajna atmosfera, doborowe towarzystwo i dystans 68 km pokonany:) Więc świętowanie niezwykle udane. Tym bardziej, że dzień po żadnych stawowo kostnych dysfunkcji:) Jedynie mięśnie ud i przedramion od zimna domagały się wygrzania:) Dlatego w sobotę się piecuszyłem, a &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;lekki rozruch&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;zrobiłem &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;w niedziele&amp;nbsp; i wszystko wróciło do normy. Dzisiaj wyszedłem na spokojną dyszkę, zaś jutro planuję solidną porcję gimnastyki:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;Robi się coraz zimniej:) podobno "jadą" ze śniegiem, czyli być może już wkrótce będziemy dreptać po "białym" Od niedzieli mamy zamiar dodać dodatkowy niedzielny "trening" morsowanie;) Władze przejmuje Zima, a Lato hi,hi... musi odejść !!!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="profileName fn fsxl fwb"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3994402630545432510?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3994402630545432510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/306-uczczenie-rocznicy-odzyskania.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3994402630545432510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3994402630545432510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/306-uczczenie-rocznicy-odzyskania.html' title='[306] Uczczenie Rocznicy Odzyskania Niepodległości...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-8jkyPaxBUH8/TsBB11O2I-I/AAAAAAAAAa4/OKT_ThE7sPU/s72-c/IMG_4321.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8227147925786434546</id><published>2011-11-06T22:20:00.002+01:00</published><updated>2011-11-06T22:35:17.909+01:00</updated><title type='text'>[305] świąteczne bieganie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już w najbliższy piątek po raz trzeci uczcimy Święto Niepodległości na sportowo:) Na promenadzie im.Cz. Niemena Zabiegani organizują oficjalny świąteczny trening "od świtu do zmierzchu" Właściwie to od wschodu do zachodu słońca:) Nie będzie ścigania jak na typowych imprezach biegowych;) Dlatego do sportowego świętowania będzie mógł się włączyć Każdy bez względu na wiek i sprawność fizyczną:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=750&amp;amp;Itemid=186" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-AJ6DvQA7374/TrbpsOSSULI/AAAAAAAAAaE/mX9A1G3fCbM/s320/banner.png" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Prognoza pogody przewiduje temperaturę ok. +10, możliwe lekkie zachmurzenie, ale bez opadów:) Zapewne z samego rana będzie chłodno, lecz w południe aura będzie już zachęcała do aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W roku ubiegłym nic nie wyszło ze startu w Blizanowie na Kaliskiej Setce:( więc w ramach rekompensaty;) na-tuptałem treningowo sześćdziesiąt dwa kilometry:) Oczywiście Supermaraton Kalisia to rewelacyjna impreza:) Dochodzi, więc adrenalinka;) doping kapitalnych kibiców i ta niesamowita atmosfera:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;U nas nie chodzi o wynik:) to czasem warto potruchtać z Kimś kto dopiero zaczyna, czy musi jeszcze przeplatać jeszcze trucht marszem:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tegoroczny plan startu w Kaliszu spalił na panewce:( Bardzo chciałem być tam po raz trzeci. Niestety po huraganie który spustoszył gminę Blizanów:( imprezę zorganizowano wyjątkowo na terenie &lt;a href="http://www.supermaraton.kalisz.pl/supermaraton/index.html"&gt;kaliskiego parku w niedzielę&lt;/a&gt; Byłem gotów przełknąć bieganie po krótkich pętlach (nie cierpię;)&amp;nbsp; ale niedziela nie wchodziła w grę absolutnie:(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Aby poczuć namiastkę imprezy długodystansowej;) postanowiłem i w tym roku zacząć świąteczny trening o wschodzie i zakończyć po zachodzie słońca;) Tempo świąteczno-rekreacyjne i co na-tuptam to moje;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ubiegły tydzień to pięćdziesiąt cztery kilometry w czterech wyjściach:) Dwa "sam na sam ze sobą" hi.hi... i dwa w towarzystwie Zabieganych:) /czwartek na trasie BC, sobota w alei brzozowej/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;News:&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Nasz klubowy kolega Porpoise startował dziś w Nowym Jorku:) i ukończył amerykański maraton w świetnym czasie: 3:30:45&amp;nbsp; (5K: 0:24:54 ; 10K: 0:49:04 ;  Mile 8: 1:03:19:) Wielkie brawa i gratulacje dla Michała!!!!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8227147925786434546?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8227147925786434546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/305-swiateczne-bieganie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8227147925786434546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8227147925786434546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/11/305-swiateczne-bieganie.html' title='[305] świąteczne bieganie....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-AJ6DvQA7374/TrbpsOSSULI/AAAAAAAAAaE/mX9A1G3fCbM/s72-c/banner.png' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7925906374587130964</id><published>2011-10-30T22:19:00.000+01:00</published><updated>2011-10-30T22:19:31.602+01:00</updated><title type='text'>[304] Coś się kończy, coś zaczyna...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sezon imprez biegowych dla mnie dobiega końca. Jeszcze w listopadzie w Dniu Niepodległości &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=750&amp;amp;Itemid=186"&gt;oficjalny świąteczny trening Zabieganych&lt;/a&gt; i w grudniu... Pojadę:) po dzwonek na &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&amp;amp;action=5&amp;amp;code=19366"&gt;Półmaraton św. Mikołajów&lt;/a&gt;:) Nasłuchałem się o tej połówce samych superlatyw, więc czas doświadczyć na własnej skórze;) Więcej startów już w tym roku nie planuję:)&amp;nbsp; Starty się kończą, ale wkrótce zaczynamy sezon morsowania;) więc jak w tytule:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miniony tydzień to trzydzieści osiem kilometrów w trzech wyjściach. Wtorek indywidualnie. W czwartek w towarzystwie na trasie biegu częstochowskiego i sobota tradycyjnie Bialska.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W czwartek przed treningiem na dystansie bc kapelan częstochowskich sportowców ks. Łukasz Dybowski w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze odprawił msze św. w intencji członków naszego klubu i Ich rodzin:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jutro ostatni dzień miesiąca;) Po treningu powinno być około dwieście pięćdziesiąt kilometrów przebiegu w październiku:) Po zmianie czasu wieczory robią się bardzo długie:( Do chłodu szybko się przyzwyczajam, ale deficyt światła słonecznego działa na mnie przygnębiająco:( Całe szczęście, że bieganie i morsowanie zwiększają wydzielanie endorfin;) Regularnie duża dawka hormonów szczęścia i jak to mówią byle do wiosny;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7925906374587130964?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7925906374587130964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/304-cos-sie-konczy-cos-zaczyna.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7925906374587130964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7925906374587130964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/304-cos-sie-konczy-cos-zaczyna.html' title='[304] Coś się kończy, coś zaczyna...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4466782245065208181</id><published>2011-10-24T21:31:00.000+02:00</published><updated>2011-10-24T21:31:50.503+02:00</updated><title type='text'>[303] TY(i)DZIEŃ PO...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Fajnie było i się skończyło:) Kolejny maraton przeszedł do historii :) Nowe doznania, doświadczenia i wnioski na pewno przydadzą się na przyszłość:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Są różne szkoły jeśli chodzi o bieganie po maratonie. Niektórzy rezygnują z biegania na minimum kilka dni. Słyszałem nawet teorię: "ile przebiegniętych dziesiątek tyle dni wolnego":( Czyli po dyszce - jeden, po połówce - dwa, po maratonie - cztery:(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po pierwszych dwóch maratonach nie biegałem. Jednak kiedy Verdi polecił mi po następnym wyjście na krótkie roztruchanie postanowiłem spróbować.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzień po maratonie półgodzinne delikatne truchtanie po miękkim&amp;nbsp; okazuje się rewelacyjne. Owszem pierwsze kroki zawsze budzą&amp;nbsp; "sprzeciw", lecz z każdą chwilą jest coraz lepiej. Za to drugi dzień&amp;nbsp; "po" sobie odpuszczam chociaż czasem aż korci wskoczyć w buty;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oczywiście wiadomo wszystko zależy zapewne od tego jak się biegnie /na ile/ W moim przypadku kiedy czas oscyluje w przedziale 3:41: ... 3:50: .... metoda się sprawdza:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wcześniej kiedy odpuszczałem bieganie nie tylko po maratonie ale i innych dystansach powrót do regularnych treningów był bardziej bolesny;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Idąc tym trybem w poniedziałek po Poznaniu półgodzinne truchty:) Wtorek gimnastyka, Środa miało być spokojne bieganko, ale nogi same rwały do przodu i wyszła szybka ósemka:) W czwartek spokojny bieg i pogaduchy na dystansie biegu częstochowskiego:) Piątek luzik, a w sobotę cotygodniowe spotkanie na Bialskiej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na forum otworzyłem listę i niestety nikt się nie dopisał:( Pomyślałem trudno przecież już nie raz "dyżurowałem" w pojedynkę;)&amp;nbsp; I tu zostałem mile zaskoczony, bo w sumie odliczyło się siedem osób:) Tempo też jak na sobotę było dość dziarskie:) W dodatku po pierwszej pętli Zenek rzucił propozycję "zahaczenia" o ścieżki krosowe z "ciepłych środowych wieczorów".&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Cztery wyjścia trzydzieści dziewięć kilometrów - całkiem niezły dorobek tygodniowy:) I co najważniejsze zero dolegliwości po maratońskich:) O przepraszam to już przypadłość rutynowa;) Z Poznania przywiozłem tak jak z Krakowa, a potem z Gdańska .... katar;) Podobno leczony trwa siedem dni, a nie leczony tydzień czy jakoś tak he,he... więc powoli mija;) Na szczęście nie przeszkadza w bieganiu, bo jak tylko się rozgrzeję to nie mam kataru:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Starty na razie mi nie grożą;) Najbliższa impreza to najprawdopodobniej Oficjalny Trening Zabieganych "Od świtu do zmierzchu" z okazji Święta Niepodległości:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4466782245065208181?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4466782245065208181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/303-tyidzien-po.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4466782245065208181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4466782245065208181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/303-tyidzien-po.html' title='[303] TY(i)DZIEŃ PO...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6929824996676742149</id><published>2011-10-18T21:42:00.000+02:00</published><updated>2011-10-18T21:42:25.993+02:00</updated><title type='text'>[302] zaryzykowałem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zaryzykowałem i zapłaciłem... A jeszcze w sobotę sam przekonywałem Emilię na spotkaniu blogaczy, że trzeba zacząć wolno, by po trzydziestce przyśpieszyć he,he. Cieszę się bardzo z naszego spotkania i dziękuję Młodzieży za miłe chwile;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0QgydOqm3i4/Tp3FulJH5TI/AAAAAAAAAWQ/555BgbEOdOs/s1600/PA151831.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-0QgydOqm3i4/Tp3FulJH5TI/AAAAAAAAAWQ/555BgbEOdOs/s400/PA151831.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wcześniej jeszcze na Expo udało mi się chwilkę porozmawiać z sympatycznym i zawsze uśmiechniętym Golonem:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xAIhTjtTFEY/Tp3GF2xzbeI/AAAAAAAAAWY/iTpC9f2NasA/s1600/PA151825.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-xAIhTjtTFEY/Tp3GF2xzbeI/AAAAAAAAAWY/iTpC9f2NasA/s320/PA151825.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;12 Poznań Maraton to mój trzeci w tym mieście i bardzo chciałbym pobiec tam znowu:) Kibice są fantastyczni:) Jednak połączenia i podróż pkp to masakra:( &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na "odwrotnym" starcie zjawiłem się odpowiednio wcześniej:) Mój Team był ze mną, więc miałem ten komfort, że nie musiałem oddawać rzeczy do depozytu. Było dosyć chłodno dlatego do ostatnich chwil przed startem paradowałem w bluzie i długich spodniach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7C6SClA0C7M/Tp3L4TPB1RI/AAAAAAAAAW4/DJYOJqhiuIo/s1600/IMG_4121.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-7C6SClA0C7M/Tp3L4TPB1RI/AAAAAAAAAW4/DJYOJqhiuIo/s320/IMG_4121.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Spotkałem "Wąskiego" z Rodzinką, potem Edka, ale nigdzie nie mogłem wypatrzeć Bartka. Pisał się na 3:45 to ruszyłem za balonikami z tym czasem. Ogromna rzesza biegaczy:) nie wyobrażam sobie maratonów gdzie startuje kilkadziesiąt tysięcy ludzi! Po starcie przez chwilę biegniemy razem z Markiem z Supermaratonu Kalisz, ale w tłumie szybko się gubimy;) Pogoda wymarzona, samopoczucie znakomite tylko biec...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GaTc9haH6OA/Tp3R3pQVuDI/AAAAAAAAAXI/8BcXoa93pGs/s1600/f59747e268.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-GaTc9haH6OA/Tp3R3pQVuDI/AAAAAAAAAXI/8BcXoa93pGs/s320/f59747e268.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Kiedy trochę się przerzedziło;) odnalazł się Bartek:) Niestety na najbliższym punkcie odżywczym tracę Go z oczu:( Zastanawiam się: został w tyle, czy poszedł do przodu? W sobotę mówiliśmy, aby biec z uwagi na tłok tuż przed zającami na 3:45. Powoli przesuwam się do przodu, chociaż rozsądek podpowiada: "za szybko i za wcześnie" Hi, hi.. ryzyk fizyk:) Kto nie ryzykuje w kozie nie siedzi;) Biegnie mi się lekko jak wiosną w Krakowie:) ale czuję, że forma nie ta sama;) Nawet nie wiem kiedy wyprzedzam pacemakerów i wtedy super;) luźno, nikt nie depcze po piętach, nie kuksa łokciami, ale wszystko do czasu...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Później przez jakiś czas biegnę z Jaqiem, lecz jak poprzednio na punkcie się rozstajemy;) Chyba marny ze mnie towarzysz na maratoński dystans skoro po drodze gubię swoich partnerów;) Z drugiej strony prawie zawsze biegnę sam:( bo za szybko mi z Tymi z przodu i za wolno z tyłami;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na połówce zerknąłem na stoper i przemknęła mi&amp;nbsp; myśl: jak wytrzymam to jest nawet szansa na życiówkę:) Ale jak po chyba dwudziestym piątym kilometrze przebiegł obok mnie "Wąski" pytając: "Tomek co Ty tu robisz?" To już raczej wiedziałem, że brak pokory zostanie ukarany he,he...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/12PoznanMaraton"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-xsNKHyJF6zA/Tp3K7r7Y8KI/AAAAAAAAAWw/TFrWvPR-_ig/s320/PA162164.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po trzydziestym '"zaczyna" się maraton;) i spotykam "Kucharza" nic nie mówimy tylko przybijamy piątki, bo jasne jak słońce, że walczymy każdy ze sobą;) Dalej widzę jak "idzie do przodu" Drproctor:) Zaraz przypomina mi się Cracovia Maraton gdzie leciałem podobnie jak Bartek:) Nawet nie staram się z Nim zabrać;( Zasuwa równo, aż miło:) Widać, że rozegrał bieg jak należy:) Pomyślałem w duchu: "wytrzymaj do końca to nie tylko zrobisz RŻ, ale połamiesz 3:45":) leć, leć, leć....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A ja redukcja prędkości do "E" (ekonomiczna;) i wolno, ale do przodu;) pogadałem i poprzybijałem piątki z kibicami:) Wielkie zdziwko ??? Jakaś młoda Kobieta przed czerwonym banerem Gazety pyta: "panie Tomaszu pan chyba już trzeci raz"???? Skąd wie? Pomyliła mnie z kimś? Do mety w sumie już niedaleko, więc kalkuluję: czwórkowicze raczej nie powinni mnie dojść? Trochę zapasu chyba mam? Fajnie gdyby pojawił się "Kucharz" lecz Go nie widać. Trasę znam z pierwszej pętli to tylko zostawić coś na finisz i może nie będzie tak źle? Paliwa coraz mniej....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na czterdziestym decyzja teraz już dolecę choćby na oparach więc podrywam się:) a na uliczce do Malty 'dysze' na full:) Przed sama metą widzę jeszcze jak Arti robi sprinty na ostatniej prostej:) Ja jednak wypatruję zegara... Jest! Lecę "na łeb na szyję" Wow 3:51:08!!! Uff... szkoda mogłem mocniej:) może pękłaby pięćdziesiątka?&amp;nbsp; Z drugiej strony to przecież i tak najmniejszy wymiar kary za brak respektu dla "królewskiego dystansu":)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fSkuO571ta0/Tp3JwQKLqLI/AAAAAAAAAWg/MjgCmc4ZjuQ/s1600/PA162306.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-fSkuO571ta0/Tp3JwQKLqLI/AAAAAAAAAWg/MjgCmc4ZjuQ/s320/PA162306.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dostaję folie na grzbiet:) medal na szyję i idę szukać MLP i Mateusza. Spotykam Team przy wyjściu ze strefy mety i nawet się nie przebieram&amp;nbsp; tylko maszeruję po "złocisty izotonik" Po każdym maratonie piwo smakuje mi jak nektar bogów i świetnie stawia na nogi;) Przebieram się w suche rzeczy i w drodze na posiłek mówię: *poleciałem jak młody, poniosło mnie jak debiutanta to i zapłaciłem*:( szkoda mogło być chociaż 3:49 ... Sygnał sms odbieram wynik .... !!! Mówisz i masz !!!!&lt;a href="http://marathon.poznan.pl/images/wyniki/12pm_wyniki_v1.pdf"&gt; Netto 3:49:59!!!&lt;/a&gt; Hi,hi.... Jak to było na&amp;nbsp; koszulce chyba z 8-ej edycji: *I lowe Poznań Maraton*:)) !!!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-EcTX_kG3e0A/Tp3KIKtvcLI/AAAAAAAAAWo/I3XWIw4vHHk/s1600/PA162332.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-EcTX_kG3e0A/Tp3KIKtvcLI/AAAAAAAAAWo/I3XWIw4vHHk/s320/PA162332.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jedzenie, hotel- pakowanie, prysznic i na pkp biegiem... Na dworcu tłumy! Regio odjechał:( następny zaraz odjeżdża. Wow udało się kupić bilety na czas! W drogę. 1:30 /poniedziałek/ meta w Czewie:( Osiem godzin mordęgi w przeludnionych, spóźnionych pociągach:( z wyrwanymi drzwiami od przedziału i cuchnącymi toaletami:( brrr... Wolałbym zrobić dodatkowe dwie pętle maratonu:) Byłoby przyjemniej;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Maraton w porównaniu z przejazdem koleją to bułka z masłem;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przy takiej jeździe maraton to pikuś;) przepraszam Pan Pikuś:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poniedziałek: rozruch czy LB? Nauczony doświadczeniem wybieram półgodzinne truchtanie;) I całe szczęście:) We wtorek bardziej niż okey;) Solidna porcja gimnastyki i jest jak przed maratonem:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Następne bieganie?...... Środa nie ma szans:( Czwartek....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;------------------------------------------------------- &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trochę zazdroszczę Tym co w najbliższą sobotę lecą w Kaliszu stówkę;( Ale będę trzymał za Nich kciuki:) Boru powodzenia:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6929824996676742149?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6929824996676742149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/302-zaryzykowaem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6929824996676742149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6929824996676742149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/302-zaryzykowaem.html' title='[302] zaryzykowałem...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-0QgydOqm3i4/Tp3FulJH5TI/AAAAAAAAAWQ/555BgbEOdOs/s72-c/PA151831.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4415593056014129813</id><published>2011-10-10T22:35:00.001+02:00</published><updated>2011-10-10T22:44:46.577+02:00</updated><title type='text'>[301] to lecimy dalej...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To lecimy dalej;) Po ostatnim poście:) we wtorek ostatnie długie wybieganie przed Poznaniem - trzydzieści dwa kilometry w tempie średnio 5:33 Przy czym druga połowa jak się rozbiegałem szybciej:) od pierwszej:) Środa trochę truchtania i dla odmulenia dziesięć przebieżek;) Czwartek klubowy trening Zabieganych (10km:) na trasie biegu częstochowskiego. Piątek zasłużony odpoczynek:) a w sobotę stałe cotygodniowe spotkanie biegowe w Alei Brzozowej (15km:) Niedziela - czerwona kartka w kalendarzu i święto biegowe V Bieg Do Gorących Źródeł w Uniejowie (10km:) W sumie siedemdziesiąt dwa kilometry w czterech wyjściach:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O Uniejowie nasłuchałem się od pierworodnego i innych Zabieganych samych zachwytów, wiec nie było wyjścia musiałem doświadczyć na własnej skórze;) Zwłaszcza, że w pakiecie dostaje się wejściówkę na &lt;a href="http://www.termyuniejow.pl/pl/"&gt;Kompleks Termalno - Basenowy "Termy Uniejów"&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W dodatku klub wynajął busa:) więc grzech odpuścić okazję podróży w  towarzystwie koleżanek i kolegów Zabieganych. "Wesoły autobus" dotarł na  miejsce zgodnie z planem:) i dalej rutyna - odbiór pakietów startowych,  przebranie; tu mały dylemat na krótko, czy na długo ? Zdecydowałem się  na krótko i było super:) chociaż na półmetku pokropił nas deszczyk, ale  tak "jak ksiądz kropidłem" :) Rozgrzewka parę zdań ze znajomymi z  tras biegowych:) Pamiątkowa fotka Zabieganych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/BiegDoGoracychZrodeUniejow2011?authuser=0&amp;amp;feat=directlink"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-qzn_IQSXGok/TpNGWZBWGuI/AAAAAAAAAWE/5a0lbQDqw5E/s400/PA095865.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  i na start! Wspólne odliczanie i po wystrzale z armaty na trasę;)  Biegło mi się rewelacyjnie:) Świetna pogoda to jedno, ale bieg z Zenkiem przez większość trasy to też wspólne się motywowanie:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/116735408124765868847/VBIEGDOGORACYCHZRODE?authuser=0&amp;amp;feat=directlink#5661522785538603394"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-F3LbyEK_HW0/TpNOt3_RtxI/AAAAAAAAAWM/J7Ed_23aLiA/s400/DSC06430.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; fot. Maciej G.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Metę  osiągnąłem po&lt;a href="http://uniejow.pl/upload/mieszkaniec/news/398/open.pdf"&gt; 47 minutach i 25 sekundach:)&amp;nbsp; &lt;/a&gt;Mogłem&amp;nbsp; coś niecoś urwać z czasu, ale nie chciałem na tydzień przed &lt;a href="http://marathon.poznan.pl/pl/"&gt;12PM&lt;/a&gt; się zajechać, albo co gorsza dorobić niespodziewanej kontuzji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WpQqB1H0kgY/TpNMyDRxzgI/AAAAAAAAAWI/n9WZwdZUSRU/s1600/34.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-WpQqB1H0kgY/TpNMyDRxzgI/AAAAAAAAAWI/n9WZwdZUSRU/s400/34.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Po biegu posiłek, dekoracje, losowanie ogromnej ilości nagród i idziemy na wspomniane wcześniej Termy. Do wyboru sauny, płytki basen solankowy, chłodniejszy do pływania:) rura zajazdowa;) rewelka:) Och, po maratonie to byłaby piękna sprawa:) taka regeneracja;) Później wiadomo trzeba zaspokoić głoda:) więc kolacyjka i w drogę;) Jako, że życiówek tego dnia posypało się wśród Zabieganych bez liku:) wszyscy wracali w wyśmienitych humorach;) Fajna impreza, bardzo mi się podobało:) Dlatego jeśli nadarzy się okazja chętnie wystartuję w Uniejowie ponownie:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Teraz odpoczynek i nabieranie sił na niedzielny maraton:) cieszę się bardzo, bo zanosi się również na bliskie spotkanie z zaprzyjaźnionymi Bloggerami:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4415593056014129813?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4415593056014129813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/301-to-lecimy-dalej.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4415593056014129813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4415593056014129813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/301-to-lecimy-dalej.html' title='[301] to lecimy dalej...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-qzn_IQSXGok/TpNGWZBWGuI/AAAAAAAAAWE/5a0lbQDqw5E/s72-c/PA095865.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4217576952501529366</id><published>2011-10-03T21:49:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T21:49:31.438+02:00</updated><title type='text'>{300}...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Już w styczniu 2012 szósta rocznica życia bloga, a dziś równo trzechsetny post;) Jest więc okazja na małą refleksje. Kiedy pytają aktorów o pierwsze role w których wystąpili ileś lat temu większość chciałaby wymazać je z pamięci jakby wstydząc się braku doświadczenia. Doskonale Ich rozumiem;) Sam kiedy wracam do pierwszych wpisów wydają mi się nieporadne, a nawet wręcz śmieszne:) Ale tak jak zaczynałem wprawiać się w bieganiu tak równocześnie uczyłem się pisania:) "Na poważnie" biegać zacząłem od jesieni 2005 roku. Ale tuptałem już &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wcześniej:) Bo &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;od roku 2000:) dreptałem codziennie rano 30 minut&amp;nbsp; oprócz weekendów, świąt od kwietnia do października. W zimę zapadałem w niedźwiedzi sen i ciągle marzły mi ręce, stopy... Te pięć lat&amp;nbsp; joggingu dały mi jak to Ktoś powiedział solidny fundament pod przyszłe treningi;) Niestety w przeszłości&amp;nbsp; mam za sobą prawie dwudziestoletni staż papierośnika....:)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na szczęście w prima aprilis 95' zerwałem z nałogiem:) Było niebywale, mega&amp;nbsp; trudno:( zwłaszcza, że w końcowym stadium szło z dymem prawie czterdzieści sztuk.. a rzuciłem z dnia na dzień:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz niezmiernie się cieszę, iż uzależnienie od nikotyny zamieniłem na uzależnienie od biegania:) szkoda tylko, że tak późno;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapytano mnie: "chce Ci się tak pisać trzy po trzy? Po co to? Masz coś z tego?"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Hm...&amp;nbsp; Wyczytałem jakoby prowadzenie dzienniczka treningowego gwarantowało regularne bieganie. Niby kiedy widzi się pustą kratkę to sumienie gryzie hi,hi... Coś w tym jest! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Początkowo zacząłem pisać, żeby mieć dodatkową motywację. Z drugiej strony pisanie bloga to tak jak bieganie pewien rodzaj terapii;) Przecież biegam żeby żyć...&amp;nbsp; Czasem nie chce mi się pisać:( Czasem piszę smętnie;( Potem czytam, przerabiam tekst i zarazem przerabiam nastrój:) Dlatego blog to również pewien sposób na przekonywanie samego siebie, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Co mam z bloga??? Czytanie innych i pisanie to swoiste panaceum zaraz po bieganiu na wszelkie fatalne humory:) Lecz przede wszystkim i najważniejsze to!: &lt;u&gt;przez bloga poznałem wielu fantastycznych LUDZI&lt;/u&gt;:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z niektórymi miałem już okazję spotkać się na "video" Kubą, Bartkiem, Avą, Iloną:) :) Hankę, Midi, Wojtka, Asię, Krzysztofa i wielu innych może kiedyś....;) Na kolejne pytanie: co masz z bloga? mogę śmiało powiedzieć coś czego nie sposób kupić;) Grono sympatycznych Przyjaciół :) i to nie tylko ze światka biegaczy;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz do rzeczy;) Kusili, namawiali, mamili i wreszcie zbałamucili;) Będę po raz trzeci miał szczęście przyczynić się do podniesienia frekwencji&amp;nbsp;&lt;a href="http://marathon.poznan.pl/pl/"&gt; Poznań Maratonu&lt;/a&gt; he,he... W dodatku będzie nieco pomarańczowo;) bo spora grupa Zabieganych widnieje na liście startowej:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jak maraton to trzeba biegać, bo jak mówi stare żołnierskie powiedzenie: "więcej potu na ćwiczeniach , mniej krwi w boju" ;) W ubiegłym tygodniu udało się nabiegać 79 kilometrów w sześciu wyjściach. W tym jeden start rekreacyjny w coniedzielnym "Biegu po serce". Wrześniowy przebieg to 248 kaemów i dwa starty: 'dycha' w Zajączkach oraz czterdzieści dwa kilosy z kijkami nw w Blachowni:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najbliższa niedziela klubowy wyjazd do Uniejowa:) Słyszałem o tej imprezie wiele dobrego dlatego w tym roku postanowiłem przekonać się osobiście jak tam jest:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zaś w sobotę kolejna nasza "mała impreza" &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=19&amp;amp;Itemid=185"&gt;*Las Angelas*&lt;/a&gt;. Wcześniej &lt;a href="http://www.pzla.pl/zalaczniki_imprezy/1634_2011092794104.pdf"&gt;XXII "Złota Mila Częstochowy"&lt;/a&gt; Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego brak jakiejkolwiek informacji o tej imprezie w mediach:( ??? Przecież to&amp;nbsp; w najbliższy weekend!! Czyżby orgom nie zależało na frekwencji? Chyba, że nie chcą zbyt wielu uczestników? Najwyraźniej skoro w regulaminie pisze: "&lt;u&gt;Medale&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;
· za zajęcie miejsca od 1 do 100 w biegach, w których biorą udział uczniowie szkół&lt;br /&gt;
podstawowych i gimnazjalnych,&lt;br /&gt;
· za zajęcia miejsca od 1 do 30 w biegu głównym kobiet,&lt;br /&gt;
· za zajęcie miejsca od 1 do 30 w biegu głównym mężczyzn.????&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Uczestnictwo&lt;/u&gt;: prawo startu w biegach mają: uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych, &lt;b&gt;zawodnicy oraz osoby indywidualne posiadające aktualne badania lekarskie&lt;/b&gt; lub zgody rodziców (dotyczy młodzieży szkolnej), za które odpowiedzialny jest opiekun ekipy."&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wielu uczestników, wiele problemów, dużo działań organizacyjnych... Niska frekwencja, mało kłopotów, a kolejna edycja zaliczona;( Tylko jak to się do jednego z pierwszych punktów regulaminu: &lt;u&gt;"Cel imprezy&lt;/u&gt;:&lt;b&gt; popularyzacja biegów wśród dzieci i młodzieży oraz dorosłych&lt;/b&gt;, uczczenie obchodów 90 – lecia CKS Budowlani" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4217576952501529366?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4217576952501529366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/300.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4217576952501529366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4217576952501529366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/10/300.html' title='{300}...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2703647746492637860</id><published>2011-09-25T22:08:00.002+02:00</published><updated>2011-09-25T22:20:31.063+02:00</updated><title type='text'>[299] zemsta nordica...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;Po maratonie NW tydzień do bani :(  Dopiero w czwartek wyszedłem pobiegać, a i tak rozkwaszony bąbel mimo  zaplastrowania dokuczał:( Pobiegałem delikatnie pięćdziesiąt minut, a na  drugi dzień chodziłem jak paralityk, bo bolały mnie....&amp;nbsp; łydki;( Chyba  podświadomie chcąc odciążyć piętę biegałem bardziej na palcach;) W  piątek w akcie desperacji;) w myśl zasady czym się strułeś tym się lecz  potupałem wolno godzinkę z minutami:) Początkowo było trudno, ale potem  mięśnie się rozgrzały i pomyślałem przeszło:) Otworzyłem, więc listę na  sobotnie spotkanie biegowe w alei Brzozowej:) W ten weekend część  Zabieganych wybrała się na maratony w Warszawie i Berlinie, lecz i tak  ponad dziesięciu biegaczy zgłosiło się na dreptane pogaduchy:)&amp;nbsp;  Oczywiście z rana znowu musiałem się "rozbiegać" bo łydki nie  odpuściły;( Ja im też nie odpuszczę;) he,he... Jakaś normalnie zemsta nordica hi,hi...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;Znów dziś&amp;nbsp; padł temat  "kaliskiej setki" *Ciągnie wilka do lasu* hi,hi... Ale chyba nic z tego  nie wyjdzie:(&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;..."Ponad 400 uszkodzonych przez huragan  budynków (w tym szkoła z Blizanowie, gdzie była baza, noclegi, uroczyste  zakończenie)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;"&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;....&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Taka informacja pojawiła się na &lt;a href="http://www.supermaraton.kalisz.pl/supermaraton/"&gt;stronie organizatora.&lt;/a&gt; Bardzo współczuję tym Ludziom. Przyjmowali nas bie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;gaczy  zawsze bardzo serdecznie. Życzliwość wolontariuszy w tym dzieciaków na  punktach odżywczych i całej trasie biegu była fantastyczna:) a teraz  dotknęła Ich taka tragedia:(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zarząd  Supermaratonu Kalisz podjął decyzję, że chce utrzymać bieg w  dotychczasowej formie. Ponieważ obecnie jest to niemożliwe "27  Supermaraton Kalisia dla Blizanowa" odbędzie się na tymczasowej trasie w  parku w Kaliszu. Będzie do pokonania&amp;nbsp; pięćdziesiąt dwukilometrowych  pętli:( w niedziele 23 października:( O ile te pętle bym przebolał to  niedzielny termin niestety odpada:(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Główny start jesieni wypadł z kalendarza;( A tu już mnie "szczują" ;) Podczas maratonu NW Włodek kusił mnie Maratonem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poznańskim&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;...  Na Bialskiej jak Edek pochwalił się, że po Wrocku też wybiera się do  Krainy kwitnącego ziemniaczka;) i aż mi się zrobiło zazdrość hi,hi...  Zwłaszcza, że jak dla mnie to najlepszy maraton w kraju. Korci mnie  niesamowicie;) Tym bardziej, że podobno w tym roku start w odwrotnym  kierunku;) Zapisy jeszcze do 9 października i cały czas stała opłata  startowa:) bez gradacji jak w innych miastach:) Och, *chciałaby dusza do  raju"...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na  razie zapisany i opłacony &lt;a href="http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&amp;amp;action=5&amp;amp;code=19489"&gt;Uniejów&lt;/a&gt; i zadeklarowany na &lt;a href="http://www.biegajacyprzemek.pl/?p=269"&gt;bieg korespondencyjny&lt;/a&gt;. Ten ostatni termin pokrywa się z maratonem, lecz  przecież czas jednej z ośmiu piątek tego dystansu można by wysłać:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trzy  wyjścia w tym tygodniu po siedmiu dniach&amp;nbsp; przerwy od biegania:( Tylko  trzydzieści jeden kilometrów na liczniku i wielkie chęci na nabijanie  kilometrów przez najbliższe trzy tygodnie;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Plany, marzenia ... a życie i tak wszystko zweryfikuję. Z drugiej strony marzenia są po to , aby się spełniały trzeba im tylko podobno pomóc;) Zobaczymy.......&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;** Z ostatniej chwili:) świetnie spisali się Nasi Maratończycy w Warszawie i Berlinie!!! Szczególnie Kossak &lt;/span&gt;&lt;span class="kmsgtext-xxl"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;w &lt;span style="font-size: small;"&gt;stolicy Niemiec&lt;/span&gt; 2:52:19&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #bb0000;"&gt;netto &lt;span class="kmsgtext-xxl"&gt;2:50:57 &lt;span style="color: black;"&gt;Ogromne brawa!!! Gratulacje!!! Podziwiam:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2703647746492637860?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2703647746492637860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/299-zemsta-nordica.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2703647746492637860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2703647746492637860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/299-zemsta-nordica.html' title='[299] zemsta nordica...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7939332546620543455</id><published>2011-09-21T14:46:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T14:46:54.017+02:00</updated><title type='text'>[298] jednak bieganie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;+&lt;/b&gt;Nie ma to jednak jak bieganie:) Po doświadczeniu z Maratonem Nordic Walking, wiem na pewno bieganie jest lepsze:) Po za tym mniej się brudzą nogi hi,hi... chyba dlatego, że stopy maja krótszy kontakt z podłożem;) cha,cha...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;Na drugi raz już nie założę biegówek z siateczką na te leśne ostępy. W sobotę dorobiłem się na trasie MNW wielkiego podbiegniętego krwią bąbla:( Na dodatek pękł w bucie i zapaprał się piaskiem:( Pielęgnuje teraz intensywnie dziurę w pięcie, aby się szybko zagoiła, bo od soboty jestem pozbawiony codziennej dawki endorfin:( i ... Próbowałem zakleić i wcisnąć biegówki, ale pęka cieniutki naskórek jak pięta trze o cholewkę:( Moje bieganie mi nigdy nie zrobiło takiego ziaziu;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;W czasie maszerowania trzymając kije w dłoniach (w specjalnej rękawiczce) nie da rady nieść butelki, na punktach odżywczych picie też nie wygodne, nie mówiąc już o skoku na bok, żeby przewinąć małego;) Na krótkich marszach nie ma problemu bez picia, lecz na maratonie to bieganie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;górą:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;Wkurzające jest w maszerowaniu oszukiwanie:( Podbiegniecie kilkuset metrów jak nikt nie widzi daje nie byle jaką przewagę. A organizatorom trudno wyegzekwować zakaz podbiegania, bo ilu potrzeba by obserwatorów na trasie. Za to na biegach można chodzić do woli hi,hi....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;Jako zawody to  NW mi nie pasuje. Impreza rekreacyjna? jak najbardziej tak! Mogą być  nagrody losowane wśród wszystkich uczestników  jak na biegach, ale  klasyfikacje? wręcz niemożliwością  jest uczciwe uhonorowanie  Tych najlepszych. Przecież praktycznie za każdym  musiałby podążać  sędzia, a i to nie gwarantuje obiektywnej oceny (cytat  z regulaminu: &lt;i&gt;"Marsz  NW jest to przemieszczanie się ruchem naprzemiennym krokami do przodu, z  zachowaniem stałego kontaktu z ziemią, w taki sposób, że nie jest  widoczna gołym okiem jednoczesna utrata kontaktu obu stóp z podłożem.") &lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety ludziska&lt;i&gt; &lt;/i&gt;oszukują:( Tak, wiem na biegach też nie brakuje skracaczy:(&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Jednak w nordicu jakby jest więcej okazji, a i pokusa chyba większa&lt;i&gt;;)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;-&lt;/b&gt;Wydaje mi się również, iż biegacze w odróżnieniu od maszerów są chyba bardziej pokorni. Jak startuję pięć lat na żadnym z biegów nie widziałem, żeby biegacz który wyprzedza "zajechanego" biegacza z triumfem w głosie komentował tego słabszego. Niestety w sobotę startując pierwszy raz w NW taką reakcję uczestnika zauważyłem:(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;+&lt;/b&gt;Oczywiście jest to bardzo fajna forma aktywności ruchowej. Nie jest to tak intensywny wysiłek jak przy bieganiu i zapewne nie obciąża to tak bardzo stawów. Dla osób z dużą nadwagą może być pierwszym krokiem przygotowującym&amp;nbsp; początkowo do truchtania, a po stracie kilogramów także biegania:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Myślę, że nam biegaczom trening z kijkami raz na jakiś czas jest chyba wskazany:) Podobno pracują inne partie mięśni, więc jak rower, lub zimą narty biegowe kije mogą być urozmaiceniem treningowym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;+&lt;/b&gt;Zapewne jeszcze nie raz wcielę się w rolę badylarza;)&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wtedy naprzód marsz!!! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Zwłaszcza na dreptane pogaduchy w doborowym towarzystwie:)&lt;/span&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale bieganie na pierwszym miejscu! he,he... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7939332546620543455?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7939332546620543455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/298-jednak-bieganie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7939332546620543455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7939332546620543455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/298-jednak-bieganie.html' title='[298] jednak bieganie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4645729291629822145</id><published>2011-09-18T23:44:00.003+02:00</published><updated>2011-09-19T21:11:18.801+02:00</updated><title type='text'>[297] Nowe doświadczenie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczoraj nowe doświadczenie:) Po dziesięciu "normalnych" maratonach;) Maratonie Lednickim na 46km i dwóch setkach "wymyśliłem" start w I Maratonie Nordic Walking w Blachowni. Nie mam wprawy w "kijowaniu" he,he... ale mówię:&amp;nbsp; jak przebiegłem królewski dystans to przecież i przejdę;) Potem kiedy jeszcze najmłodszy syn zdecydował się dołączyć:) postanowiłem: zrobimy to razem:) W 2009 jak&amp;nbsp; najstarszy potomek debiutował na Maratonie Poznańskim też zgłosiłem się na prywatnego pacemakera;) Było fajnie;) Czterdzieści dwa kilometry (MARATON:) biegiem, czy marszem to jednak wyzwanie zwłaszcza dla Kogoś Kto nie trenuje regularnie:( I wtedy uczy pokory.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Start zaplanowano na 9:00 i od razu dylemat jak się ubrać ? W nocy spadek temperatury do 7stopni:( Ranek pogodny, ale bardzo zimny:( Co prawda prognozy optymistyczne zapowiadały w południe około dwudziestki na plusie:) Jednak marsz to nie bieg i do południa można zziębnąć:( Tym bardziej, że 90% trasy miało być w lesie, a ostatnio jestem pociągający...&amp;nbsp; nosem;) Na bieg to wiadomo krótko:) Wybrałem cieniutkie leginsy i równie cienką koszulkę z długim rękawem, lecz na całe szczęście tuż przed startem zmieniłem na krótkie. Bo jak słonko przygrzało to w miejscach nasłonecznionych było wręcz upalnie:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9SDJhpMT0tk/TnZSNM1b7CI/AAAAAAAAAV0/Tgm_h-hvygE/s1600/033.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://2.bp.blogspot.com/-9SDJhpMT0tk/TnZSNM1b7CI/AAAAAAAAAV0/Tgm_h-hvygE/s400/033.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zaczęliśmy mocno:( Debiutant rwał do przodu, a ja nie potrafiłem Go wyhamować:( Plan był taki, że idzie połówkę i potem decyduje: kończy, czy idzie dalej. Regulamin zresztą takową możliwość przewidywał. Na starcie dziwiłem się po co niektórzy maszerzy zakładają krótkie stuptuty ? Szydło z worka wyszło zaraz na pierwszej&amp;nbsp; dwudziestojednokilometrowej pętli:( Już po piętnastu kilometrach czułem w butach piach, kamyki, patyczki, ale dawaliśmy do przodu! Półmaraton &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pokonaliśmy w trzy godziny i młody zdecydował: wytrzepiemy buty i możemy iść na drugą pętelkę:) Po drodze były punkty z wodą, izo i batonikami, a na półmetku dostaliśmy jeszcze po pączku:) Więc na razie było okey:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uyAZKN3yEm0/TnZVH4a3s8I/AAAAAAAAAV4/zDNw-Ojvjt4/s1600/141.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="338" src="http://3.bp.blogspot.com/-uyAZKN3yEm0/TnZVH4a3s8I/AAAAAAAAAV4/zDNw-Ojvjt4/s400/141.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;Fotki z &lt;a href="http://www.chris54.webatu.com/nw_maraton/index.html"&gt;galerii&lt;/a&gt; Krzysztofa Parkitnego na stronie &lt;a href="http://www.kkta.euronet.net.pl/"&gt;Katolickiego Klubu Turystyki Aktywnej&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Schody zaczęły się jeszcze przed dwudziestym piątym kilometrem, kiedy mój zawodnik zaczął zwalniać:( Wcześniej udało się nam zawrócić uczestniczkę, która pomyliła trasę:) i w nagrodę nas wyprzedziła hi,hi.... a za Jej przykładem ruszyli Ci, którzy zaczęli od początku wolno:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nas to nie wzruszało, bo przecież nastawialiśmy się  na ukończenie. Między 30tką, a 40tką sprawdziło się powiedzenie "maraton  zaczyna się po trzydziestym kilometrze" Próbowałem mobilizować  przyszłego maratończyka na wszystkie sposoby;) Podawałem picie, coś na  ząb i zagadywałem, bo widziałem jak trwa wewnętrzna walka "z samym sobą"  Prawie dwumetrowy chłop "słusznej wagi" to nie sarenka co czmycha po lesie;) Każde przeniesienie ciężaru ciała to ogromne oddziaływanie siły na stawy i stopy w bucie nr 50 he,he... Zresztą wytrzymałość to domena nas ludzi wcześniej urodzonych;) a nie małolatów. Trochę wsparcia dodał Mu też przypadkowy jegomość, który jak usłyszał,  że mamy prawie czterdzieści kilometrów w nogach:) skwitował krótko: "ja  bym się ze....., a nie przeszedł tylu kilometrów";) Super dopingiem w  końcówce trasy był także *punkt odżywczy* przed domem "wąskiego"(czytaj  Chudego:) Prysznic serwowany przez Córkę  Jacka obudził mojego podopiecznego na dobre;)&amp;nbsp; Zaczął się dopytywać  jak stoimy z czasem, ile zostało do mety... Końcówka to "wyścig ze stoperem" bo mój maratończyk:) stwierdził: "musimy zmieścić się w siedmiu  godzinach! przecież lepiej wygląda szóstka z przodu" I znowu znalazło  potwierdzenie maratońskie powiedzenie, iż "ostatni kilometr maratonu  biegną już wszyscy, nawet zombi" Pościg się opłacił! Na mecie serdecznie  powitała nas sama dyrektor zawodów sympatyczna Aneta Stawicka, a zegar  pokazał Mateuszowi &lt;a href="http://docs.google.com/gview?url=http://przelajowa8.pl/images/stories/kom.kocowy+maraton.pdf&amp;amp;pli=1&amp;amp;chrome=true"&gt;6:58:10&lt;/a&gt;:) Otrzymaliśmy  certyfikaty ukończenia I Maratonu Nordic Walking oraz bardzo ładne i  oryginalne medale;) Cieszę się i jestem dumny, że Mati nie poddał się i choć było ciężko walczył do końca:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-qngLuRzobPc/TnZRamrTlcI/AAAAAAAAAVw/0PQon4VOaCo/s1600/IMG_4086.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-qngLuRzobPc/TnZRamrTlcI/AAAAAAAAAVw/0PQon4VOaCo/s400/IMG_4086.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Największym zaskoczeniem był fakt, że ostatni uczestnik dotarł na metę godzinę po nas. Przechodząc pod banerem Meta byliśmy przekonani, że "niesiemy czerwoną latarnię" hi, hi...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wielkie wrażenie na mnie zrobił Człowiek, który maszerował o kulach. Naprawdę wielki szacun, ogromne brawa i gratulacje!!!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bardzo fajna imprezka:) Po zawodach pieczenie kiełbaski w ognisku i losowanie nagród wśród wszystkich uczestników.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Aha muszę się jeszcze pochwalić sukcesem naszego klubowego kolegi niesamowitego Krzary! Ten zapalony &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;rowerzysta, miłośnik nart biegówek, biegacz.... wywalczył drugie miejsce w klasyfikacji open. Gratki Krzychu:) Słynie również z tego, że jak podczas zawodów prowadzi na rowerze peleton biegowy to przyjeżdża na metę ze zwycięzcą, rzuca rower i leci na trasę by pokonać ją biegiem!!! I... nie przybiega ostatni:) Tak było&amp;nbsp; m.in. na Biegu Częstochowskim i Przełajowej Ósemce. Szczerze Go podziwiam! Więcej na Jego &lt;a href="http://krzara.bikestats.pl/"&gt;blogu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miniony tydzień z maratonem to cztery wyjścia i 76km na koncie:) A..... i jeden olbrzymi czerwony pęcherz z boku pięty:( Dotychczas po żadnym z maratonów nie mówiąc o krótszych biegach nigdy nie miałem problemów z obcieraniem stóp lub pęcherzami;) Nawet po setkach he,he... Podejrzewam, że mogły to spowodować kamyki i kawałki patyków wciskające się do butów:( No cóż nowe doświadczenie... Podobno zawsze musi być ten pierwszy raz...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4645729291629822145?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4645729291629822145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/297-nowe-doswiadczenie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4645729291629822145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4645729291629822145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/297-nowe-doswiadczenie.html' title='[297] Nowe doświadczenie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9SDJhpMT0tk/TnZSNM1b7CI/AAAAAAAAAV0/Tgm_h-hvygE/s72-c/033.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7007697120853509526</id><published>2011-09-14T00:01:00.002+02:00</published><updated>2011-09-14T09:39:29.074+02:00</updated><title type='text'>[296] Miasto biegaczy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień bardzo fajny:) 57 kilometrów w pięciu wyjściach plus sobotni około piętnastogodzinny spacer po... Wiedniu;) P&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;rzejazd&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_999537315"&gt; &lt;/a&gt;&lt;a href="http://polskibus.com/"&gt;Polskim Busem&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; tam i z powrotem kosztował&amp;nbsp; mnie mniej niż bilet mpk w moim mieście hi,hi... tak tak, to nie ściema;)&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cxsH-BVPaAk/Tm5lm4b2h_I/AAAAAAAAAVU/eEYBEzD1SZ8/s1600/P9101078.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-cxsH-BVPaAk/Tm5lm4b2h_I/AAAAAAAAAVU/eEYBEzD1SZ8/s400/P9101078.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Normalny bilet kosztuje 2,50zł, a za przejazd&amp;nbsp; PB dałem ... całe &lt;b&gt;dwa złote&lt;/b&gt;:) Jeden&amp;nbsp; mankament;) Bo był to swoisty "ultramaraton" Wyjazd piątek  przed 22, w Wiedniu ok. piątej rano. Całodzienne "buszowanie" po  austriackiej stolicy do późnych godzin wieczornych:) i odjazd z Wiednia  23. Powrót do domu na ósmą rano w niedzielę:) Na szczęście komfortowe  warunki podróżowania, więc można było pospać w drodze:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M3fUd8qeRX8/Tm5omqaK_sI/AAAAAAAAAVY/QdYrEpFC2XY/s1600/P9101101.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-M3fUd8qeRX8/Tm5omqaK_sI/AAAAAAAAAVY/QdYrEpFC2XY/s400/P9101101.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po przyjeździe pierwsze co pomyślałem to oczywiście: czy spotkam jakichś biegaczy ? Tyle co zdążyłem pomyśleć i zaraz po otwarciu /6:00/ ogrodu przy Belwederze&amp;nbsp; pojawiła się biegaczka! Później im dłużej chodziłem tym większe ogarniało mnie zdziwienie. U nas przed południem, albo pod wieczór można zauważyć przemykającego joggera;) czasem kilku. Jednak tam gdzie się nie ruszyłem wszędzie, co rusz przez cały dzień&amp;nbsp; Ktoś, gdzieś biegł!!!! Nie tylko w parku, lecz prawie na każdej ulicy, a nawet... po wesołym miasteczku;) Zaczęliśmy się z synem zastanawiać, czy aby w tym mieście nie obowiązuje poruszanie się wyłącznie truchtem lub biegiem he,he... Bardzo młodzi i dojrzali, truchtacze i ścigacze, pierwsi wolno, drudzy szybko. W profesjonalnych ciuchach i zwykłych shirtach.Większość w pojedynkę, ale w parach również:) Normalnie z każdą godziną coraz bardziej żałowałem, że nie zabrałem butów biegowych he,he... Istne miasto biegaczy:) :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span id="goog_366842619"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_366842620"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Fantastyczne miasto ! Bardzo mi się podoba. I to nie tylko ze względu na biegaczy;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZpixMRZROq4/Tm-UZG67PII/AAAAAAAAAVs/gw0VIrLW6Rs/s1600/P9101377.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZpixMRZROq4/Tm-UZG67PII/AAAAAAAAAVs/gw0VIrLW6Rs/s640/P9101377.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Zdziwienie nr dwa: chcieliśmy kupić bilet dzienny na komunikację miejską i okazało się, że jest jakaś rocznica wiedeńskich tramwajów i dostaliśmy bezpłatne bilety na przejazd środkami komunikacji w godzinach 9:00 - 20:00 !!! W naszym mieście jak jest nawet dzień bez samochodu to nie ma bezpłatnego przejazdu za okazaniem dowodu rejestracyjnego jak praktykują inne samorządy:(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-36FIlU-K634/Tm0k4JhCkkI/AAAAAAAAAVQ/qEBA5E8hNMQ/s1600/IMG_3775.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-36FIlU-K634/Tm0k4JhCkkI/AAAAAAAAAVQ/qEBA5E8hNMQ/s400/IMG_3775.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zdziwienie nr trzy: w okresie  jak to się mówi transformacji pousuwano  u nas pomniki żołnierzy armii radzieckiej. A tam okazały monument i  wielgachny napis w języku rosyjskim: SŁAWA GIEROJOM KRASNEJ ARMII W BOJACH Z NIEMIECKIMI FASZYSTAMI ZA SWOBODU I NIEZAWISŁOŚĆ NARODÓW EUROPY (pod pomnikiem widoczna biegaczka z biegaczem;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Kiedyś w niemieckim Ahlbeck &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;też &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;spotkałem zadbany skwerek z pomnikiem żołnierzy radzieckich. Byłem równie zdziwiony, bo przecież to Niemcy powinni nie chcieć pamiętać kto ich pokonał i zapomnieć o niechlubnej historii.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zdziwienie nr cztery i pięć;) Bardzo dobra częstotliwość kursowania:) komunikacji miejskiej i w przeciwieństwie do mojego "podwórka" autobusem można dojechać do ścisłego centrum, a prywatnym samochodem nie.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I proza życia, podczas spaceru zwłaszcza długiego zachodzi potrzeba skorzystania z toalety. No problem. Nawet na starym mieście ogrodzone metalową barierką zejście do "metra" (WC;) W moim grodzie przy okazji tzw. rewitalizacji głównego placu takowy przybytek zasypano! Nawet nie ma śladu! &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jestem zauroczony tym Miastem:) Jego klimatem...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vWAQWzoOGr8/Tm5pT2R2kII/AAAAAAAAAVc/gh8YN-_qdeM/s1600/IMG_3805.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-vWAQWzoOGr8/Tm5pT2R2kII/AAAAAAAAAVc/gh8YN-_qdeM/s400/IMG_3805.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mógłbym pisać o różnicach na plus. Ale wiadomo jak zwykle wszystko w rękach ludzi. Dlatego wydaje mi&amp;nbsp; się ONI mają inną mentalność, podejście do życia i chyba... drugiego człowieka też. Więc lepiej krótko: inny  świat:) Oczywiście w ciągu tak krótkiego pobytu trudno wszystko  dokładnie poznać, zwiedzić, ale i tak warto było się hi,hi pomęczyć&amp;nbsp; dwie noce w  autokarze;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przypadkiem trafiłem też na ... tamtejsze dożynki;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QSULpYHmn3Q/Tm5xVagrpkI/AAAAAAAAAVg/2IgfEBJdwzo/s1600/IMG_3954.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-QSULpYHmn3Q/Tm5xVagrpkI/AAAAAAAAAVg/2IgfEBJdwzo/s200/IMG_3954.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podobnie jak u nas:) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;stoiska z kiełbaskami, piwo, występy zespołów ludowych i... tłumy ludzi;) Pogoda dopisała, aż nadto;) Nie spodziewałem się, że o tej porze roku będzie tam taki upał. Słoneczko prażyło niemiłosiernie jakby to był środek wakacji:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oczywiście co rusz słychać było, że są tu Nasi;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Wiem, że "Żywiec" biegł kiedyś &lt;a href="http://www.vienna-marathon.com/?url=welcome&amp;amp;menu=-1"&gt;Vienna City Maraton&lt;/a&gt;, bo opowiadał nam jak także trafił na podobną niezbyt maratońska pogodę. &amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Fajnie było, lecz się skończyło;) Trzeba wracać do rzeczywistości. W najbliższą sobotę kolejny maraton:) Tym razem spróbujemy swych sił z najmłodszym synem w nordic walking;) Sam jestem ciekaw czasu w jakim uda nam się przemaszerować dystans 42 kilometrów ? Limit dziesięć godzin;) więc można obstawiać hi hi......&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7007697120853509526?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7007697120853509526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/296-miasto-biegaczy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7007697120853509526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7007697120853509526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/296-miasto-biegaczy.html' title='[296] Miasto biegaczy...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cxsH-BVPaAk/Tm5lm4b2h_I/AAAAAAAAAVU/eEYBEzD1SZ8/s72-c/P9101078.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2277371610475837501</id><published>2011-09-04T22:54:00.003+02:00</published><updated>2011-09-07T19:19:27.104+02:00</updated><title type='text'>[295] Za ciosem...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nasz Kubusiek poszedł w sobotę za ciosem i w trzecim swoim wyścigu na wózku w Rzeszowie wywalczył najwyższe miejsce na pudle!!! &lt;b&gt;Gratuluję i wierzę, że to Jego "nie ostatnie słowo" !!!&lt;/b&gt; Na pewno wsparcie Przyjaciół z &lt;a href="http://marzycielskapoczta.pl/"&gt;Marzycielskiej Poczty&lt;/a&gt; dodało Mu skrzydeł, lecz zwycięstwo zawdzięcza własnej determinacji i woli walki :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Iekuq-n_o2Y/TmPalt4SdWI/AAAAAAAAAVM/DZTo_Dz5m84/s1600/DSCN8305.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-Iekuq-n_o2Y/TmPalt4SdWI/AAAAAAAAAVM/DZTo_Dz5m84/s400/DSCN8305.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;..."Trasa była trochę trudna bo na początku i na końcu jechało się po bruku, na koniec było też pod górkę ale dałem radę  Byłem mocno zmęczony ale szczęśliwy ... "&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;..."chłopaki wczoraj płakali, bo każdy chciał być pierwszy:( Ale przecież nagrody dostaliśmy takie same. Mówiłem Kamilowi, że daliśmy radę sami, a on miał gorzej bo dwa razy spadł z wózka na tym bruku. Ja od Ciebie wiem, że miejsce nie jest najważniejsze chociaż trzeba się starać.." &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Wzajemnie się wspieramy i dopingujemy przed zawodami, a nawet rywalizujemy:) Do tej pory obaj plasowaliśmy się w połowie stawki uczestników:) Ale teraz ustawił mi bardzo wysoko poprzeczkę;)&amp;nbsp; hi, hi...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Po Blachowni postanowiłem zaliczyć bieg w Zajączkach, ale wszystko uzależniałem od tego, czy uda mi się z Kimś zabrać. Niestety jest wiele fajnych biegów w małych miejscowościach tylko nie ma czym dojechać:( Zwłaszcza w "łikendy" połączeń jest tak mało, że jak jest czym dojechać:) to nie ma czym wrócić. Na szczęście *Tomad*&amp;nbsp; rzucił "hasło" na forum i się "załapałem" na transport:) Bieg św. Floriana to tylko jeden z biegów VI edycji Biegów Zajączkowskich. Są jeszcze biegi dla dzieci i bieg otwarty /dla Każdego/ na 3000 m. Bardzo lubię imprezy, gdzie bieg dla dorosłych poprzedzają biegi dzieciaków:) Bo to jest TO:) :) Wiele&amp;nbsp; dobrego &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;słyszałem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; o tym biegu i dlatego postanowiłem w tym roku sprawdzić osobiście "o co biega" :) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie zawiodłem się:) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapisy przed biegiem, startowe 15 zeta.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Fajny kameralny bieg:)&amp;nbsp; Atmosfera rodzinno - piknikowa;) Trasa w większości polnymi drogami, jedynie początek i końcówka po asfalcie. Wielki minus to hi,hi... skwar:( szczególnie dokuczliwy, bo cały czas w prażącym słońcu:( Od startu "zabrałem" się z kolegą klubowym Edkiem, który narzucił tempo przewyższające "moje wykształcenie" he, he... Przez cały czas na trasie "łykaliśmy" kolejnych biegaczy i nawet zacząłem się zastanawiać, czy jak nie wytrzymam to potem Oni&amp;nbsp; mnie nie wyprzedzą tuż przed metą:) Na dwa kilometry przed końcem Edwardo przyśpieszył, ale ja musiałem odpuścić:( Byłem zagotowany i myślałem tylko o tym jak dobiec i nie dać się pokonać na finiszu:) Udało się! &lt;a href="http://osp.zajaczki.interka.pl/news.php?cod=92"&gt;Miejsce 54&lt;/a&gt;, czas 48 minut 21 sekund:) Najwyraźniej&amp;nbsp; Kuba musiał mocno trzymać kciuki razem ze Znajomymi z Marzycielskiej Poczty:) Dzięki -Dzięki-Dzięki....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po biegu na mecie medal i woda, później w remizie posiłek. Zaskoczenie totalne:) Herbata, kawa, zimne napoje, chleb, smalec, ogórki małosolne, bułki, kiełbasa z rożna, żurek, ciasto i ciastka uff... biesiada full wypas;) Następnie dekoracje i losowanie nagród wśród wszystkich uczestników. Świetny spiker, który cały czas "nadawał" i jeszcze "cykał" zdjęcia:) Najważniejsze to jednak kolejna okazja do spotkania znajomych z Kłobucka, Pajęczna, Koszwic, Borowna i innych pobliskich miejscowości:) Poza tym fajnie, że zjechało chyba z dziesięciu członków naszego klubu:) W tym miejscu&amp;nbsp; gratuluję Tym co załapali się się na pudło lub mieli farta w losowaniu:) Podsumowując dobra imprezka na niedzielne popołudnie;) Jeśli tylko będę miał tam jak dotrzeć z przyjemnością wybiorę się za rok:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień biegowy :) 58 km w pięciu wyjściach ;) Niby nie źle ;) Jednak coraz bardziej chodzi mi po głowie ... kolejna &lt;a href="http://www.supermaraton.kalisz.pl/supermaraton/"&gt;Kaliska Setka&lt;/a&gt; ;) Zobaczymy ? Może uda się po raz trzeci wystartować w tym Supermaratonie :) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2277371610475837501?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2277371610475837501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/za-ciosem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2277371610475837501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2277371610475837501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/09/za-ciosem.html' title='[295] Za ciosem...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Iekuq-n_o2Y/TmPalt4SdWI/AAAAAAAAAVM/DZTo_Dz5m84/s72-c/DSCN8305.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-420174486381697658</id><published>2011-08-31T21:07:00.009+02:00</published><updated>2011-09-07T19:19:03.476+02:00</updated><title type='text'>[294] Sukces...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na początku muszę się pochwalić sukcesem Kuby, którego znacie z poprzednich postów:) W niedziele w Lublinie w wyścigu na swoim wózku&amp;nbsp; wywalczył "pudło" i znakomite trzecie miejsce:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8062.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8062.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8066.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8066.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8068.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8068.JPG&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8142.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/08/DSCN8142.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;HIP HIP HURA, HIP HIP HURA, HIP HURA HURA HURA !!!! ......&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;a to dopiero Jego drugi start:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trzymaliśmy wzajemnie za siebie kciuki :) Mało tego Kuba przypominał&amp;nbsp; Przyjaciołom z Marzycielskiej Poczty, by nie zapomnieli również o mnie:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A teraz mega niespodzianka:) Dostałem od&amp;nbsp; Mojego Kumpla Kuby własnoręcznie wykonany piękny złoty PUCHAR !!!! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Super Prezent Kubuśku dziękuję z całego serca !!!&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M9Eaboc_7z8/Tl5aWmyalVI/AAAAAAAAAVE/EcZ3TB1nO3I/s1600/P8310833+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-M9Eaboc_7z8/Tl5aWmyalVI/AAAAAAAAAVE/EcZ3TB1nO3I/s200/P8310833+-+Kopia.JPG" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Widać musieli dobrze wszyscy ściskać kciuki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;, bo i mnie w niedziele w Blachowni biegło się świetnie:) W sobotę wieczorem zaczęło wiać, trochę popadało i niedzielny poranek przyniósł rześkie ochłodzenie:) Co prawda w południe słonko zaczęło przygrzewać (start 12:00;) ale nie było takiego skwaru i duchoty jak w piątek:) O organizacji Przełajowej 8 można powiedzieć to co zawsze he,he.... Super ! Sprawne zapisy /w nowej hali/, bardzo ładna koszulka, powerade, baton i serek w pakiecie :) Po biegu woda, medal, certyfikat. Potem posiłek-smaczny żurek, ciastko, napój, multum nagród do losowania i to wszystko za jedyne 20 zeta !!! Aneta z Jackiem "dwoili się i troili" Jak zawsze chcieli żeby wszyscy byli zadowoleni, a roboty mieli nie mało bo to impreza dla biegaczy i maszerów NW. Trasa w większości leśnymi ścieżkami i trochę ulicami wokół stadionu gdzie usytuowano start i metę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/PrzeAjowa828082011rCz2"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-hv77MsDTOoU/Tlv00QbXcXI/AAAAAAAAAU4/L_t7Sx2ftvg/s400/IMG_3693.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zacząłem jak zwykle spoko i dopiero od czwartego kilometra przyspieszyłem, ale tak żeby mieć jeszcze siły na końcówkę;) Po połowie dystansu mijałem tych co zaczęli zbyt ambitnie:) Na samej koronie stadionu też jeszcze udało mi się przesunąć do przodu w klasyfikacji chociaż na ostatniej prostej przegrałem finisz;(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/101392853284622820294/PrzeAjowa828082011rCz1"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-U-XO_3pMW7Y/Tlv22-wO43I/AAAAAAAAAU8/0aZq6-a1Poc/s400/IMG_3720.JPG" width="400" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mam jednak usprawiedliwienie, bo *Rywal był starszy ode mnie* hi, hi.... Oczywiście zaraz za kreską Mu pogratulowałem:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/4UsteUKyZ_U/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4UsteUKyZ_U&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/4UsteUKyZ_U&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Czas nie powalający na kolana;) &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2011/bl1op.pdf"&gt;00:38:03 brutto&lt;/a&gt;, lecz o ponad pół minuty lepszy od ubiegłorocznego:) Mogłem jeszcze "przycisnąć" na trasie, ale wybrałem prędkość "ekonomiczną" cha, cha...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przełajowa 8 to także kolejna impreza z cyklu Grand Prix Zabieganych i okazja to spotkania w większym gronie:) Członków cały czas przybywa i nieraz po koszulce widać, że "swój" ale Kto zacz? Albo na liście startowej przy nazwisku stoi Zabiegani Częstochowa, lecz nijak nie idzie dopasować Osoby;) hi,hi...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Lato jakby miało się ku końcowi:( O ile w tym roku szczególnie nad Bałtykiem było lato? he,he... Coś się kończy, coś zaczyna;) Jeszcze trochę i będziemy szykować się do otwarcia kolejnego sezonu morsowego:) Z wakacji przyjechał ze mną&amp;nbsp; na słodkie wody przyjechał mors z Gdyni:) Pasowałoby wybrać mu ksywkę;) Jakieś propozycje? I może chrzciny na otwarcie sezonu?;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p3gqOkb_-CQ/Tl1HxPf8v-I/AAAAAAAAAVA/XJk8lPbb_f4/s1600/IMG_3616.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-p3gqOkb_-CQ/Tl1HxPf8v-I/AAAAAAAAAVA/XJk8lPbb_f4/s320/IMG_3616.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Górale na razie milczą;) ale meteorolodzy przebąkują o wczesnej zimie:) więc Foczki i Morsy powoli się budźcie z letniego odrętwienia;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-420174486381697658?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/420174486381697658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/sukces.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/420174486381697658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/420174486381697658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/sukces.html' title='[294] Sukces...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-M9Eaboc_7z8/Tl5aWmyalVI/AAAAAAAAAVE/EcZ3TB1nO3I/s72-c/P8310833+-+Kopia.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3496598423400612853</id><published>2011-08-24T13:48:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T18:43:38.932+02:00</updated><title type='text'>[293]maraton we dwóch....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień nad polskim morzem mogę skwitować krótko: do bani:( deszcz, chłód, piasek na plaży cały czas mokry... Żeby, chociaż tak śnieg spadł i złapał mróz to morsowanie w Bałtyku byłoby jakąś rekompensatą;) Z bieganiem też byłyby tyły, bo ciuchy i buty nie chcą schnąć, a jak tu zabrać całą szafę. Dobrze, że mając w perspektywie Maraton Solidarności nastawiałem się tylko na odpoczynek i lajtowe bieganie. Od niedzieli do niedzieli w trzech wyjściach zrobiłem dwadzieścia siedem kilometrów i dwa razy solidnie przemokłem:( Za pierwszym razem wypuściłem się przez las w kierunku Stilo i zdążyłem wrócić przed deszczem:) Następne dwa już w deszczu trochę plażą, trochę po lesie:( Kąpieli słonecznych i morskich też nie było, po za jednym letnim "morsowaniem"o szóstej rano;) "Akumulatory" nie naładowane, a tu jeszcze jak na złość to co prognoza pogody to złowrogie przepowiednie: "od czternastego sierpnia powrót prawdziwego lata. W poniedziałek upały i trzydzieści stopni na plusie" Pomyślałem fajnie jak ja na maraton to będzie grzać. Na całe szczęście ostatnio bardzo rzadko udaje im się zgadnąć co będzie z aurą za tydzień. Wcześniej&amp;nbsp; miało być lato od początku sierpnia;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piętnastego po nocnych opadach fajnie rześko :) Ale im bliżej startu coraz bardziej parno. Start w Gdyni, meta w Gdańsku trzeba więc wcześniej oddać worek z rzeczami do depozytu w autobusie. Sprawdzam jeszcze w biurze zawodów, czy Labi odebrał pakiet, bo figurował na liście startowej. Niestety wychodzi, że będę jedynym Zabieganym:( Później spotykam zaprzyjaźnione "mandarynki" z Kalisza :) z moim serdecznym kolegą Markiem Frontczakiem na czele.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ermo7T4bLso/TlQagKoujQI/AAAAAAAAAUU/KpJVTHVVZ7E/s1600/IMG_2931.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-ermo7T4bLso/TlQagKoujQI/AAAAAAAAAUU/KpJVTHVVZ7E/s400/IMG_2931.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; Następnie zaciekawiona pani reporter wypytuje mnie o Kubę, którego zdjęcie przypiąłem do koszulki, a ja tłumaczę, że to mój Przyjaciel i dziś biegniemy ten maraton razem. On trzyma kciuki, a ja tylko przebieram nogami ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-s6PXn8IBt7Y/TlQcNeCfqSI/AAAAAAAAAUY/4EN0P9esO5A/s1600/IMG_2924.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-s6PXn8IBt7Y/TlQcNeCfqSI/AAAAAAAAAUY/4EN0P9esO5A/s400/IMG_2924.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Potem oficjalne otwarcie zawodów, złożenie kwiatów pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 i w drogę...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span id="goog_1403538344"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1403538345"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-_VlIQltCdOE/TlQereRZXKI/AAAAAAAAAUc/HrxfGVtMp2g/s1600/IMG_2968.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-_VlIQltCdOE/TlQereRZXKI/AAAAAAAAAUc/HrxfGVtMp2g/s400/IMG_2968.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po życiówce w Krakowie zastanawiałem się jak pobiec ? "Napierać" jak mówi Krzara;) czy spokojnie na luzie? Pokusa była hi,hi ... duża :) Może kolejny rż ? Ale rozsądek podpowiadał: - nie daj się wkręcić w spiralę bicia rekordów! To już nie ta kategoria wiekowa, ile jeszcze możesz minut urwać? Najprawdopodobniej wcześniej czy później przypląta się kontuzja, a w najlepszym razie zniechęcenie i będzie po bieganiu:( Znam kilku rówieśników co zapomnieli, że czas pracuje na naszą niekorzyść;) i już nie biegają. Zresztą przed Cracovią była połówka w górach, wcześniej Bochnia, a tak w ogóle to wszystkie życiówki były na wiosnę. Po za tym patrząc na dotychczasowe wyniki to średnia wychodzi ok 3:50. Dlatego przyjąłem, że jak będzie poniżej czwórki to okey. Tym bardziej, że obiecałem "Wspólnikowi" myślami być z Nim.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ruszyłem chyba i tak za szybko /piątka 25'/ bo około dychy /52'/ minął mnie "autobusik" w naszych barwach klubowych z napisem Supermaraton Kalisz! Na półmetku też zameldowałem o minutę wcześniej niż na Cracovi /1:52/ No, ale wiadomo we dwóch zawsze raźniej he,he.. Był co jakiś czas prysznic z nieba, lecz&amp;nbsp; biegło mi się fajnie:) Chociaż przez większość trasy samotnie:( Za wolno żeby z tymi przede mną i za szybko co gonili za mną:) W każdym bądź razie udało mi&amp;nbsp; się wypatrzeć sympatyczne małżeństwo z Sopotu Grażynkę i Henryka, którzy nas tym razem dopingowali ) Mogłem też paru osobom powiedzieć o moim Koledze na wózku:) Pobawiłem się w przybijanie "piątek" z grupą dzieciaków w niebieskich koszulkach, którzy nie szczędzili gardeł, oraz kilkoma innymi&amp;nbsp; żywiołowymi kibicami;) Do Gdańska na Stare Miasto doleciałem sam nie wiem kiedy hi,hi... Musiał Kubuś mocno trzymać kciuki:) Potem dowiedziałem się, że zachęcał jeszcze innychznajomych:) Dalej na Westerplatte było już gorzej:( Dużo bezludnej okolicy i zacząłem się łapać, iż "przysypiam" he,he...tzn. zwalniam. Dopiero jak zobaczyłem wracające pomarańczowe koszulki zacząłem się poganiać. Kiedy jeszcze przed nawrotem zobaczyłem już wracającego Marka to obudziłem się na dobre;) Miałem do Niego ok. pięciu minut straty;( Niestety maraton okazał się "za krótki" i na metę wpadłem prawie minutę za Nim. Ale rozdzieliło nas tylko sześciu biegaczy! Teraz jak mówi: "stan rywalizacji jest 1:1" Bo w grodzie Kraka&amp;nbsp; to ja byłem szybszy:) Przed samą metą między płotkami nie myślałem jednak o miejscach, czasie, ale o uśmiechniętym chłopaku, który bardzo ciężko pracuje nad swoim ciałem. Wskazywałem witającym nas kibicom na mojego małego "Towarzysza" bo jest wytrwały jak prawdziwy maratończyk i dlatego podziwiam Go i kibicuję Mu w Jego walce z chorobą. Tak, tak oprócz nauki bardzo intensywnie ćwiczy, by być jak najbardziej sprawnym:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AOybpdbwDsE/TlTDOKfrSRI/AAAAAAAAAUg/4cWOyGp1TPY/s1600/CAPTURE11-08-15%254013%256050%256016001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://1.bp.blogspot.com/-AOybpdbwDsE/TlTDOKfrSRI/AAAAAAAAAUg/4cWOyGp1TPY/s400/CAPTURE11-08-15%254013%256050%256016001.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Maraton we dwóch skończyliśmy w dobrej formie:) &lt;a href="http://www.online.datasport.pl/results438/wyniki/1_OPEN_MARATON_GDANSK.pdf"&gt;poniżej czterech godzin&lt;/a&gt;:) Dużo słów krytycznych spadło na organizatorów jeśli chodzi o niedogodności związane z przebieraniem się, natryskami i ogólnie mówiąc logistyką. Fakt było trudno. Jednak świadomość niedogodności życiowych z jakimi na co dzień zmaga mój Przyjaciel sprawiła, że tego dnia nic nie mogło popsuć wspaniałego nastroju z ukończenia 10 maratonu:) /nie licząc kaliskich setek i tegorocznego Maratonu Lednickiego/ Nie omieszkałem zaraz napisać do Kuby, który przed maratonem przysłał mi z życzeniami własnoręcznie zrobioną kartkę! :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span id="goog_185240816"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_185240817"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Kye9eWT-WlM/TlTWJNYkjYI/AAAAAAAAAU0/-qx7p9U93vE/s1600/CCF20110824_00000.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="366" src="http://4.bp.blogspot.com/-Kye9eWT-WlM/TlTWJNYkjYI/AAAAAAAAAU0/-qx7p9U93vE/s400/CCF20110824_00000.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W najbliższą niedzielę będziemy się "pocić" hi, hi razem. Kuba w Lublinie startuje w wyścigu na wózku, a ja lecę Przełajową Ósemkę. Tym razem nie będzie jedynym dzieciakiem, bo jedzie też Jego kolega Kuba. Potem 3 września będzie ścigał się w Rzeszowie :) Trzymamy za siebie nawzajem kciuki bo jak mówił słynny czeski maratończyk Emil Zatopek: *zwycięstwo ważna rzecz, ale przyjaźń jest najważniejsza*&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzień po maratonie zrobiłem luzik, a zwyczajowe godzinne roztruchtanie w środę-a co jak wakacje to wakacje;) Potem w piątek na stałej przydomowej trasie dychę, ale biegło mi się okropnie:( powietrze jakby gęściejsze niż nad morzem, a nogi waciane hi,hi... Czyżby kłaniała się aklimatyzacja? Może dobrą formę na trasie MS po części zawdzięczam temu, że pojechałem te kilka dni wcześniej? Niemniej w sobotę na Bialskiej tj. naszej alei brzozowej czułem się już jak ryba w wodzie;) Tzn. czułem się jak na Brzozowej w Łebie he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-U4LEcdirWU4/TlTQgvaR8GI/AAAAAAAAAUk/WsnVKZSQKcI/s1600/IMG_2617.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-U4LEcdirWU4/TlTQgvaR8GI/AAAAAAAAAUk/WsnVKZSQKcI/s320/IMG_2617.JPG" width="240" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym tygodniu też się nie przemęczam, bo w niedzielę wspomniany przełaj w Blachowni. Na razie próbuję nadrabiać zaległości;) na wszystkich frontach. Do tyłu jestem z czytaniem zaprzyjaźnionych blogów, ale mam nadzieję już wkrótce wyjść na prostą he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ech, zapomniałbym:( Na koniec jeszcze prośba:) Kolega &lt;a href="http://przebiecmaraton.blogspot.com/2011/08/dwa-maratony-jeden-cel.html"&gt;drproctor (biegacz-blogger)&lt;/a&gt; postanowił zebrać środki na rehabilitację kuzyna po bardzo ciężkim wypadku. Zachęcam do wsparcia- nawet najmniejsze kwoty mają ogromne znaczenie szczegóły: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://siepomaga.pl/r/pobiegnedlapiotrka%20"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;http://siepomaga.pl/r/pobiegnedlapiotrka &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;W imieniu Bartka i Jego kuzyna Piotra z góry serdecznie dziękuje:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3496598423400612853?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3496598423400612853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/293maraton-we-dwoch.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3496598423400612853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3496598423400612853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/293maraton-we-dwoch.html' title='[293]maraton we dwóch....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ermo7T4bLso/TlQagKoujQI/AAAAAAAAAUU/KpJVTHVVZ7E/s72-c/IMG_2931.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4270874095925997095</id><published>2011-08-06T16:27:00.000+02:00</published><updated>2011-08-06T16:27:41.668+02:00</updated><title type='text'>[292] Przerwa...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Następny post dopiero po Maratonie Solidarności:) Czas na odpoczynek od zdobyczy cywilizacyjnych tv, komputera, netu i jeszcze paru innych spraw;) Oczywiście o przerwie w bieganiu nie ma mowy he,he... chociaż w nadchodzącym tygodniu to tylko bieganie regeneracyjno-relaksujące:) W niedzielę pauzuję;) niestety nie będzie mnie na kolejnym szóstym&amp;nbsp; Biegu po serce;( a potem się zobaczy;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Póki co podsumowanie tygodnia: poniedziałek towarzyszyliśmy biegaczom-pielgrzymom z Rzeszowa i Tarnobrzega na ostatnich kilometrach do Jasnogórskiego Sanktuarium. Poznaliśmy nowych fajnych ludzi "po fachu" ;) którzy przez odpowiednio trzy i cztery dni biegli do tronu Matki Bożej. Kilka dni wcześniej była też&amp;nbsp; pielgrzymka biegowa z Bytowa której uczestnicy mieli do pokonania aż 500km.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wtorek nadzwyczajne bieganie w alei brzozowej:) w trójkę, ale na ośmiu nogach hi,hi... ja i Malwiną na dwóch, a jolka na czterech;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Środa parę kilometrówek na bieżni i test pegasusów:) Fajne butki, lekkie, wygodne i jakieś takie szybkie, że nie mogę ich dogonić hi,hi....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; Czwartek dotarcie nowych kapci na dłuższym trzydziestokilometrowym wybieganiu:) Dobieg "z i do" plus dziewięć trzykilometrowych pętelek dało w sumie 33 kilometry. Więc MS&amp;nbsp; polecę w nike;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piątek wytchnienie dla kości:) i solidna porcja gimnastyki. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; Sobota jak co tydzień spotkanie biegowe na Bialskiej:) i miła niespodzianka dołączyła kolejna biegaczka:) Brawo! dziękujemy za wspólne bieganko i zapraszamy ponownie:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Post krótki, bo myślami jestem daleko;) ale tydzień "długi" biegowo;) Osiemdziesiąt pięć kilosów w pięciu wyjściach;) Oj dawno nie było tak dużżżo he,he...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Ale muszę się starać, bo mój nowy kumpel Kuba obiecał trzymać za mnie kciuki:) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wB9jMcqWPCs/TjwNEWW8qeI/AAAAAAAAAT8/JLdy_8d4hT0/s1600/DSCN9598.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-wB9jMcqWPCs/TjwNEWW8qeI/AAAAAAAAAT8/JLdy_8d4hT0/s640/DSCN9598.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W rewanżu Jemu dedykuję najbliższy start na królewskim dystansie mający w nazwie solidarność. Kuba ma za sobą swój &lt;a href="http://siec.info.pl/art/110723a1.php"&gt;pierwszy start&lt;/a&gt; na wózku, gdzie przyszło Mu rywalizować z dorosłymi. Postawą fair play na debiucie zasłużył sobie na ogromny&amp;nbsp; szacun, wielkie brawa i gratulacje:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oto Jego relacja z pierwszych zawodów (a szykuje się już na kolejne:)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Rano pojechaliśmy do Biłgoraja i autokarem zawieźli nas do Józefowa. Dostałem nr1 &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt; Okazało się, że jestem jedynym dzieckiem &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;  Wszyscy startowali razem ale osoby mniej sprawne miały do pokonania tylko pół trasy i wracały autokarem. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;START&lt;br /&gt;
&lt;img alt="zdjęcie" height="16" src="http://marzycielskapoczta.pl/obrazki/strzalka-prawo.png" style="vertical-align: middle;" width="16" /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011673.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011673.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bardzo się starałem ale przyjechałem na metę ostatni &lt;img alt=":P" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_razz.gif" /&gt; Przejechałem całą trasę 4 kilometry &lt;img alt=":evil:" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_evil.gif" /&gt;  i byłem tuż za ostatnim dorosłym panem &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;img alt="zdjęcie" height="16" src="http://marzycielskapoczta.pl/obrazki/strzalka-prawo.png" style="vertical-align: middle;" width="16" /&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011674.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011674.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najpierw tata mnie pilnował ale potem został daleko w tyle &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;  a koło mnie jechał pan na rowerze &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;&lt;br /&gt;
META &lt;img alt=":evil:" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_evil.gif" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;img alt="zdjęcie" height="16" src="http://marzycielskapoczta.pl/obrazki/strzalka-prawo.png" style="vertical-align: middle;" width="16" /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011675.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011675.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszyscy bili mi brawo i gratulowali &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;  nawet pan burmistrz &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;img alt="zdjęcie" height="16" src="http://marzycielskapoczta.pl/obrazki/strzalka-prawo.png" style="vertical-align: middle;" width="16" /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011676.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011676.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Strasznie chciało mi się pić &lt;img alt=":P" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_razz.gif" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;img alt="zdjęcie" height="16" src="http://marzycielskapoczta.pl/obrazki/strzalka-prawo.png" style="vertical-align: middle;" width="16" /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a class="lightbox" href="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011677.JPG"&gt;http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/uploads/2011/07/07.2011677.JPG&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy jechałem i zobaczyłem, że moi przeciwnicy już wracają to pomyślałem, że zawrócę za nimi i tak zrobiłem &lt;img alt=":oops:" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_redface.gif" /&gt;  ale wtedy przyszło mi do głowy, że to nie będzie fer &lt;img alt="8)" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_cool.gif" /&gt; Zmieniłem zdanie zawróciłem i dojechałem do takiej budki w połowie trasy to były dwa kilometry &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt;  Potem już szybko wracałem do mety &lt;img alt=":D" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_biggrin.gif" /&gt; Jeszcze nigdy nie jechałem tak daleko na wózku ale UDAŁO SIĘ"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;img alt=":!:" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_exclaim.gif" /&gt; &lt;img alt=":evil:" class="wp-smiley" src="http://marzycielskapoczta.pl/wp-content/plugins/smilies-themer/pau/icon_evil.gif" /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;strike&gt;&amp;nbsp;------------------&lt;/strike&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
* &lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Fajnie byłoby gdyby może do Kuby napisał&amp;nbsp; maratończyk wózkarz ? &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4270874095925997095?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4270874095925997095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/292-przerwa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4270874095925997095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4270874095925997095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/292-przerwa.html' title='[292] Przerwa...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wB9jMcqWPCs/TjwNEWW8qeI/AAAAAAAAAT8/JLdy_8d4hT0/s72-c/DSCN9598.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6778314039813977282</id><published>2011-08-01T23:59:00.006+02:00</published><updated>2011-08-02T06:57:59.072+02:00</updated><title type='text'>[291] ?...  kolejna koszulka na złomowanie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Pięć wyjść w ostatnim tygodniu na sumę pięćdziesięciu dwóch kilometrów, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;w tym dwa starty :) i oba rekreacyjno- towarzyskie ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dwieście pięćdziesiąt dwa kilometry w lipcu.&amp;nbsp; Oraz dycha na rowerze na comiesięcznej piątkowej &lt;a href="http://masa.czest.pl/"&gt;Rowerowej Masie Krytycznej&lt;/a&gt; :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1VNaGMxA5uQ/Tjb8dl2OeAI/AAAAAAAAATY/QWGBKKp0rec/s1600/IMG_2461.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-1VNaGMxA5uQ/Tjb8dl2OeAI/AAAAAAAAATY/QWGBKKp0rec/s400/IMG_2461.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzień później z rana tradycyjne cotygodniowe dreptane pogaduchy w alei brzozowej, a po obiedzie dzięki uprzejmości Tomka i Jego Lepszej Połowy kierunek stolica i debiut na Biegu Powstania Warszawskiego. Nasłuchałem się o tej imprezie... i wreszcie postanowiłem osobiście sprawdzić, czy faktycznie taki to rewelacyjny bieg? O podróży do Warszawy nie piszę, bo szkoda słów. Dziesiątki kilometrów remontowanej "jedynki" potrafią skutecznie wybić z głowy jazdę w tym kierunku :( Sam bieg rewelacja, ale sam bieg :) Obecność na trybunie honorowej przy starcie Powstańców. Odśpiewana Rota, mnóstwo małych dzieciaków w powstańczych przebraniach,&amp;nbsp; harcerze na trasie oraz przed startem rozdający biegaczom biało-czerwone opaski... i jeszcze pieśni powstańcze wieczorową porą :) Warto było to przeżyć!!! Niestety z drugiej strony gorzej: główne wejście przez bramę i opuszczony szlabanik, który setki uczestników omijało po trawniku zdążając po pakiety startowe:( Bardzo ładna pamiątkowa koszulka, lecz niestety tylko z przodu :( Bielące się na plecach ogromne logo banku po prostu kwalifikuje ją "na złomowanie" Szkoda :( W wielu koszulkach z biegów chodzę i mimochodem te biegi reklamuję;) Jednak nie widzę powodu skoro opłacam wysokie startowe, by za darmo reklamować bank? Zwłaszcza, że żaden bank jeszcze nigdy nic darmo mi nie dał. Przed startem długo myślałem ubrać "bankową koszulkę" czy klubowy plastron? W regulaminie był zapis zalecający tą pierwszą:( No to podporządkowałem się:( Tylko dlatego, że był to mój debiut na tej imprezie!&amp;nbsp; Ostatnimi czasy często gęsto nie są to już koszulki "biegowe" a firmowe:( Wielkie logo sklepu, tudzież lista sponsorów od karku do samej d.... A gdzie świadomość, iż lepiej się najeść łyżeczką niźli chochlą? Mam koszulkę z mojego debiutu maratońskiego na 4mBankmaratonie i bardzo ją lubię, więc często używam:) Zielono czarny kolor, data, postacie biegaczy, małe logo mBanku na piersi :)&amp;nbsp; I dlaczego co rusz jestem pytany: co tam pisze? skąd ten ładny shirt:) A stara prawda mówi: "nadgorliwość gorsza od faszyzmu" ! Cóż nie od dziś wiadomo: nachalność, krzykliwość&amp;nbsp; obrzydza, odstrasza i zniechęca. Kolejne złomowanie;) i wracam do przyjemności :) Przed startem udało mi się:) sam nie wiem jak w takiej rzeszy&amp;nbsp; biegaczy spotkać się z Avą i Golonem:) Co prawda warunki nie sprzyjały robieniu fotek, lecz jak tu odpuścić taka okazję:) Jakość słabiutka;)....&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DI5Bgf9navU/TjcOVmOe8JI/AAAAAAAAATk/MuQw9UaC_k0/s1600/DSC00002.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-DI5Bgf9navU/TjcOVmOe8JI/AAAAAAAAATk/MuQw9UaC_k0/s400/DSC00002.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za to Towarzystwo Superowe:) Po udokumentowaniu naszego spotkania:) Super ścigant Golon poszedł zająć miejsce na starcie, a my z Avą poszukaliśmy luźniejszego;) miejsca w biegowym peletonie. Pierwszą pięciokilometrową pętle miałem przyjemność biec u boku sympatycznej i ładnej Warszawianki, (Której w tym miejscu jeszcze raz dziękuję:) I dlatego chyba&amp;nbsp; zajęło nam to blisko &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2011/wapo110.pdf"&gt;28 minut:)&lt;/a&gt; chociaż wrażenie miałem jakbyśmy pobili rekord świata na tym dystansie hi hi.... Potem Ava zjechała do pit stopu, a ja poleciałem na drugie kółko:) Tak jak przypuszczałem wcześniej cały czas wokół pełno biegaczy! Normalnie slalom gigant cha, cha.. i tak do samej mety. Jeszcze nigdy nie wbiegałem na "kreskę" w tak licznym gronie he, he... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Za metą wspaniała niespodzianka:) Zmierzam do szatni zrzucić klejącą się do pleców mokrą bawełnę, a tu słyszę okrzyk: "tete!!!" Spoglądam.... Jest Ultrasetka! Tak jak pisała :) zjawiła się nas dopingować:) Dzięki serdeczne za duchowe wparcie i Twoją obecność:)&amp;nbsp; Kapitalne uczucie:) jestem sam;( w wielkim mieście i na mecie uroczym uśmiechem wita mnie kolejna ładna, sympatyczna Dziewczyna:) Dalej medal, fajny dyplom, napój i pod prysznic. Po natrysku "pieprzna" pomidorówa;( dekoracje i czas wracać paskudną "jedynką" do domu, bo przecież w południe kolejny niedzielny Bieg po serce:) Tutaj jeszcze muszę podziękować naszej *kierowniczce*&amp;nbsp; Która bardzo bezpiecznie nas wiozła:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po trzeciej szybko do łóżka "na ciepłe nogi" bo już o siódmej pobudka:) Punktualnie o dwunastej w parku 3 maja spotkanie na kameralnym cotygodniowym biegu i oprócz biegania świetna zabawa w doborowej obsadzie;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/BiegPoSerce"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-8fSqyyLNLRg/Tjccc_mkYpI/AAAAAAAAATo/RBZ7uxSp_iY/s400/169.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz jeszcze słowo&amp;nbsp; o niecodziennym bieganiu. Dziś z Anniką, Tomadem, Kucharzem i PB wybiegliśmy na rogatki miasta, by przywitać kolegów biegaczy z Pielgrzymki Biegowej Rzeszów-Tarnobrzeg-Jasna Góra. W zasadzie to dwie pielgrzymki w jednej:) XV z Tarnobrzega i VI z Rzeszowa. Jako delegacja miejscowych:) Zabieganych towarzyszyliśmy naszym Przyjaciołom na ostatnich kilometrach do tronu Najświętszej Panienki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zamiast opisu dwie fotorelacje:&lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/PielgrzymkaBiegowa?authuser=0&amp;amp;feat=directlink"&gt; Pielgrzymka&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/PielgrzymkaBiegowaRzeszowTranobrzegCzestochowa"&gt;Biegowa&lt;/a&gt; do pooglądania;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Uff.... działo się, oj działo;) W tym tygodniu jeszcze "dokładam do pieca" hi, hi... a potem ORKa tzn. Obóz Regeneracyjno Kondycyjny cha,cha...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6778314039813977282?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6778314039813977282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/291-kolejna-koszulka-na-zomowanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6778314039813977282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6778314039813977282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/08/291-kolejna-koszulka-na-zomowanie.html' title='[291] ?...  kolejna koszulka na złomowanie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1VNaGMxA5uQ/Tjb8dl2OeAI/AAAAAAAAATY/QWGBKKp0rec/s72-c/IMG_2461.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7128414232842522149</id><published>2011-07-24T22:06:00.000+02:00</published><updated>2011-07-24T22:06:16.864+02:00</updated><title type='text'>[290]"Ruski" mnie ścigał...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety białogłowa mająca dziś pojawić się na dzisiejszym &lt;a href="http://biegposerce.pl/"&gt;Biegu po serce&lt;/a&gt; wybrała wyjazd na zakupy do pewnego marketu;( Jest jednak szansa, że "poprawi się" i za tydzień będzie z nami:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś po raz kolejny rekord frekwencji:) Organizatorzy zaprosili też jako Gościa specjalnego Martę Jeż (Którą przedstawili jako mistrzynię świata w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Racketlon"&gt;racketlonie&lt;/a&gt;) I tylko zwycięzca od trzech niedziel ten sam;) niesamowity Piotrek Bodanko:) Gratki i wielkie brawa !&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Wczoraj tradycyjne spotkanie biegowe w alei brzozowej;) i po drodze mała niespodzianka;) Wbiegam na Rynek Wieluński i już z daleka widzę pod małym kościółkiem grupę turystów z plecakami. Kiedy zaczynam wbiegać pod Bialską słyszę za sobą tupot nóg. Nie oglądam się podejrzewając, że ściga mnie Kossak. Nagle obok pojawia się "biegacz" w swetrze, spodniach w kant i sandałach:) Pierwsza myśl: jakiś dziwak. A tu słyszę słowa w obcym narzeczu i Gościu pokazuje na moje buty. Druga myśl: Ruski mnie ściga i chce "skroić" mi moje asicsy;) hi,hi ... Zatrzymuję się, On też i coś nawija;) Ale nie mogę Go zrozumieć. Ani to rosyjski ? Podobny, lecz jakiś dziwny? Na szczęście więcej rozumiał niż umiał powiedzieć po polsku he,he.... W końcu wyszło, iż chodzi Mu... o sklep z butami do biegania:) Podałem namiary na &lt;a href="http://olimpius.pl/"&gt;Olimpius.pl &lt;/a&gt;bo to w zasadzie jedyny taki sklep w naszym mieście i pognałem na miejsce zbiórki, żeby potem nie gonić całej grupy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Piątek wolne od biegania i w ramach regeneracji pluskanie w ciepłych wodach częstochowskiego "adriatyku" ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_l0dQdBn6y0/TixrEGbfn8I/AAAAAAAAATA/OxNDcC3cGJw/s1600/Zdj%25C4%2599cie0187.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-_l0dQdBn6y0/TixrEGbfn8I/AAAAAAAAATA/OxNDcC3cGJw/s640/Zdj%25C4%2599cie0187.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czwartek trening na trasie BC i smutne bieganie:( Na ulicy pogotowie reanimowało młodego człowieka, który zasłabł i niestety pomimo wysiłku ratowników zmarł. Takie tragiczne zdarzenia uzmysławiają jak kruche jest istnienie ludzkie. W dodatku bardzo długo &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;zafoliowane &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ciało leżało&amp;nbsp; w środku miasta na ulicy zanim zjawiła się ekipa zakładu pogrzebowego, czego już zrozumieć nie potrafię:(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Środa bieżnia, a wtorek stała codzienna trasa i lajtowe tuptanie po poniedziałkowej gimnastyce:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień z pięcioma treningami i siedemdziesięcioma pięcioma kilometrami:) Nawet nie zauważyłem kiedy tyle nabiegałem;) Ale jest super:) Trochę plany się pozmieniały, więc trzeba improwizować;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W najbliższą sobotę start w Biegu Powstania Warszawskiego! Organizatorzy zapowiadają &lt;a href="http://wosir.waw.pl/index.php?pid=1&amp;amp;id=685"&gt;takie atrakcje&lt;/a&gt; że szkoda będzie "lecieć na łeb, na szyję" Tempo rekreacyjno-wycieczkowe co by jak najwięcej zobaczyć, przeżyć i zapamiętać:) Bo jak słyszałem wrażenia z tego nocnego biegu są rewelacyjne. Na szczęście wybrałem dystans 10km:) To czego nie dojrzę na pierwszej pętli, będę miał szansę wypatrzeć na drugiej;) Obawiam się jedynie tłumu uczestników, którzy na tak krótkim kółku nie zdążą się "rozciągnąć" po trasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na koniec prośba do odwiedzających mojego bloga. Z prawej strony jest banerek do &lt;a href="http://marzycielskapoczta.pl/jak-mozesz-pomoc/"&gt;marzycielskiej poczty&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://marzycielskapoczta.pl/category/chore-dzieci/page/5/"&gt;Lista chorych dzieciaków&lt;/a&gt;, które uwielbiają dostawać listy i kartki nie jest bardzo długa. Wysłanie kartki lub krótkiego listu nie jest specjalnie kosztowne, ani czasochłonne. Ale skoro może dać tym dzieciakom chwile radości to myślę warto chwycić za pióro:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7128414232842522149?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7128414232842522149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/290ruski-mnie-sciga.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7128414232842522149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7128414232842522149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/290ruski-mnie-sciga.html' title='[290]&quot;Ruski&quot; mnie ścigał...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_l0dQdBn6y0/TixrEGbfn8I/AAAAAAAAATA/OxNDcC3cGJw/s72-c/Zdj%25C4%2599cie0187.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6038252170291853046</id><published>2011-07-17T23:52:00.002+02:00</published><updated>2011-07-17T23:57:06.807+02:00</updated><title type='text'>[289] wyjazd klubowy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Biegowo tydzień nieco "chudszy" 41 kilometrów w czterech wyjściach;( W  tym dwa starty :) Wtorek bieżnia, czwartek trasa BC, sobota VI  Dobrodzieńska Dycha i tradycyjnie już w niedzielne południe parkowy Bieg  po serce. Dobrodzień to kolejna impreza z cyklu Grand Prix Zabieganych  :) Dlatego Zarząd&amp;nbsp; zorganizował wyjazd klubowy :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pjkaucXccuk/TiNW2jVz6GI/AAAAAAAAAS4/ObWe19cBS7Q/s1600/IMG_0052.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="366" src="http://1.bp.blogspot.com/-pjkaucXccuk/TiNW2jVz6GI/AAAAAAAAAS4/ObWe19cBS7Q/s400/IMG_0052.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W krótkim okresie czasu po raz drugi busem wracał z nami  rower he, he... Tym razem szczęście uśmiechnęło się do Darka (sympatyka  Zabieganych:) Ale być może wkrótce już Zabieganego? hi,hi.... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6RktqYNC2cY/TiNDS3mwCeI/AAAAAAAAASs/zeDNKQXpmSY/s1600/Osttavice+035.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="384" src="http://3.bp.blogspot.com/-6RktqYNC2cY/TiNDS3mwCeI/AAAAAAAAASs/zeDNKQXpmSY/s640/Osttavice+035.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Fajny bieg, start na stadionie, potem piąteczka asfaltem i powrót tą sama drogą. Bardzo ciepło, chociaż lepiej niż w roku ubiegłym. Wodne kurtyny przygotowane na trasie przez strażaków to kapitalny pomysł:) Podobnie jak zraszacze na stadionie;) Po biegu złocisty izotonik lub inny napój, kiełbaska z rożna, dekoracje, losowanie nagród i jeszcze mrożona kawa serwowana przez Idee Kaffee;) &lt;a href="http://www.online.datasport.pl/results425/wyniki/01_OPEN.pdf"&gt;Wyniki&lt;/a&gt; od razu sms-em i wieczorkiem zaraz na necie to jest super:) ! Brawo Szafar :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po sobotnim ściganiu;) w niedziele rozbieganie na &lt;a href="http://biegposerce.pl/"&gt;Biegu po serce &lt;/a&gt;:) Cieszy coraz większa frekwencja:) oraz sprawność organizatorów;) W niedzielny wieczór wyniki i fotki już na stronie:) Szkoda tylko, że uczestnicy nie mogą sobie ściągnąć swoich fotek:( Podobno będą zapraszani na kolejne edycje lokalni politycy, artyści, przedstawiciele klubów, oraz inne osoby "ze świecznika":) Dystans 5 i 2.5 km i rekreacyjna formuła biegu sprawia, że to może być bieg dla każdego:) Kto chce może się pościgać:) Inni pokonać trasę na "zaliczenie" a przy okazji świetnie się się bawić;) Już drugi raz razem z Magdą postawiliśmy na dobrą zabawę:) zapraszając do naszego wesołego "pociągu" zwłaszcza Tych co mają "kłopoty":) Sprawne zapisy przyjmowane przez sympatyczną szefową biura zawodów:) startowe koszulki z numerami;) woda na mecie:) No i wkrótce losowanie wycieczki do Berlina wśród startujących w miesiącu lipcu:) Polecam początkującym i nie tylko;) na zaostrzenie apetytu przed niedzielnym obiadem he,he...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-k9O-0RsNuFM/TiNZCMq-BJI/AAAAAAAAAS8/ldbJeBA1Nh8/s1600/SAM_0291+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="344" src="http://3.bp.blogspot.com/-k9O-0RsNuFM/TiNZCMq-BJI/AAAAAAAAAS8/ldbJeBA1Nh8/s640/SAM_0291+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś chyba udało mi się "zwerbować" kolejną przedstawicielkę płci pięknej;) ale o tym przekonamy się za tydzień:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6038252170291853046?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6038252170291853046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/289-wyjazd-klubowy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6038252170291853046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6038252170291853046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/289-wyjazd-klubowy.html' title='[289] wyjazd klubowy...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pjkaucXccuk/TiNW2jVz6GI/AAAAAAAAAS4/ObWe19cBS7Q/s72-c/IMG_0052.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6775148024493203892</id><published>2011-07-14T23:31:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T23:31:02.919+02:00</updated><title type='text'>[288] o nieznajoma o piękna pani...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czwartek od południa pada, grzmi, trochę się przejaśnia i tak w kółko. Na forum cisza, więc wrzuciłem "zachętkę" jak co tydzień w temacie trening na trasie BC. Annika z chęcią, chciałby, ale nie da rady:( Uff jest dopisany Rico to już nie będę sam:) Między kolejnymi opadami spotykamy się na trasie;) dochodzą jeszcze EdekB i Sikor, a po drodze dołącza Karolina ;) Trochę miejscami kropi, ale jest fajnie cieplutko:) tylko bardzo parnie. Robimy dychę z przyśpieszeniem na końcu, żegnamy się i zmykamy przed kolejną falą deszczu;) Za klasztorem widać nadciągające ciemne chmurzyska i słychać pomruki burzy, ale jeszcze niecałe dwa kilosy, więc myślę zdążę. Lecę środkiem alei i widzę naprzeciwko Super Babkę;) Zerkam, żeby nacieszyć oko ;) delikatne pantofelki, zgrabne nóżki, zwiewna sukienka, świetna figura, nienaganna fryzura, parasolka w dłoni... I gdy się mijamy słyszę: "brawo, brawo tylko podziwiać" :) Zaskoczony dziękuję pięknej Pani, bo zazwyczaj słyszę: "tempo tempo" albo "szybciej szybciej" czy "gonisz pan kogo" i tym podobne docinki;) Samo bieganie podobno, powoduje wydzielanie endorfin, ale takie uznanie dodatkowo w ustach&amp;nbsp; kobiety to dopiero naturalny środek dopingowy hi hi.... Tego wieczoru na podbiegu między parkami chyba nawet nasz góraliczek Wlodec nie dałby mi rady cha, cha...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wpadam do domu i zaraz zaczyna znowu lać;) He, he... udało się idealnie wpasować z treningiem między deszczowe chmury:) Ma się *te chody* tam w górze he, he.. Czwarty dzień tygodnia i drugie bieganie:) Razem dwadzieścia cztery kilometry. Treningi trzy, bo przecież ponad godzinna poniedziałkowa gimnastyka to też trening;) Tydzień będzie pewnie "chudszy" ale w sobotę klubowa wycieczka na GP w Dobrodzieniu:) Zastanawiam się, czy wyskoczyć na kółeczko rano na Bialską:) czy odpuścić ? Co prawda bieg dopiero o piętnastej;)&amp;nbsp; Krótki trening w piątek lub poranny rozruch w sobotę ? Zobaczymy na co pozwolą jeszcze obowiązki, bo plany jak wiadomo weryfikuje życie:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6775148024493203892?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6775148024493203892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/288-o-nieznajoma-o-piekna-pani.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6775148024493203892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6775148024493203892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/288-o-nieznajoma-o-piekna-pani.html' title='[288] o nieznajoma o piękna pani...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5066237757254296573</id><published>2011-07-10T23:07:00.000+02:00</published><updated>2011-07-10T23:07:00.636+02:00</updated><title type='text'>[287] Bieganie między Rydzykami...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od wczoraj najazd na Jasną Górę zwolenników ojca dyrektora. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Więc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; obawiałem się, że dzisiaj zamiast &lt;a href="http://biegposerce.pl/"&gt;Biegu po serce&lt;/a&gt; będzie bieg między Rydzykami he, he...&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M4Anibb2D1w/ThnCv9If6bI/AAAAAAAAASQ/t_8eOZgP6IE/s1600/P7104555.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-M4Anibb2D1w/ThnCv9If6bI/AAAAAAAAASQ/t_8eOZgP6IE/s400/P7104555.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Częstochowskie parki leżą u podnóża jasnogórskich błoni, a trasa biegu częściowo biegnie pasażem Bareły. Dlatego pokonanie tego odcinka slalomem między pielgrzymami wymagałoby również zwinności, aby czymś nie oberwać na zapęd hi, hi... Na szczęście organizatorzy błyskawicznie zmodyfikowali trasę:) Tak by "wilki były syte i owce całe" ;) Nie udało się tylko na szybko wymierzyć dystansu, ale i tak bieganko po porannej burzy było fantastyczne:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/BiegPoSerce1007?authuser=0&amp;amp;feat=directlink"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-7G_VEZjNaaM/ThoQND-TpTI/AAAAAAAAASU/6rYBy7djTOA/s400/P7104740.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Zwłaszcza, że dopisała płeć piękna;) Towarzystwo kobiet przyciągało też przypadkowych kibiców;) Dwóch starszych Gości na każdej pętelce głośno dopingowało i komplementowało nasze Zabiegane koleżanki :) Hi,hi... widać zdrowe Facety;)&amp;nbsp; Co prawda na razie startuje kilkanaście osób, lecz jest szansa, by liczba uczestników w przyszłości wzrosła. Nasze cotygodniowe spotkania biegowe w alei brzozowej też z początku zaczynaliśmy we dwóch;) A teraz próbujemy bić rekordy;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Rekreacyjna formuła tego biegu i jego cykliczność podoba się nie tylko mnie;) Większość uczestników chwali&amp;nbsp; taką przedobiadową niedzielną aktywność fizyczną:) Pod wieczór udało mi&amp;nbsp; się przejechać przedeptane przed południem parkowe alejki i licznik rowerowy pokazał długość alternatywnej trasy: 1450 metrów. Oficjalnie cztery pętle na biegu i jedna wcześniej rozpoznawcza plus dobieg to dzisiejszy dziewięciokilometrowy przebieg:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczoraj poranne dreptane pogaduchy na Bialskiej;) Piątek wolne-po czwartkowym wieczornym udeptywaniu trasy biegu częstochowskiego. Środa testowanie szkolnej bieżni ;) Jak ja nie cierpię biegać w kółko;( Normalnie czuję się jak chomik na kołowrotku hi hi.... Ale próbuje się przekonać;) Wtorek spokojna czternastka na stałej, codziennej trasie. Poniedziałek ponad godzinna gimnastyka. W sumie 63 km w pięciu wyjściach, czyli całkiem całkiem;) Odkąd doszedł bieg po serce w niedzielę mam jeden trening mimo woli więcej:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nadchodzący tydzień muszę trochę odpuścić, bo w sobotę ściganie na dychę w "Guten tag" ;) Mam nadzieję, że pogoda okaże się łaskawsza niż rok temu. Skwar był niesamowity, a biegacze padali jak przysłowiowe muchy brr :( z przyjemnością biegania niewiele to miało wspólnego. Aha, jeśli już o startach zapisałem się na Bieg Powstania Warszawskiego ! Nie wiem jeszcze jak i czym dojadę do stolicy:) ale zadebiutuję na tej podobno fantastycznej imprezie:) Przy okazji może poznam osobiście znane tylko z netu zaprzyjaźnione bloggerki?? :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-5066237757254296573?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/5066237757254296573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/287-bieganie-miedzy-rydzykami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5066237757254296573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5066237757254296573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/287-bieganie-miedzy-rydzykami.html' title='[287] Bieganie między Rydzykami...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-M4Anibb2D1w/ThnCv9If6bI/AAAAAAAAASQ/t_8eOZgP6IE/s72-c/P7104555.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3758096236806526339</id><published>2011-07-03T23:07:00.001+02:00</published><updated>2011-07-03T23:09:44.731+02:00</updated><title type='text'>[286]odpoczynek  zasłużony ;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po sobotniej życiówce i niedzielnym starcie&amp;nbsp; zasłużony odpoczynek;) Poniedziałek gimnastyka, żeby wszystkie stawy i mięśnie nie trzeszczały;) Wtorek wizja lokalna przyszkolnej bieżni, którą niedawno odkryłem. Tylko dwa tory he, he.. i nie czterysta metrów dookoła boiska, ale za to blisko domu ;) Środa wycieczka biegowa w tym parę kilometrów w miłym towarzystwie. Tempo rekreacyjne w sam raz na biegowe pogaduchy:) Znowu dałem się nabrać hii... "dopiero zaczynam, boli mnie stopa, zaraz się zasapię"... A "w praniu" okazało się, że to tylko brak wiary we własne siły :) W każdym razie jest duża szansa na powiększenie stanu osobowego Zabieganych:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czwartek laba, a co jak odpoczynek to odpoczynek :) Piątek druga tura gimnastyki :) Jak już tydzień zrobił się regeneracyjny&amp;nbsp; to niech będą wygibasy:) Sobota cotygodniowe biegowe spotkanie na Bialskiej, a potem trzymanie kciuków i czekanie na wieści z &lt;a href="http://www.funexsports.pl/trans/"&gt;"Transjury 2011"&lt;/a&gt; Wystartowali wczoraj nasi dwaj Łukasze, Boru niestety po połowie dystansu odnowiła się kontuzja i musiał zejść z trasy :( &lt;a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/transjura_2011_z_czestochowy_do_krakowa_w_48_godzin_201036.html"&gt;Wlodec &lt;/a&gt;napiera dalej i o dwudziestej zostało Mu jeszcze 28km. Twardziel z Naszego Góraliczka, więc na pewno da radę !&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Żeby czasu nie tracić biorę się za produkcję &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_chlebowy#W.C5.82a.C5.9Bciwo.C5.9Bci"&gt;kwasu chlebowego&lt;/a&gt;, który chodzi za mną od jakiegoś czasu;) Kiedyś nabyłem w markecie butlę niby kwasu, bo tak stało na etykiecie, lecz smaku kwasu chlebowego nie miało to w ogóle :(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla smakoszy tego super odżywczego, smacznego napoju podaję prosty przepis:&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 1,5kg chleba razowego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;80dkg cukru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2-3dkg drożdży&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;10 litrów wody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Chleb ususzyć w piekarniku, aż do zarumienienia. Zalać wrzącą wodą. Zostawić do następnego dnia. Przecedzić dodać roztarte w cukrze drożdże, osłodzić. Przykryć i pozostawić na dalsze 12 godzin. Następnie zlać do litrowych butelek dodając po 3-5 rodzynek. Pierwsza dobę trzymać w cieple, potem wynieść do chłodu. Najsmaczniejszy jest w czwartej dobie od początku produkcji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;UWAGA: butelki nie mogą być napełnione do pełna tylko do 3/4 objętości. Inaczej przy otwieraniu nastąpi efekt jak przy otwieraniu wstrząśniętego szampana :) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;23-cia&amp;nbsp; dalej czekamy na info z Krakowa... chyba będzie tym razem post dwudniowy he, he... W między czasie Kliczko - Haye. Nie lubię pajacowania i uważam, że przeciwnika należy szanować dlatego kibicuję&amp;nbsp; Władimirowi ! Jakby nie było "sąsiadowi";)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;.... Niedziela: &lt;/b&gt;Kliczko wygrał:) ale na wieści od Wlodca się nie doczekałem :( więc zaraz po przebudzeniu: za telefon. Jest sms !!! Wlodec o 3:02 melduje: Meta. IX miejsce. Wow ! Niesamowity chłopak ten nasz Góraliczek taką trasę w 29 godzin 44 minuty zrobił i jeszcze miejsce w pierwszej dziesiątce wywalczył !!! Mega szacun:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podziwiam Go! Zresztą już pokazał co potrafi w Kotlinie Jeleniogórskiej :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdy trochę ochłonąłem z wrażenia ;) pomyślałem leje z nieba równo :( co z drugą edycją "&lt;a href="http://biegposerce.pl/"&gt;Biegu po serce&lt;/a&gt;" ? Odbędzie się ? Czy w ogóle Ktoś się zjawi ? Organizator pisze na stronie: "impreza odbędzie się niezależnie od warunków atmosferycznych" Ale czy sam organizator się aury nie wystraszy? ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Osobiście deszcz mi nie straszny ;) Powiem więcej: lubię biegać między kroplami :) Bezkarnie wpadać w kałuże ;) Bo przecież normalnie nie biegowo to powiedzieliby co niektórzy, że stary zwariował he,he... W sumie od rana, a nawet już od wczoraj byłem zdecydowany;) Dlatego po jedenastej szybko wskoczyłem w ciuchy i potuptałem do biura podróży i zawodów;) Na miejscu zaskoczyłem &amp;nbsp;organizatora pytaniem: biegamy dzisiaj?, bo miał bardzo zdziwioną minę&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Okazało się, że nikt się nie zgłosił&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: small;"&gt;:(&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; więc chyba trzeba odpuścić:( Czekając na godzinę startu w między czasie podyskutowaliśmy jak zachęcić ludzi do udziału;) Po czym umówiliśmy się za tydzień;) Po rozstaniu pomyślałem skoro już wybiegłem i jestem na starcie to szkoda wracać;) Mogę przecież pościgać się sam ze sobą hi,hi…W poprzednią niedzielę po nocnej połówce nabiegaliśmy z imiennikiem 24:05 :) To dziś pomimo deszczu, a może dlatego? powinno być lepiej:) Zacząłem bardzo ostrożnie obawiając się się czy na mokrej kostce w parku nie "wyrżnę orła w dzień";) Jednak po pierwszym kółku poczułem się pewniej i chociaż ludzie patrzyli jak na "wariata a mokrą głową" piątkę ukończyłem w 23:23:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/0EG0OplputI/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0EG0OplputI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/0EG0OplputI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tu Mati nie mógł sobie odmówić;) żeby nie nakręcić starego taplającego się w deszczu he,he...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po powrocie MLP przywitała mnie zapytaniem: masz chociaż jedną suchą nitkę ? Nie miałem;) fakt kapało&amp;nbsp; ze mnie;) Lecz po ciepłym prysznicu jak smakował niedzielny obiadek;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień ulgowy cztery wyjścia na sumę czterdziestu pięciu kilometrów:) Za dwa tygodnie kolejne GP Zabieganych:) Tym razem dyszka w Dobrodzieniu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3758096236806526339?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3758096236806526339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/286odpoczynek-zasuzony.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3758096236806526339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3758096236806526339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/07/286odpoczynek-zasuzony.html' title='[286]odpoczynek  zasłużony ;)'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5872224982281662266</id><published>2011-06-28T18:13:00.003+02:00</published><updated>2011-06-28T23:03:42.233+02:00</updated><title type='text'>[285]Raport z testu odżywek Milkoshake...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy otrzymałem propozycje wypróbowania odżywek&lt;a href="http://blog.milkoshake.pl/"&gt; Milkoshake&lt;/a&gt; zaniepokoiłem się, czy po ich zastosowaniu nie przybiorę na wadze ;) W zasadzie nigdy specjalnie się nie suplementowałem i nie stosowałem żadnych specyfików poza izotonikami, żelami czy batonami energetycznymi. Na maratonach stosowałem czasem jeszcze carbo, ale innej konkurencyjnej firmy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Ogólne wrażenia&lt;/u&gt;: odżywki otrzymałem w praktycznych opakowaniach tj. aluminiowych torbach, które posiadają zaciskowe zamknięcia. Pozwala to pobrać potrzebna porcję i opakowanie zamknąć. Szkoda tylko, że często zaciski odrywają się od foli :( Każda odżywka ma opis w języku polskim /skład, dawkowanie, właściwości/ Aby powiedzieć o wpływie odżywek na organizm i konkretną poprawę funkcjonalności należałoby przeprowadzić badania i testy medyczne. Dlatego mogę jedynie wypowiedzieć się o walorach smakowych i moich indywidualnych odczuciach. Po miesiącu stosowania obawy o przytyciu ;) okazały się niepotrzebne. Odżywki w zależności od rodzaju występują w smakach: pomarańczowy, truskawkowy i waniliowy. Wiadomo smak rzecz gustu - sprawa bardzo indywidualna. Osobiście najbardziej smakowały mi waniliowy i pomarańczowy, mniej truskawkowy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wypróbowałem cztery produkty i poniżej o każdej z odżywek kilka słów napiszę:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Milkoshake Carbo Complex&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.milkoshake.pl/"&gt;&lt;img border="0" height="146" src="http://4.bp.blogspot.com/-VRwpNMrdxQc/Tfuw3djvg4I/AAAAAAAAAQc/KgUoCZH3yvY/s320/carbocomplex_milkoshake.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Na stronie Mikloshake szczegółowego opisu tej odżywki nie znalazłem:( jest professional, regenerator, sports, oraz Diet i Power Protein, ale Carbo Complex nie ma. Dobrze, że jak pozostałe ma szczegółowy opis w języku polskim na opakowaniu. Jak wspomniałem wcześniej wspomagałem się na maratonach carbo szczególnie tam gdzie była możliwość wystawienia własnych odżywek. W tym roku biegłem Cracovię, ale jeszcze zanim dostałem te odżywki. W czerwcu z synem biegliśmy na trasie Poznań - Lednica. Żar lał się z nieba, więc przed i w trakcie biegu popijaliśmy tego sporo. Dożywialiśmy się smakołykami przygotowanymi przez organizatora, ale pewnie na pokonanie tych czterdziestu sześciu kilometrów w dobrej formie carbo też miało wpływ. Praktykowałem też&amp;nbsp; na sobotnich długich wybieganiach i jedynie żal, że ciepłe carbo nie smakuje tak dobrze jak schłodzone w lodówce;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Milkoshake Sports Professjonal&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.milkoshake.pl/produkty/56-milkoshake-sports-professional"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://3.bp.blogspot.com/-d2Ee6rbtC5E/Tfu7UPJncGI/AAAAAAAAAQg/442K5L7LxNk/s320/sport-prof-grupa.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ta odżywka o smaku waniliowym najbardziej smakuje mi rozpuszczona w  mleku /można też w wodzie/ Nie jest bardzo słodka i gęsta, konsystencją  przypomina napój mleczny. W przepisie jest stosować do trzech razy  dziennie. Ja stosowałem ją przed wczesnym porannym treningiem. Zaraz po  przebudzeniu nie za bardzo mam chęć na jedzenie, ale staram się nie  wychodzić biegać "na czczo";) Więc wypijałem szklankę Milkoshake Professional  i nie zdarzyło mi się nawet na dłuższym bieganiu odczuwać "ssania" w brzuchu z  głodu :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Milkoshake Sports Regenerator&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.milkoshake.pl/produkty/57-milkoshake-sports-regenerator"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://1.bp.blogspot.com/-Uf730Yq3jR0/Tfu71oQYXUI/AAAAAAAAAQk/v1Cn53-ckE0/s320/sport-regen-grupa.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla mnie najlepsza odżywka z całego zestawu. Zaliczam się do biegaczy którzy są zwolennikami używania po wysiłku naturalnego "złocistego izotoniku z pianką" :) Ale wiadomo nie zawsze można uraczyć się napojem z procentami ;) Więc ta odżywka dobrze zaspakaja pragnienie zwłaszcza o smaku pomarańczowym. Chociaż prawdę mówiąc później przyzwyczaiłem się też do truskawkowego;) Zabierałem już rozpuszczoną na treningi i czasem na zawody. Na wyjazdy zabierałem odmierzoną porcję. Na miejscu dosypywałem do butelki z wodą, potrząsałem&amp;nbsp; i picie gotowe. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Milkoshake Sports&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.milkoshake.pl/produkty/46-milkoshake-sports"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://3.bp.blogspot.com/-MZIE9HmH6dk/Tgnuf_6LqlI/AAAAAAAAASE/8PTinIkA06c/s320/sport-grupa.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Milkoshake Sports z racji na sposób przyrządzania podobnie jak professional dla mnie osobiście najlepsza jest na mleku i o smaku wanilii :) Praktykowałem też przed treningiem zamiennie z professional. Ale testowałem także po wieczornych&amp;nbsp; treningach. Jadam wcześnie kolacje, więc wieczorem po treningu kiedy miałem chęć jeszcze coś przekąsić wypijałem szklankę mlecznego napoju, żeby nie obciążać &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;na noc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; żołądka. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując: jedyny minus to barwnik w carbo i regenerator pozostawiający osad na ściance butelki:( Poza tym odżywki dobrze się rozpuszczają. Nawet te gdzie poleca się użycie miksera można roztrzepać łyżką. Fajnie, że nie są jak większość odżywek na rynku mega słodkie i mdłe. Podoba mi się ich kwaskowatość. Oczywiście wszystko zależy od osobistych upodobań, trybu odżywiania, strategii treningu i przede wszystkim wrażliwości układu pokarmowego&lt;/span&gt;.&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-5872224982281662266?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/5872224982281662266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/raport-z-testu-odzywek-milkoshake.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5872224982281662266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5872224982281662266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/raport-z-testu-odzywek-milkoshake.html' title='[285]Raport z testu odżywek Milkoshake...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VRwpNMrdxQc/Tfuw3djvg4I/AAAAAAAAAQc/KgUoCZH3yvY/s72-c/carbocomplex_milkoshake.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-4612833484047307157</id><published>2011-06-26T23:09:00.000+02:00</published><updated>2011-06-26T23:09:07.603+02:00</updated><title type='text'>[284] Dwa w jednym i RŻ cha cha...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po wolnym od biegania czwartku (z wyboru) i piątku (z musu)&amp;nbsp; w sobotę postanowiłem sobie powetować stratę :) Najpierw z samego rańca wybrałem się na cotygodniowe spotkanie biegowe na Bialskiej. Obudziłem się przed szóstą (przed budzikiem;) Zacząłem się szykować, a tu jak przyleje z nieba ;( Myślę trudno będzie bieganie w deszczu. Bardzo lubię biegać w deszczu, ale jak zaczyna padać kiedy już biegam. Niezbyt przyjemne jest wyjście jak już pada:( Sam nie wiem czemu, ale jakoś trudno "wskoczyć" pod prysznic;) Jednak po oraz kolejny sprawdziło się stare polskie przysłowie:) "Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje" i tuż przed wyjściem deszcz ustał. Powietrze pachnące, świeże, chłodne... Wymarzone warunki do biegania:) W zasadzie to mógłbym wstać dopiero po szóstej, ale od jakiegoś czasu nastawiam budzik, a i tak budzę się przed czasem:) Ciągnie wilka do lasu hi hi...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dreptając na wspólne sobotnie bieganie zastanawiałem się: skoro padało to kto wie, czy nie będę sam, bo inni wystraszyli się pogody ? Moje obawy na szczęście okazały się niepotrzebne;) widocznie nie tylko ja jestem wodoodporny cha cha.... Razem z Madlen i Edkiem pokonaliśmy stałą trasę co z dobiegiem tam i z powrotem dało piętnaście kilometrów:) Fakt w tempie rekreacyjnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Potem przez cały dzień obserwowaliśmy niebo z niepokojem, bo na przemian to słońce to deszcz, a przecież wieczorem start w Rybnickim Półmaratonie Księżycowym. Wyjechaliśmy przed szóstą i Rybnik przywitał nas wieczornym słonkiem:) Dalej stały rytuał:) pobranie pakietów startowych, coś na ząb i przygotowania do startu. Punktualnie o 22:00 start ! Trzy pętle po siedem kilometrów "z hakiem" Po biegu posiadacze Garminów sugerowali, że jak podczas pierwszej edycji do dystansu połówki ciut zabrakło metrów;) tak teraz orgowie postanowili to wyrównać i jakieś trzysta metrów dodali gratis hi hi... Trasa fajna urozmaicona, a w rejonie rynku wręcz urokliwa :) Chłodno lecz nie zimno - warunki do biegania idealne :) Zacząłem spokojnie zastanawiając się, czy aby poranna piętnastka wyjdzie mi "na zdrowie" :) Od samego startu biegło mi się wręcz fantastycznie :) Pierwszą pętlę pokonałem w trzydzieści cztery minuty i ...trochę się wystraszyłem ;) mój dotychczasowy RŻ od 2008 roku to 01:44:19 ! A licząc 34 razy 3 to... Czy wytrzymam :) Cóż "kto nie ryzykuje w kozie nie siedzi" hi hi... Albo się uda, albo w drugiej połowie połówki spuchnę. Od tego czasu już nie spoglądałem na stoper tylko w myślach dyktowałem trasę: zaraz rondo, potem rynek, kontrolna mata, dworzec itd itd. Po drugim kółku trochę się posiliłem i wmawiając sobie: dasz radę ! jasne dam radę ! Jak nie teraz to kiedy ? leciałem do mety. Przed samą "kreską" zobaczyłem przed sobą klubowego kolegę Arpera i że dzieli nas nas tylko dwóch biegaczy! No to szybka decyzja ostatni zryw i wpadam na metę bezpośrednio za Nim ! Zerkam na zegar :) wow! &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2011/rybks1op.pdf"&gt;01: 41: ...&lt;/a&gt; jabadabadu !!! jest życiówka ! Dwa biegania w jednym dniu i jeszcze RŻ ! Przybijamy piątkę z Arperem i idziemy do samochodu. Tam czeka Kamil nasz kierowca, który niedawno pierwszy w życiu półmaraton /Dąbrowski/ skończył w godzinę czterdzieści osiem, a dziś.... !!! wywalczył 01:28:40 !!! Na gorąco wymieniamy wrażenia i nagle dostajemy sms_y z wynikami. Sprawdzamy dokładne czasy, miejsca... Po czym&amp;nbsp; Arper stwierdza: " tete coś się nie zgadza. Miejsca pasują. Pierwszy czas (brutt) też, ale czemu drugi masz niższy?" Wtem olśnienie wyruszyłem za Nim:) i czas netto wyszedł mi o trzy sekundy lepszy hi hi... Ochłonąwszy przebieramy się, lecimy na posiłek i czas wracać, bo już od ponad godziny mamy niedzielę, a do domu kawałek drogi. Ogólnie: ładny medal i koszulka, fajna trasa, szkoda tylko, że nie atestowana :( Obfity punkt żywieniowy i życzliwość wolontariuszy na trasie i w biurze zawodów powinny zadowolić największych malkontentów ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wpół do czwartej po kąpieli szybko zasypiam, bo świta mi w głowie ... ;) Może by tak w samo południe w podjasnogórskich parkach wziąć udział w pierwszym &lt;a href="http://biegposerce.pl/"&gt;Biegu po serce&lt;/a&gt;! Piąteczka to przecież w sam raz na po startowe rozbieganie :) W typowo rekreacyjnym biegu udział wzięło niewiele osób:(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-K2bt-eisTP0/TgeZiGQGY-I/AAAAAAAAAR4/LwjJSAXNRWo/s1600/P6264255.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-K2bt-eisTP0/TgeZiGQGY-I/AAAAAAAAAR4/LwjJSAXNRWo/s640/P6264255.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Lecz wiadomo początki są zawsze trudne. Jeśli organizator dotrzyma słowa i impreza odbywać się będzie cyklicznie jest szansa na fajne niedzielne bieganie. Na chwilę obecną trzeba poprawić zabezpieczenie trasy ! Biegliśmy na luzie, ale i tak musowo było bardzo uważać na maluchy tuptające po parkowych alejkach. Myślę też czy nie powinna nastąpić zmiana i zamiast nagradzania raz w miesiącu najlepszego zawodnika nie winno być losowania wśród wszystkich startujących w danym miesiącu. Zachęciłoby to startu może nie ścigantów - łowców nagród tylko amatorów, w tym początkujących. Tego typu bieg powinien promować uczestnictwo, bardziej zabiegać o frekwencję niż poziom sportowy. Nazwa zobowiązuje :) "bieg po serce" jak twierdzi organizator - zdrowe powinien być skierowany zwłaszcza do Tych, którzy jeszcze nie wiedzą jak bardzo chcą biegać:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując tydzień bardzo udany:) sześćdziesiąt dwa kilometry w pięciu wyjściach plus dyszka na rowerze;) i gimnastyka. Następny post będzie o odżywkach &lt;a href="http://blog.milkoshake.pl/"&gt;milkoshake&lt;/a&gt;;)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-4612833484047307157?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/4612833484047307157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/284-dwa-w-jednym-i-rz-cha-cha.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4612833484047307157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/4612833484047307157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/284-dwa-w-jednym-i-rz-cha-cha.html' title='[284] Dwa w jednym i RŻ cha cha...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-K2bt-eisTP0/TgeZiGQGY-I/AAAAAAAAAR4/LwjJSAXNRWo/s72-c/P6264255.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5595416264132237120</id><published>2011-06-24T22:32:00.000+02:00</published><updated>2011-06-24T22:32:58.522+02:00</updated><title type='text'>[283] dziewicza jazda...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od czasu szczęśliwego losowania ;) w Rudnikach trochę czasu minęło :) Ale dopiero teraz zdecydowałem się po raz pierwszy na dziewiczą jazdę hi hi....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-94rGrcKoIqM/TgTtifd9V3I/AAAAAAAAARg/JJdSUtW7KXo/s1600/P6244011+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-94rGrcKoIqM/TgTtifd9V3I/AAAAAAAAARg/JJdSUtW7KXo/s640/P6244011+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Prawdę mówiąc to Mateusz (najmłodszy syn) namówił mnie na udział w częstochowskiej rowerowej masie krytycznej :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-o6aCiTcBiPY/TgTudRMdNGI/AAAAAAAAARk/kqfHLGUiD8w/s1600/P6244016+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-o6aCiTcBiPY/TgTudRMdNGI/AAAAAAAAARk/kqfHLGUiD8w/s640/P6244016+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Gęba mi się śmiała od ucha do ucha :) ale już bardzo bardzo dawno nie dosiadałem stalowego rumaka hi hi..&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ANFGufj6yqE/TgTvMlvrqQI/AAAAAAAAARo/rd9-_gWxwcM/s1600/P6244015+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-ANFGufj6yqE/TgTvMlvrqQI/AAAAAAAAARo/rd9-_gWxwcM/s640/P6244015+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mój sprzęt w całej okazałości ;) ale jazda cha cha....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wRASMJCFwoY/TgTwo2OCBFI/AAAAAAAAARs/pcDWrtIrxqw/s1600/P6243976+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-wRASMJCFwoY/TgTwo2OCBFI/AAAAAAAAARs/pcDWrtIrxqw/s640/P6243976+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Świat z siodełka rowerowego jest bardzo interesujący ;) ale biegania nie zdradzę hi hi...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oyI6ECNFyrk/TgTxjR5OFWI/AAAAAAAAARw/V1Vc4SfTKA8/s1600/P6244017+-+Kopia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-oyI6ECNFyrk/TgTxjR5OFWI/AAAAAAAAARw/V1Vc4SfTKA8/s640/P6244017+-+Kopia.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Dzięki Mati :)Było fajowo ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zMC9ZQuW8UQ/TgTysWKXcjI/AAAAAAAAAR0/IzGwXtuWhSE/s1600/CMK-06-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="550" src="http://3.bp.blogspot.com/-zMC9ZQuW8UQ/TgTysWKXcjI/AAAAAAAAAR0/IzGwXtuWhSE/s640/CMK-06-11.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na koniec fotoreportażu dzisiejsza trasa 64 Masy Krytycznej :) Następna w ostatni piątek lipca. Wybieram się ;) &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-5595416264132237120?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/5595416264132237120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/283-dziewicza-jazda.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5595416264132237120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5595416264132237120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/283-dziewicza-jazda.html' title='[283] dziewicza jazda...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-94rGrcKoIqM/TgTtifd9V3I/AAAAAAAAARg/JJdSUtW7KXo/s72-c/P6244011+-+Kopia.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2610567276141584243</id><published>2011-06-22T23:28:00.002+02:00</published><updated>2011-06-24T21:54:06.255+02:00</updated><title type='text'>[282] Lato... lato wszędzie...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pierwszy dzień lata :) a jakże uczciłem oczywiście bieganiem :) Dycha na dobry początek :) a w tym trochę przebieżek.Tak, żeby przed sobotnią połówką za bardzo się nie zmachać hi hi... Pierwsza sobota czerwca Maraton Lednicki, druga Kietrz-Rohov, trzecia ponad dwudziestokilometrowe wybieganie, więc trzeba też nieco odsapnąć. Zwłaszcza, że lato dopiero od wczorajszego wieczora, ale pogoda letnia trwa już chyba od miesiąca. Dziś na przemian pada i świeci słońce, ale duchota niesłychana. Co prawda na "łikend" zapowiadają lekkie ochłodzenie, czy się sprawdzi ? Zobaczymy w sobotę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczoraj wiosnę pożegnałem gimnastyką, bo stawy trzeszczą ;) a przecież latem trzeba być w dobrej formie cha cha..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poniedziałek... Mówi się nie wywołuj wilka (psa) z lasu (na drogę ;) Dopiero co Ewa stwierdziła, iż ostatnio psiska dały mi spokój, albo się wyniosły i proszę jak na zamówienie :( Zaplanowałem na "mojej" pętli szybsze bieganie i ... Oczywiście na sam koniec już z daleka widzę "czornego diabła" ujadającego i latającego wzdłuż płota. Nie, nie od strony posesji od ulicy. Wydzierał się na pobratymca, ale jak tylko mnie dostrzegł to go "olał" i w moim kierunku! No to przechodzę do marszu, żeby go nie drażnić. Podobno psy nie lubią biegnących. Tak bynajmniej stało w jakimś reportażu o stale zwiększającej się liczbie pogryzień ludzi przez psy /nie tylko bezpańskie/ Wreszcie stajemy naprzeciw jak rewolwerowcy w westernie. Drze mordę, a ja kombinuję parę kroków i jest furtka. Jakby co to za furtkę :) Gorzej gdy tam będzie znowu taki co to piszą na tabliczkach ostrzegawczych: "ja tu pilnuję, w trzydzieści sekund jestem przy bramie !" Wtedy okaże się "z deszczu pod rynnę" hi hi... Myślę mógłby jechać jakiś samochód to może by go nie przejechał, ale chociaż przegonił. Tylko samochodów jak na lekarstwo, bo specjalnie przecież wybieram trasy o małym natężeniu ruchu. Stoimy tak stoper leci, trening też ;) Widzę na szyi obrożę, czyli nie bezpański. Przed ogrodzeniem&amp;nbsp; stoi samochód i pewnie wdałem się podejrzany, bo od strony domostwa idzie facet i chyba kombinuję czy aby nie mam zamiaru podprowadzić Mu bryki. Pytam nie wie Pan czyj ten kundel ? - On tu często lata i się drażni z psami za ogrodzeniami. Musiałem wyglądać w stroju biegowym na nieszkodliwego. Gość popatrzył i poszedł. Wtedy przypomniałem sobie, że nie można okazywać strachu, bo pies to czuję. Drze mordę, ujada i powoli się zbliża. No to ja też: ty taki owaki poszedł do budy!!! do domu !!! W końcu spier... bo jak ci zasadzę kopa!!! Hurrra !!! Znam język psi jak doktor Dolittle ;) Po prostu wziął nogi za pas :) w tył i na zad :) Jeszcze potupałem za nim żeby wszedł na wyższe obroty ;) Taki bohater, ale jak co do czego to nogi za pas cha cha... No tak, ale to nie reguła :( Kiedyś nie przeszedłem do marszu i jeden skubaniec spodnie biegowe mi przedziurawił :( Nie mówiąc o udzie !&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jutro wolne od biegania :) W niedzielę napiszę jak było w Rybniku :) Rok temu biegło mi się wspaniale ! Pomimo... a może dlatego ;) że Labi zaproponował *dwie imprezy na jednym paliwie* :) Najpierw polecieliśmy dychę w Wodzisławiu Śl. potem połówkę rybnicką i nad ranem ściągnęliśmy do Cze-wy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz też myślałem&amp;nbsp; podsunąć Mu pomysła ;) W południe góra Żar, a wieczorem impreza księżycowa cha, cha...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2610567276141584243?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2610567276141584243/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/lato-lato-wszedzie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2610567276141584243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2610567276141584243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/lato-lato-wszedzie.html' title='[282] Lato... lato wszędzie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7936419412902720550</id><published>2011-06-18T23:56:00.002+02:00</published><updated>2011-06-21T15:04:58.696+02:00</updated><title type='text'>[281]Nabiegałem się...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nareszcie się nabiegałem ;) Cztery wyjścia i siedemdziesiąt kilometrów w tym tygodniu zapisane w dzienniczku biegowym :) Z tego dziś dwadzieścia cztery :) Jak co sobota z rana biegowe spotkanie na Bialskiej w miłym towarzystwie ;), Potem jeszcze drugie tyle samotnie po swoich ścieżkach. Fajnie się dzisiaj biegało, bo słońce trochę odpuściło, a i z rana temperatura nieco niższa. W poprzednią sobotę na trasie Kietrz-Rohov-Kietrz tylko czeskim i polskim strażakom zawdzięczaliśmy chwilę wytchnienia ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1IUJpYRxrfs/Tf0IXQke3YI/AAAAAAAAAQs/_bPNUXdoxqE/s1600/DSC_0482+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="382" src="http://2.bp.blogspot.com/-1IUJpYRxrfs/Tf0IXQke3YI/AAAAAAAAAQs/_bPNUXdoxqE/s400/DSC_0482+%25282%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zobaczymy co przyniesie lato :) We wtorek koniec wiosny, a w sobotę połówka w Rybniku na szczęście wieczorową porą - start o 22:00 ! Było nie było przecież to Nocny Półmaraton Księżycowy ;) W ubiegłym roku była akurat pełnia i "łysy" dopisał hi hi hi....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale na razie weekend obfitujący w ciekawe wydarzenia /chociaż nie biegowe ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Częstochowskie Dni Techniki Kolejowej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0vd1C0MxfZE/Tf0dky6GcQI/AAAAAAAAAQ8/y8HjT5mLXGc/s1600/P6173301.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-0vd1C0MxfZE/Tf0dky6GcQI/AAAAAAAAAQ8/y8HjT5mLXGc/s400/P6173301.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;XI Międzynarodowy Turniej Drużyn Policji Konnej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lygD-oCongc/Tf0b1ziMD3I/AAAAAAAAAQ4/u9El4UGCQSo/s1600/P6183481.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-lygD-oCongc/Tf0b1ziMD3I/AAAAAAAAAQ4/u9El4UGCQSo/s320/P6183481.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zlot quadów na Jasnej Górze&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zlot_quadowcow_w_czestochowie_zdjecia_199393.html"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-6lMH2Kmyb1s/Tf0Zta7MC_I/AAAAAAAAAQ0/-p-irmLW-_w/s400/P6183594.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;8 Noc Kulturalna&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;"Jaśnie oświecona "&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rcT6qYJfpMc/Tf0W_adkvxI/AAAAAAAAAQw/BVED9eEvsS4/s1600/P6183623.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-rcT6qYJfpMc/Tf0W_adkvxI/AAAAAAAAAQw/BVED9eEvsS4/s400/P6183623.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;*fotki syna Mateusza :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7936419412902720550?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7936419412902720550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/281nabiegaem-sie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7936419412902720550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7936419412902720550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/281nabiegaem-sie.html' title='[281]Nabiegałem się...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-1IUJpYRxrfs/Tf0IXQke3YI/AAAAAAAAAQs/_bPNUXdoxqE/s72-c/DSC_0482+%25282%2529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-703462406479154788</id><published>2011-06-12T22:46:00.000+02:00</published><updated>2011-06-12T22:46:16.527+02:00</updated><title type='text'>[280] jestem spalony...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podobnie jak rok temu znów spiekłem się w sobotę na połówce &lt;a href="http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&amp;amp;action=5&amp;amp;code=18991"&gt;Kietrz-Rohov&lt;/a&gt; :) Skwar ciut mniejszy niż poprzednio, ale i tak słoneczko przypiekało, że hej! Dodatkowo przytrafiła nam się przygoda z awarią samochodu, ale na szczęście auto odmówiło posłuszeństwa dopiero na parkingu przed biurem zawodów ;) cha cha cha... Biegło mi się fajnie zwłaszcza w drugiej części dystansu. Prawdę mówiąc trochę obawiałem się, czy aby przebiegnięcie tydzień wcześniej czterdziestu sześciu kilometrów na maratonie Poznań - Lednica nie odbije się na wyniku ;) Dlatego w&amp;nbsp; tygodniu ograniczyłem się do trzech treningów, żeby się zregenerować ;) ale jednocześnie nie "zardzewieć" W poniedziałek wolne rozbieganie "pomaratońskie" Wtorek gimnastyka rozciągająca. Środa wolno i na przemian szybko, co by się trochę "odmulić" po człapaniu ;) Czwartek luz, a w piątek lekki rozruch z przebieżkami. I sobotę połóweczka &lt;a href="http://www.psb-biegi.com.pl/ds/213.pdf"&gt;1:45:58&lt;/a&gt; tj. siedem minut szybciej niż w &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2010/kiet0op.pdf"&gt;ubiegłym roku&lt;/a&gt; :) Na Ścigantach czas wrażenia nie zrobi hi hi... ale mnie każda "urwana" minutka cieszy :) Zwłaszcza, że nigdy "nie idę na całość" bo muszę ! Rzadko zerkam na stoper po oznakowanych kilometrach trasy i biegnę "swoje" dopiero na mecie jestem mile zdziwiony, albo nie ;) Jeśli jeszcze nie zapomnę :( na mecie wyłączyć stopera ;) co dość często mi się niestety zdarza ;) hi hi hi...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś w pobliżu miasta "świętej wieży" dwie imprezy biegowe :) Dycha w&lt;a href="http://maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&amp;amp;action=5&amp;amp;code=20142&amp;amp;bieganie"&gt; Myszkowie&lt;/a&gt;, czyli kolejne zawody zaliczane do GP Zabieganych i kameralne trzy kilosy na &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&amp;amp;action=5&amp;amp;code=20459&amp;amp;bieganie"&gt;Wierzchowisku&lt;/a&gt; :) Niestety jak to bywa w przypadku nadmiaru propozycji nie dane było mi być ani tu, ani tu :( Szczególnie żałuję tego drugiego biegu gdyż współorganizuje go Żywiec - nasz klubowy Kolega, a zarazem szef biura zawodów BC. Już rok temu miałem chęć zawitać do Lecha, lecz przed południem był marszobieg w pod częstochowskim Olsztynie i bez własnego środka lokomocji nijak nie było można na czas dojechać. Zresztą bardzo często zdarza mi się znaleźć ciekawą imprezkę biegową z dala od większego miasta i niestety komunikacją publiczną za czorta nie ma połączenia :(&amp;nbsp; O ile jeszcze w tygodniu od poniedziałku do piątku jako tako - to w "łikendy" to połączenia rzadkie jak włosy na mojej głowie ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień *normalny* bez wyskoków ;) pięćdziesiąt pięć&amp;nbsp; kilometrów w cztery dni biegowe. Ostatnio to już norma 50-60 km. No chyba, że coś wyskoczy extra ;) Był czas kiedy tygodniowo regułą było pięć, a nawet sześć treningów i wtedy tygodniówka wychodziła ponad sześćdziesiąt, Lecz od jakiegoś czasu tylko cztery wyjścia i "za Chiny" kolejnego nie idzie wpasować. Najważniejsze, że po Lednicy prawie nie czułem pokonanego dystansu i dziś też specjalnie nie odczuwam górek między Kietrzem i Rohovem ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzisiaj tez Nasi biegli w &lt;a href="http://www.psb-biegi.com.pl/ds/225.pdf"&gt;Rudawie&amp;nbsp;&lt;/a&gt; A wśród Nich tacy którym wczoraj było za mało hi hi... i w dwa dni postanowili zrobić maraton na raty ;)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-703462406479154788?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/703462406479154788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/280-jestem-spalony.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/703462406479154788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/703462406479154788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/280-jestem-spalony.html' title='[280] jestem spalony...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7594662214390224446</id><published>2011-06-05T23:59:00.000+02:00</published><updated>2011-06-06T00:04:43.313+02:00</updated><title type='text'>[279] Nietypowy maraton...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mam dziewięć tradycyjnych maratonów i dwie setki. W sobotę miał być jubileuszowy dziesiąty, ale pomyślałem skoro setki to ultra :) również lednicki do "normalnych" nie pasuje ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; Przede wszystkim trasa Poznań - Lednica to czterdzieści sześć kilometrów. Dwa ten nietypowy maraton towarzyski jak głoszą organizatorzy nie przewiduję klasyfikacji. Czyli znów muszę hi hi... czekać na jubileuszowy dziesiąty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W zeszłym roku "chodziła" mi po głowie ta impreza, ale jakoś wyjazd nie doszedł&amp;nbsp; do skutku. Ponieważ bardzo lubię imprezy gdzie jeszcze nie byłem, a zwłaszcza oryginalne w ten weekend wybrałem się do stolicy Pyrlandii krainy kwitnącego ziemniaczka (mam nadzieje, że mieszkańcy Wielkopolski się nie obrażą; ) miasta&amp;nbsp; organizującego&amp;nbsp; jak dla mnie najlepszy maraton w naszym kraju &lt;a href="http://marathon.poznan.pl/pl/"&gt;MARATON POZNAŃSKI.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zazwyczaj jadę na maraton dzień wcześniej, aby w nocy przed maratonem się wyspać. Tym razem skoro maraton nietypowy to nietypowo wyjechałem w nocy przed startem, a nocleg zaplanowałem po maratonie. Z jednej strony chciałem połazić po Poznaniu z drugiej nasze koleje żelazne to szkoda gadać :(&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najpierw Częstochowa - Wrocław potem przesiadka i Poznań wita! Po zostawieniu bagaży w hotelu hajda do biura maratonu pod Poznańskie Krzyże. Weryfikacja i przygotowanie do startu. Zapomniałem dodać, że zgłosiliśmy się razem z Jakubem moim pierworodnym, któremu też towarzyszyłem w maratońskim debiucie na IX Poznań Maraton.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/VIIMaratonLednicki?feat=directlink#"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-1OK5pyymjhw/Tev47GhP1lI/AAAAAAAAAQA/cp2IR6MFBDM/s400/IMG_2229.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Im bliżej godziny startu, tym bardziej gorąco !!! Uff.. spiecze nas pomyślałem sobie :( Tyle godzin na trasie, a tu żadnej chmurki. Pogaduchy z biegaczami mającymi po kilka Lednickich biegów na koncie i także debiutantem Romanem kolegą z Kłobucka. Żar z nieba się leje, oficjalne przemowy, pobranie ognia do lampionu z pod pomnika Poznańskich Krzyży i ruszamy jak w regulaminie zwartą grupą poznańskimi ulicami. Nagle ... widzę przed sobą biegnącą siostrę zakonną w habicie i adidasach na nogach :) Przyznaję od razu zrobiło mi się lepiej hi hi... Upał ! ale ja ubrany na sportowo w oddychającej koszulce i jeszcze narzekam, mam jakieś wąty, a co ma powiedzieć ta Kobieta ? Po drodze dowiadujemy się, że z uwagi na warunki pogodowe częściej niż w regulaminie będą postoje, każdy może wsiąść do jadącego z tyłu autobusu odpocząć i ponownie kontynuować bieg. Ten autobus to straszna pokusa :) Cały czas ma się świadomość, że można "bezkarnie" zejść z trasy i&amp;nbsp; trochę dystansu&amp;nbsp; przejechać. Normalnie to zejście z maratońskiej trasy skutkuje niesklasyfikowaniem. Ale tak ten maraton jest pomyślany. Pewnie dobrze, bo na normalnym sporo ludzi w drugiej połowie trasy już idzie i biegacze rozciągają się po całej trasie. Tutaj cały peleton wolnym tempem (jak dla kogo ;) biegnie razem i Ci słabsi musieli by zostać, a tak w ostatecznym rozrachunku wszyscy wspólnie meldują się pod lednicka rybą :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Relacja z trasy jest nie do opisania to trzeba przeżyć :) Gościnność i życzliwość ludzi przygotowujących wyżerkę na "popasach" cha cha...&amp;nbsp; przechodzi najśmielsze oczekiwania. Woda, soki, herbata miętowa, kanapki, ciasta plus przygotowane przez orgów banany, pomarańcze, czekolada .... Krótko: full wypas :) Masaże, prysznice na postojach hi hi .. Fajna atmosfera wśród biegaczy i wbieg pod rybę w obecności tysięcy ludzi zgromadzonych na lednickich polach .......&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powiem krótko:&amp;nbsp; warto chociaż raz zaliczyć tę imprezę :) Choćby po to, aby się zdystansować od wyników, poprawiania kolejnych życiówek i popróbować innych wrażeń ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowanie tygodnia: sześćdziesiąt siedem kilometrów w trzech treningach. W tym jedno czterdziestosześciokilometrowe wybieganie w dobrym towarzystwie :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7594662214390224446?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7594662214390224446/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/279-nietypowy-maraton.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7594662214390224446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7594662214390224446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/06/279-nietypowy-maraton.html' title='[279] Nietypowy maraton...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1OK5pyymjhw/Tev47GhP1lI/AAAAAAAAAQA/cp2IR6MFBDM/s72-c/IMG_2229.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8201057876862424134</id><published>2011-05-30T22:32:00.001+02:00</published><updated>2011-05-30T22:33:24.617+02:00</updated><title type='text'>[278] Gwóźdź programu /tygodnia/...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gwoździem programu na ten tydzień był występ sztafety &lt;a href="http://runbobrun.eu/vii-accreo-ekiden-2011/#comment-386"&gt;BLOG@CZY&lt;/a&gt;&amp;nbsp; na Ekidenie. Pomysł, logo, koszulki, paczka fajnych ludzi (biegających bloggerów) i przyznaję trochę żałuję, że nie było mnie z Nimi ;) Z drugiej strony patrząc na czasy jakie indywidualnie wykręcili to nie wiem, czy dostałbym hi hi... powołanie do Kadry Blogacze Team :) Musiało być być świetnie, bo fotka (z bloga Boba) z uśmiechniętymi twarzami mówi sama za siebie :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xYUky_b9Qz0/TeOoxgT7IoI/AAAAAAAAAPM/Z20SJ-0WfKg/s1600/ekiden1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-xYUky_b9Qz0/TeOoxgT7IoI/AAAAAAAAAPM/Z20SJ-0WfKg/s1600/ekiden1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wielkie brawa i gratulacje&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; dla &lt;a href="http://przebiecmaraton.blogspot.com/"&gt;Bartka&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://do-przodu-i-w-gore.blogspot.com/"&gt;Ewy&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://runbobrun.eu/"&gt;Wojtka&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://bieganie.mauser.com.pl/"&gt;Michała &lt;/a&gt;- &lt;a href="http://formatownia.pl/"&gt;Kuby&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://www.krysztofiak.net.pl/"&gt;Krzysia&lt;/a&gt; &amp;nbsp; Hip hip hura ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Żeby nie było, że się lenię ;) w niedzielne popołudnie też wystartowałem w XVII Pętli Rudnickiej na nietypowym dystansie 13 300 metrów :) W Rudnikach Wieluńskich byłem po raz drugi i na pewno nie ostatni :) Świetna pofałdowana trasa, kapitalni Kibice, bardzo dobra organizacja / zapisy do ostatniej chwili, startowe 10 zł. smaczny posiłek/ ... Nawet po trasie krążyły patrole rowerowe z wodą :) sympatyczne dziewczyny miały w koszykach butelki z wodą i każdemu biegaczowi na trasie proponowały skorzystanie z "lotnego" punktu nawadniania ;) A było ciepłoooo, aż za ciepło ;) Dlatego już od startu jakoś tak nie mogłem się zmotywować do szybszego przebierania nogami :) Na szczęście podłączyłem do klubowego Kolegi Marino i ten jak profesjonalny zając "dociągnął" mnie do ostatniego podbiegu. Tam powiedział: "możesz się jeszcze poprawić, Jak chcesz&amp;nbsp; to teraz rwij do przodu" ! Cóż było robić :) Każą gonić, trzeba gonić hi hi... Na stadionie feta!&amp;nbsp; Komentator &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wita&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; każdego z osobna po numerze, z nazwiska dają medal, dyplom z &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2011/rudn1op.pdf"&gt;wypisaną lokatą&lt;/a&gt; :) jak to mówią: "full wypas" cha cha... Potem prysznic, bigosik, herbata czerwony barszczyk do wyboru i koloru hi hi.. Trochę oczekiwania przy złocistym izotoniku i część artystyczna: czyli dekoracje najlepszych biegaczek i biegaczy oraz losowanie nagród wśród uczestników biegu. Trochę mam "kaca" hi hi ... bo zabrakło szesnastu sekund do poprawienia ubiegłorocznej czasówki ;) Za to jak na GP Zabieganych przystało Magda na podium, Miro podium, Jaro podium, Kossak podium !!!! Brawooooooooooo ! Wielkie gratki :)&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/PetlaRudnickaCzesc1#"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-cJdXEIYqfzM/TeO0qN4b4WI/AAAAAAAAAPY/-HpvuXs6HxE/s200/P5292624.JPG" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cJdXEIYqfzM/TeO0qN4b4WI/AAAAAAAAAPY/-HpvuXs6HxE/s1600/P5292624.JPG"&gt;&lt;/a&gt;          &lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/PetlaRudnickaCzesc2?feat=directlink#"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-XYgGgs3EoCI/TeO06bQBhDI/AAAAAAAAAPc/-rh5xfT3AU0/s200/IMG_2153.JPG" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Łącznie z niedzielnym startem cztery dni "biegiem" i 56 kilometrów na liczniku :) Nadchodzący tydzień raczej na luzie, bo w sobotę dreptane pogaduchy na czterdziestosześciokilometrowej trasie &lt;a href="http://maraton.lednica2000.pl/"&gt;Poznań -&amp;nbsp; Lednica&lt;/a&gt; :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Aha, nieśmiało się jeszcze pochwalę ;) szczęście się do mnie uśmiechnęło w niedzielne popołudnie :) :) i główna nagroda (ten stalowy rumak na zdjęciu) przyjechał ze mną do Częstochowy :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;no i nie ma się czym chwalić :(&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strike&gt;ja pier.....&lt;/strike&gt; właśnie dowiedziałem się, że kiedy biegłem po odbiór roweru &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=680&amp;amp;Itemid=1"&gt;matka zrugała dziewczynkę&lt;/a&gt;, która losowała nagrody jako "Sierotka Marysia" bo wylosowała Zabieganego, a nie ich.... Mała się ponoć popłakała.... :( ja to mam &lt;strike&gt;ku...&lt;/strike&gt;&amp;nbsp; pecha w szczęściu :( tylko mnie w drewnianym kościele cegła spada na głowę. Szkoda, że nie wiedziałem chętnie oddałbym jej ten rower... tak mi żal tej Małej Dziouszki&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8201057876862424134?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8201057876862424134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/278-gwozdz-programu-tygodnia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8201057876862424134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8201057876862424134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/278-gwozdz-programu-tygodnia.html' title='[278] Gwóźdź programu /tygodnia/...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xYUky_b9Qz0/TeOoxgT7IoI/AAAAAAAAAPM/Z20SJ-0WfKg/s72-c/ekiden1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2774475545691443445</id><published>2011-05-22T22:38:00.001+02:00</published><updated>2011-05-25T20:19:58.176+02:00</updated><title type='text'>[277] Rodzinnie....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pięćdziesiąt dwa kilometry w sześciu wyjściach. W poniedziałek normalny trening. Potem truchtanie ze Zdycią i Jaq-bem. Wtorek sam na sam na trasie plus dziesięć przebieżek. Środa fajne bieganie i sympatyczne pogaduchy z &lt;a href="http://przebiecmaraton.blogspot.com/"&gt;Bartkiem&lt;/a&gt; na trasie biegu częstochowskiego. Czwartek luz nie licząc jedenastokilometrowego marszu w towarzystwie w/w z kijami nw na Bialskiej. Maszerowało się świetnie z moimi "badylarzami" tylko mnoga liczba biegających wpływała na mnie tak destrukcyjnie, że chwilami myślałem wrzucić kije w krzaki i "w nogi" hi hi... W piątek zdecydowaliśmy się na sobotni start w Chorzowie, więc trochę podreptałem na codziennej z przyspieszeniami ;) żeby zachować świeżość ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Na III Bieg Rodzinny z Zabieganych stawił się też Jaro i Jaq z synami. Regulamin imprezy iście familijnej przewidywał dwa dystanse 5km - Open i 1km dla rodzin (min 3osoby) Najpierw z Jaro, Jaqiem i Jego synami zrobiliśmy piąteczkę na rozgrzewkę ;) Po czym jako rodziny: ja z Edytą, &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=677&amp;amp;Itemid=1"&gt;Kubą&lt;/a&gt;, Mateuszem oraz Jaq i synowie pokonaliśmy koronny tego dnia jeden kilometr cha cha... Warunkiem podstawowym było przekroczenie mety całą rodziną :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/Chorzow?feat=directlink#" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-zkB6BXdACyA/TdgiGmsAKcI/AAAAAAAAAOA/7xm8aB8UQzc/s400/IMG_1934.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Impreza organizowana w chorzowskim parku z roku na rok ściąga coraz więcej uczestników. Ale nie dziwota :) Super atmosfera, wspaniała pogoda, August Jakubik w roli prowadzącego zawody, koszulki, oprócz nagród dla najlepszych losowanie upominków w tym słoików.... ze śląskim żurem hi hi, który i mnie się trafił :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla statystyki-wyniki ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;klasyfikacja rodzinna /dokładny dystans 884m/ msc 23/51 4:42&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;5km &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;open&amp;nbsp; 86/191 M-59 10/17 22:11&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kolejny przykład, że takie kameralne zawody również dla nie biegających regularnie znakomicie promują bieganie i zachęcają do aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jutro będzie hi hi... żur na wędzonce ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2774475545691443445?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2774475545691443445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/277-rodzinnie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2774475545691443445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2774475545691443445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/277-rodzinnie.html' title='[277] Rodzinnie....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zkB6BXdACyA/TdgiGmsAKcI/AAAAAAAAAOA/7xm8aB8UQzc/s72-c/IMG_1934.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2787294137852548428</id><published>2011-05-18T23:38:00.001+02:00</published><updated>2011-05-26T22:47:18.532+02:00</updated><title type='text'>[276] wydanie nadzwyczajne...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Niespodzianka :) Miałem dzisiaj przyjemność pobiegać w towarzystwie &lt;a href="http://przebiecmaraton.blogspot.com/"&gt;Bartka&lt;/a&gt; :) Przypadło Mu nocować w Częstochowie i zaproponował wspólny trening na trasie biegu częstochowskiego :) Z radością przyjąłem propozycję, bo jeszcze nie mieliśmy okazji&amp;nbsp; spotkać się osobiście :) Okazało się, że mamy wiele wspólnych tematów oprócz  biegania i "odbieramy na tych samych falach" ;) Bardzo się cieszę :) i jeszcze raz dziękuję Bartek za wspólne bieganie :) Wcześniej w Krakowie spotkałem się z&amp;nbsp; &lt;a href="http://formatownia.pl/"&gt;Kubą&lt;/a&gt; i Jego Dziewczyną :) Przez bieganie poznałem już wielu świetnych Ludzi i to jest kapitalne : ) Dziś początkowo towarzyszył nam mój najstarszy syn Kuba, a średni Marek zrobił poniższą fotorelację :) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/104418756008194431802/ZBartkiemNaTrasieBC?authkey=Gv1sRgCP3myf3lsszKIw&amp;amp;feat=directlink"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-niiAnZwAa-Q/TdQv3Rv_QZI/AAAAAAAAAJQ/KNIsp_v4zsc/s400/P5182149.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;P.S. Bartek się "przygotował" i wystąpił nawet w barwach Zabieganych&amp;nbsp; cha cha ....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2787294137852548428?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2787294137852548428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/276-wydanie-nadzwyczajne.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2787294137852548428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2787294137852548428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/276-wydanie-nadzwyczajne.html' title='[276] wydanie nadzwyczajne...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-niiAnZwAa-Q/TdQv3Rv_QZI/AAAAAAAAAJQ/KNIsp_v4zsc/s72-c/P5182149.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8442704596287960850</id><published>2011-05-15T22:11:00.001+02:00</published><updated>2011-05-15T22:16:47.668+02:00</updated><title type='text'>[275] Polska Biega-Częstochowa też i ja....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ubiegłotygodniowe zmagania zakończone ;) hi hi.. Resztki kataru zostały w &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=662&amp;amp;Itemid=1"&gt;Działoszynie&lt;/a&gt; ;) W poniedziałek po niedzielnym starcie luzik od biegania, ale za to solidna porcja gimnastyki, bo stawy rdzewieją. We wtorek miało być normalne bieganie, lecz Ja_qb namówił Zdycię na próbne bieganie. Żeby więc dziewczyny od razu nie "zajechać" przez godzinę lekcyjną truchtaliśmy z przerwami na marsz. W sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo pewnie wyrwałbym jak pies spuszczony z łańcucha hi hi.. A tak w środę dziewięć kilometrów spokojnego biegu było czystą przyjemnością. Czwartkowy cotygodniowy trening na trasie biegu musiałem odpuścić, bo trafiło się wyjście na fajne &lt;a href="http://www.closeupvideo.eu/pl/report/101215_tacy_duzi/"&gt;przedstawienie teatralne&lt;/a&gt;. Co by jednak było i dla ducha i ciała zrobiłem wcześniej "nieprzełajową ósemkę" (&lt;a href="http://www.przelajowa8.pl/"&gt;na przełajową właśnie ruszyły zapisy&lt;/a&gt;) plus dziesięć przebieżek :) Piątek zabiegany niestety bez biegania :( Sobota od rana przygotowania do akcji Polska Biega - Częstochowa też !&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/PolskaBiega14052011?feat=directlink#" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-Hnoubs5OYog/Tc_RlGhmRcI/AAAAAAAAAIU/lhxYhCLRsGY/s320/P5141708.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jak co roku częstochowski &lt;a href="http://mosir.pl/"&gt;MOSiR&lt;/a&gt; i Zabiegani zorganizowali dla mieszkańców miasta i nie tylko bieg na promenadzie im.Czesława Niemena. Dystans 3km można było pokonać biegiem, marszobiegiem albo przejść. W tym roku po raz pierwszy na starcie stanęli także maszerzy nordic walking. Zgłosiło się ponad sto osób, a trasę pokonało 102 uczestników. Ubiegłoroczny rekord frekwencji pobity :) hip hip hura ! Cieszy udział zwłaszcza dzieciaków z rodzicami, bo wiadomo nie od dziś "czym skorupka za młodu nasiąknie" cha cha... Dlatego dzieci otrzymały medale, a najlepsi: kobieta i mężczyzna w kategorii bieg oraz NW statuetki. Uhonorowano także najstarszego, najmłodszego uczestnika&amp;nbsp; i najliczniejsza rodzinkę :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Była &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/pdf/Polska_biega_14_05_2011.pdf"&gt;prowadzona klasyfikacja&lt;/a&gt;, mierzony czas, ale najważniejszy tego dnia był udział i dobra zabawa. Budujące, że z roku na rok coraz więcej osób się zgłasza, a&amp;nbsp; na co dzień widać biegaczki i biegaczy na ulicach w parkach....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przedpołudnie na promenadzie (musi Ktoś robić, żeby Ktoś mógł biegać ;) Potem obowiązki rodzinne i dopiero wieczorem *ja* wziąłem udział w akcji Polska Biega hi hi... Punktualnie o dwudziestej wyruszyłem na piętnastokilometrową ekskursję po dawno nie odwiedzanych "kątach" ;) Pogoda była super!&amp;nbsp; Nie prażyło jak w ciągu dnia, więc biegło mi się rewelacyjnie :) Spotkałem dwóch biegaczy :) i o dziwo żadnego czworonoga żądnego moich łydek ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś załamanie pogody :( wiadomo &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zimna_Zo%C5%9Bka"&gt;"zimna Zośka"&lt;/a&gt; chłodno, pada i w ogóle pogoda&amp;nbsp; barowa. Trochę szkoda, bo znowu &lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/XXXIXMiedzynarodowyWyscigGrandPrixCzestochowy?feat=directlink#"&gt;kolarze&lt;/a&gt; kiepsko trafili z dzisiejszym &lt;a href="http://www.naszosie.pl/2011/05/grand-prix-czestochowy-juz-w-niedziele/"&gt;Grand Prix Częstochowy&lt;/a&gt;. Aby zakończyć optymistycznie od jutra poprawa pogody i według prognozy długoterminowej synoptyków do końca maja ma być bardzo ciepło, a nawet&amp;nbsp; upalnie. W sumie to chyba niezbyt to optymistyczne hi hi hi... patrząc na zbliżające się starty ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8442704596287960850?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8442704596287960850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/275-polska-biega-czestochowa-tez-i-ja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8442704596287960850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8442704596287960850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/275-polska-biega-czestochowa-tez-i-ja.html' title='[275] Polska Biega-Częstochowa też i ja....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Hnoubs5OYog/Tc_RlGhmRcI/AAAAAAAAAIU/lhxYhCLRsGY/s72-c/P5141708.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3903010047201949759</id><published>2011-05-09T22:14:00.000+02:00</published><updated>2011-05-09T22:14:29.799+02:00</updated><title type='text'>[274] Zemsta Filipidesa...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;lub jak to ujęła &lt;a href="http://domety.blogspot.com/2011/04/wymuszona-regeneracja.html"&gt;Hankaskakanka&lt;/a&gt; "wymuszona regeneracja". Chyba trochę Jej "pozazdrościłem" ;) hi hi..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po &lt;a href="http://www.cracoviamaraton.pl/"&gt;maratonie krakowskim &lt;/a&gt;niesiony na fali samozadowolenia, ani ani myślałem zwolnić tylko do przodu!&amp;nbsp; A organizm to cwana bestia i powiedział hola hola ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W ostatnią sobotę maja jakoś tak trudno wstawało mi się na Bialską :( Przeszła mi nawet przez głowę jeszcze w łóżku myśl: może dziś odpuścić ? Ale gdzie tam nałóg odpuści ;) Wspólne klubowe bieganko to jest TO !&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po obiedzie coś zaczęło mnie brać.&amp;nbsp; Po południu temperatura ciała prawie czterdzieści stopni i dreszcze, więc smarowanie rozgrzewające, aspiryna i do wyrka. Ostatnio tak właśnie choruję wysoka gorączka w jeden wieczór coś na poty i na drugi dzień OK. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz też wygrzałem się, wypociłem i w niedzielę trochę "pociągający" nosem, ale bez temperatury normalnie na chodzie :) W poniedziałek skoro zdrów no to delikatnie zrobiłem na próbę dyszkę i super żadnych niepożądanych objawów.&amp;nbsp; We wtorek z ostrożności odpuściłem, chociaż z bólem ;) serca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niestety w środę katar mega :( W dodatku gęsty. ...., ....., ....... (zaoszczędzę Wam dokładnego opisu, bo pewnie&amp;nbsp; każdy wie o co biega ;) No, to już wiedziałem, że tu żadne aspirynki, sudafedy i inne specyfiki nie pomogą, bo siedzi wszystko w&amp;nbsp; zatokach :( Bez antybiotyku nie da rady. Ale ostatnia deska ratunku czym się strułeś tym się lecz ;) Nie ma co czekać, bo w perspektywie przecież niedzielne GP Zabieganych w &lt;a href="http://dzialoszynskadziesiatka.curie.pl/"&gt;Działoszynie&lt;/a&gt; :) Więc krótko jakieś cztery kilometry z przebieżkami i albo wóz albo przewóz :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czwartek: krótka piłka i do przychodni ;) w płucach czysto: krople do nosa, i trzy tabletki antybiotyku. Pierwsza od razu, druga w piątek, trzecia w sobotę... myślę w niedziele powinno w Działoszynie być w porzo. Asekuracyjnie postanowiłem do niedzieli nawet nie myśleć o bieganiu :( chociaż przecież to tylko katar. W niedzielę prawie Ok, ale o ściganiu się nie ma co marzyć. Wydolność byle jaka, lecz przecież mogę polecieć na "ukończenie" a przy okazji jakby się na wyjeździe udało katar sprzedać będzie podwójny sukces ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Działoszyn&lt;/b&gt;&lt;u&gt;:&lt;/u&gt; Część Zabieganych miała startować w nordic walking dlatego zorganizowany wyjazd busem Zabieganych musiał być dużo wcześniej. Na szczęście aura dopisała i pobyt na świeżym powietrzu w działoszyńskim parku był przyjemnością. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/DziaOszynPart1?feat=directlink#" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-bPCk3tjGU4g/TchCb38GbEI/AAAAAAAAAHY/8xsDIY5OLBw/s320/IMG_1608.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2011/dzial1nw.pdf"&gt;Kijarze&lt;/a&gt; na dziesięciokilometrową trasę (dwie pętle) wyruszyli o czternastej, a biegacze za nimi dwie godziny później. Trasa ciekawa, lekko pofałdowana, czyli taka jaką lubię najbardziej :) Wystartowałem z zamiarem zaliczenia imprezy wchodzącej w GP i udało się ;) W dodatku od czwartego kilometra do mety miałem przyjemność i zaszczyt&amp;nbsp; towarzyszyć naszej Ani ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oddychałem na trasie jakby mi ktoś nadepnął na rurkę z tlenem hi hi ... lecz udało się na luzie dojechać na &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/wyniki/2011/dzial1op.pdf"&gt;50:08&lt;/a&gt; Co prawda gdzieś tak na ósmym&amp;nbsp; kiedy mijał nas jeden z biegaczy miałem odruch kota któremu przelatuje mysz przed nosem ;) hi hi..&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale zaraz pomyślałem po co Ci to? odpuść ! Posłuchałem siebie i dobrze, bo mam fajne fotki na mecie z ładna dziewczyną :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/DziaOszynPart2?feat=directlink#" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-PHq_WvtBj_E/TchD2zz8niI/AAAAAAAAAHc/L05H0pEke4o/s320/IMG_1816.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Co do kataru to chyba trochę w lesie zostawiłem, bo dziś już o niebo lepiej :) W sumie to można chorować ;)&amp;nbsp; byle w te dni w które się nie biega. Niestety statystyka jest bezwzględna w minionym tygodniu tylko trzy wyjścia i 24 km. No, ale jak regeneracja, zwłaszcza wymuszona to regeneracja :) teraz kolej na następne GP, czyli &lt;a href="http://maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3&amp;amp;action=5&amp;amp;code=20011&amp;amp;bieganie"&gt;Rudnicka Pętla&lt;/a&gt;. Zaraz, zaraz jeszcze w tę sobotę z MOSiR_em robimy &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=661&amp;amp;Itemid=1"&gt;Polska Biega&lt;/a&gt; :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3903010047201949759?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3903010047201949759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/274-zemsta-filipidesa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3903010047201949759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3903010047201949759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/274-zemsta-filipidesa.html' title='[274] Zemsta Filipidesa...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bPCk3tjGU4g/TchCb38GbEI/AAAAAAAAAHY/8xsDIY5OLBw/s72-c/IMG_1608.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2609614748895846808</id><published>2011-05-07T00:05:00.000+02:00</published><updated>2011-05-07T00:05:29.789+02:00</updated><title type='text'>[273] test: Run Tone Prime-Reebok...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od 7 kwietnia testowałem buty &lt;a href="http://www.reebok.com/PL/product?modelId=30040159&amp;amp;articleId=J22551"&gt;Run Tone Prime-Reebok&lt;/a&gt; dla portalu &lt;a href="http://www.etrampki.pl/"&gt;eTrampki.pl &lt;/a&gt;Wykonałem 12 treningów o przebiegu od czterech do szesnastu kilometrów. Na stronie firmowej opis butów jest lakoniczny. Brak bowiem podstawowych informacji: waga?, czy jest to but neutralny? dla pronatorów? supinatorów?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; Cytat ze strony Reeboka:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;"Buty do biegania RunTone Prime zostały zaprojektowane z myślą o  kształtowaniu kluczowych mięśni nóg i pośladków podczas treningu.  Technologia Moving Air z komorami powietrznymi, które stwarzają poczucie  biegania po piasku, zmuszając mięśnie do jeszcze cięższej pracy.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Opatentowana technologia zastosowana w podeszwie butów  RunTone wykorzystuje komory z powietrzem, które zwiększają wysiłek  mięśni, i tym samym wpływają na ich kształtowanie, siłę i wytrzymałość&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Wierzch syntetyczny/z siateczki, krój inspirowany obuwiem do biegania: komfort, podparcie, wentylacja i trwałość&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Struktura przedniej części podeszwy zwiększa elastyczność buta.Podeszwa środkowa z pianki EVA zwiększa amortyzację i  pochłania wstrząsy; wielowarstwowa podeszwa zewnętrzna zapewnia  optymalną przyczepność i trwałość"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Przedmiot i charakter testu &lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Model butów: Run Tone Prime Reebok&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przebieg: ok.&lt;i&gt; &lt;/i&gt;143 km&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Warunki atmosferyczne: zróżnicowane: temperatury od +2 do + 20, deszcz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podłoże: asfalt, kostka granitowa, drogi gruntowe, trawiaste&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;szuter&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/104418756008194431802/RTPR?authkey=Gv1sRgCKik597mvvjQTw#"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-mAWi1tmoMQE/TcRaiYFaqtI/AAAAAAAAAG0/Nmqtps51pD4/s400/IMG_1550.JPG" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Wygląd&lt;/u&gt;&lt;i&gt;: &lt;/i&gt;Wygląd ma w zasadzie drugorzędne znaczenie, ale w przypadku tego modelu bardzo zaskoczyła mnie konstrukcja podeszwy. Osiem kapsuł powietrznych sprawia wrażenie kompletnego braku stabilności nawet na równym podłożu. Siateczka oraz elementy białe jak w każdym innym modelu po kilku treningach zwłaszcza w trudnych warunkach przybiera odcień szarości. Na stronie Reeboka model występuje w kolorze czarnym i biało-pomarańczowym. Mnie akurat przypasował do barw klubowych ten ostatni. &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Wykonanie:&lt;/u&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Do tej pory nie miałem okazji biegać w butach tej marki. Ale jeśli idzie o dopasowanie wkładki, szycie, wewnętrzne wyłożenie cholewki nie można powiedzieć złego słowa. Wszystko jest OK&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Wygoda&lt;/u&gt;&lt;i&gt;: &lt;/i&gt;Na początku miałem obawy, czy brak stabilności buta&amp;nbsp; nawet postawionego nawet na równym podłożu nie skończy się skręceniem stawu skokowego zaraz na pierwszym treningu. Dlatego przez dwa pierwsze dni "testowałem" RTPR chodząc w nich po mieszkaniu. Bardzo zdziwiło mnie, że zaprojektowane kapsuły powietrzne przy chodzeniu nie dają odczuć żadnego braku stabilności, a przemieszczające się powietrze&amp;nbsp; między komorami daje miękkość i łatwość przetaczania. Ogólnie but jest bardzo wygodny. Przy pierwszym treningu piętnastokilometrowym żadnych otarć, ani bólu stóp&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Bieganie:&amp;nbsp;&lt;/u&gt; Buty jak tylko wziąłem do ręki wydały mi się dość ciężkie. Postawione na wadze dały odczyt ponad czterysta gram dla&amp;nbsp; jednej sztuki. Biegałem w nich po asfalcie w terenie i nie można powiedzieć, że są "kulą u nogi" Ale kiedy po kilku treningach założyłem na maraton krakowski Bostonki (Adidas) to czułem się jakbym biegł w skarpetach. Jeśli chodzi&amp;nbsp; o specjalną technologię mającą podnosić kształtowanie kluczowych mięśni nóg i pośladków poprzez zmuszanie do większego wysiłku ?? Nic takiego nie stwierdziłem. Może dlatego, że od ponad roku przestawiłem się i nie biegam już "ostro" z pięty, ale ze śródstopia?? Czyżby lądowanie na śródstopiu nie wykorzystywało przemieszczania się powietrza między kapsułami??? Coś chyba w tym może być bo na fotce ze strony Reeboka biegacz w ..Prime.. biegnie wyraźnie z pięty !&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9MnkhRnrtHs/TcRm7-wgxeI/AAAAAAAAAHA/XMbrZnOGmlI/s1600/strength.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="175" src="http://2.bp.blogspot.com/-9MnkhRnrtHs/TcRm7-wgxeI/AAAAAAAAAHA/XMbrZnOGmlI/s400/strength.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wyraźnym minusem jest mała przewiewność, buty są dość "ciepłe" Na plus brak protektora na podeszwie i dzięki temu nie wchodzą&amp;nbsp; małe kamyki. Jedynie drobinki wciskają się w szczeliny wokół kapsuł powietrznych, ale nie ma to żadnego wpływu na komfort biegania&lt;/span&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;u&gt;Podsumowanie&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;:&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie wydaje mi się, aby były to podstawowe buty treningowe dla biegacza amatora, który miałby w nich&amp;nbsp; biegać tak jak ja średnio ok. 60 km tygodniowo. Raczej sugerowałbym jak to określa jedna z sieci handlowych, że buty poleca się osobom uprawiającym jogging, nie pokonującym jednorazowo znacznej liczby kilometrów. Owszem buty są wygodne, ale sama pianka EVA i kapsuły powietrzne pod śródstopiem to trochę jakby za mało dla zaawansowanych biegaczy nawet amatorów. Trwałość elementów zewnętrznych i miękkie wyściełanie wewnątrz cholewki przyniesie zadowolenie z kupna tego modelu&amp;nbsp; na pewno okazjonalnym&amp;nbsp; jak i początkującym biegaczom&lt;/span&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2609614748895846808?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2609614748895846808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/273-test-run-tone-prime-reebok.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2609614748895846808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2609614748895846808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/05/273-test-run-tone-prime-reebok.html' title='[273] test: Run Tone Prime-Reebok...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-mAWi1tmoMQE/TcRaiYFaqtI/AAAAAAAAAG0/Nmqtps51pD4/s72-c/IMG_1550.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2182224809695738758</id><published>2011-04-30T19:44:00.000+02:00</published><updated>2011-04-30T19:44:12.904+02:00</updated><title type='text'>[272] Po i przed świętowaniu ...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najpierw było Święto Biegowe czyt. Cracovia Maraton ze wspaniałymi wrażeniami ;) I chyba dlatego w tygodniu poświątalnym cztery wyjścia na sumę czterdziestu trzech kilometrów. Po poniedziałkowym roztruchtaniu i wtorkowej gimnastyce wcale nie czułem już trudu maratońskiego :) Więc w czwartek trochę biegania po miękkim plus przebieżki i tradycyjnie sobota stałe spotkanie biegowe w alei brzozowej. Korciło mnie nawet, żeby trochę wydłużyć powrót do domu, ale wiadomo wielka sobota - trzeba święcić jajka ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pierwsze i drugie Święto&amp;nbsp; Wielkiej Nocy co ostatnimi laty mi się nie zdarzało całkowity luz blus ;) I przyznaję bez bicia nawet specjalnie pięty mnie "swędziały" toteż nawet nie pomyślałem o szybszym przebieraniu nogami. Może cholewka z wrażenia hi hi... No, bo zaręczyny to już oficjalny sygnał, że wkrótce kolejny syn myśli opuścić rodzinne gniazdo ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po świętowaniu we wtorek mówię szczerze początkowo było trudno wytrząść brzucho, ale po spokojnej dyszce następne cztery kilometry to już czysta przyjemność :) Zachowując system biegania co drugi dzień&amp;nbsp; /patrząc na ostatnią poprawę życiówki w Krakowie o sześć minut chyba się sprawdził/ środa gimnastyka. W czwartek sensacja rewelacja na udeptywanie trasy biegu częstochowskiego przybyło osiemnaście osób i w tym cztery kobiety !! W dodatku zaczynamy być rozpoznawalni ;) Wbiegając na jasnogórskie wzgórze w alei Sienkiewicza mijamy Gościa, a On na głos: ooooo! Zabiegani !&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sobota jak zwykle siódma zero, zero spotkanie Zabieganych na Bialskiej. Dziś w drodze na aleję brzozową miałem towarzystwo, bo przybiegł po mnie Fred :) Na miejscu zbiórki znowu miłe zaskoczenie, bo awizowało swoje przybycie pięć osób, a zjawiło się kilkanaście. W dodatku kobiety dotrzymały słowa i kilka pań towarzyszyło na bialskich wertepach :) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na koniec ogłoszenia ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1). Dostałem zaproszenie: "Mamy przyjemność zaprosić Pana do udziału w 24 Godzinnym Biegu Plantami Jana Pawła II, który odbędzie się w Rawiczu 28 i 29 maja. Temu wydarzeniu sportowemu będzie towarzyszyć także wiele imprez kulturalnych i artystycznych (koncerty zespołów The Boogie Town, Electronez z Asią Kwaśnik, The Postman, Obsesion Quartet, wydarzenia teatralne Scena K, "Serce Don Juana" i in.). Więcej informacji na stronie: &lt;a href="http://www.biegpoplantach.pl/" target="_blank"&gt;http://www.biegpoplantach.pl/&lt;/a&gt; i na Facebooku: &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/BIEG-PO-PLANTACH/193536134016738" target="_blank"&gt;http://www.facebook.com/pages/BIEG-PO-PLANTACH/193536134016738&lt;/a&gt; oraz NK.pl: &lt;a href="http://nk.pl/#profile/39744626" target="_blank"&gt;http://nk.pl/#profile/39744626&lt;/a&gt;&amp;nbsp; Mamy nadzieję, że nasza inicjatywa przypadnie Panu do gustu i uzna Pan za godną polecenia Pańskim Czytelnikom." Przyjrzałem się imprezie bliżej ;) i bardzo mnie zainteresowała. Poleciłem mojemu pierworodnemu, który zapodał wydarzenie na naszym klubowym forum, lecz niestety :( Obaj lecimy tydzień później Maraton Lednicki. Zabiegani z kolei byliby chętni, ale 29 maja jest klubowe GP w Rudnikach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może Kogoś z moich Czytelników impreza zaciekawi ??&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2). W tym tygodniu dostałem także zestaw suplementów, odżywek dla sportowców &lt;a href="http://blog.milkoshake.pl/"&gt;Milkoshake&lt;/a&gt; posmakuję, wypróbuję przed, podczas i po treningach to za miesiąc napiszę "z czym co i jak się je" :) Na razie po czwartkowej piętnastce spróbowałem &lt;a href="http://www.milkoshake.pl/produkty/57-milkoshake-sports-regenerator"&gt;Milkoshake Sports Regenerator&lt;/a&gt; o smaku pomarańczowym. Pierwsze odczucia... ??? Nie jestem specjalnym amatorem wszystkich chemicznych wspomagaczy i często odrzuca mnie nawet smak niektórych izotoników. Tu jednak mile zdziwił mnie smak: słodki, ale jednocześnie kwaskowy, bez takiego proszku na języku jak ja to mówię... Cóż na razie pierwsze "koty za płoty" zobaczymy :) Raport pod koniec czerwca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Było po świętowaniu :) ale znów jest przed hi hi hi... Plany jakieś są, ale żeby nie zapeszyć... to następnym razem ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2182224809695738758?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2182224809695738758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/272-po-i-przed-swietowaniu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2182224809695738758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2182224809695738758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/272-po-i-przed-swietowaniu.html' title='[272] Po i przed świętowaniu ...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7378462809734936869</id><published>2011-04-23T17:59:00.000+02:00</published><updated>2011-04-23T17:59:05.942+02:00</updated><title type='text'>[271] WIELKANOC    2011</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mqymDDW4B6M/TbL1fqpmDrI/AAAAAAAAAFw/g9nJiRy921g/s1600/311.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://3.bp.blogspot.com/-mqymDDW4B6M/TbL1fqpmDrI/AAAAAAAAAFw/g9nJiRy921g/s320/311.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę wszystkim Gościom tego bloga&amp;nbsp; zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka :) oraz bardzo mokrego lanego poniedziałku ;) Alleluja!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7378462809734936869?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7378462809734936869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/271-wielkanoc-2011.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7378462809734936869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7378462809734936869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/271-wielkanoc-2011.html' title='[271] WIELKANOC    2011'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-mqymDDW4B6M/TbL1fqpmDrI/AAAAAAAAAFw/g9nJiRy921g/s72-c/311.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-6073033946122284874</id><published>2011-04-19T23:26:00.001+02:00</published><updated>2011-04-20T23:54:23.636+02:00</updated><title type='text'>[270] "Zemsta" jest słodka c.d.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czas się zemścić i wyrównać porachunki z CM ;) zapisany, numer nadany, przygotowany na tyle ile było możliwe też. Zimę przepracowałem uważam solidnie ;) Potem była sztafeta w Bochni, połówka po górach w Żywcu, test Coopera, trzydziestka tuż przed biegiem częstochowskim i na koniec w ostatnią niedzielę przed maratonem wprawdzie nie start, ale dycha na maksa. Już w zeszłym roku tak sobie pomyślałem, że start w kopalni soli to świetny trening przed wiosennym maratonem. Jelczański maraton był 1 maja i była życiówka, wcześniejszy Kraków podobnie. Czyli muszę zweryfikować pogląd o wyższości maratonów jesiennych nad wiosennymi ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bartek napisał: ...&lt;i&gt;"W maratonie jest jednak jakaś magia - na trzydziestym siódmym kilometrze  zastanawiałem się: "Po co mi to? Po co ja się tak męczę?" A teraz nie  mogę przestać myśleć o następnym"... &lt;/i&gt;Dużo biegaczy tego doświadcza. Poza tym szykując się do pokonania pierwszego&amp;nbsp; życiu&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;królewskiego dystansu&lt;/span&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;wyczytałem, że biegi długodystansowe wyzwalają u biegaczy ogromne pokłady energii. O które wcześniej nawet się nie podejrzewali&lt;i&gt; &lt;/i&gt;;) Podobno szkoda maratonu dla samego przebierania nogami. Dlatego często biegacze dedykują trudy maratonu konkretnym osobom lub wyznaczonym celom. Poszedłem na to i od pierwszego maratonu taką dodatkowa motywacje stosuję ;) Czasem jest tego zewnętrzny znak, ale najczęściej tylko ja wiem co mi w duszy gra :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym roku prawie dokładnie na trzy miesiące przed Cracovią nagle, niespodziewanie, w czasie pracy odszedł jeden z moich wiernych kibiców. Niewiele starszy starszy ode mnie, porządny człowiek, kapitalny kompan,&amp;nbsp; Krzysiu notabene Krakus... Więc, tym razem postanowiłem pobiec w Krakowie w intencji ś.p. Krzysztofa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Przygotowania biegły planowo, obyło się dzięki Bogu bez poważniejszych kontuzji i nadeszła "chwila prawdy" Wcześniej czytając blogi zaprzyjaźnionych Bloggerów okazało się, że tego samego dnia Hankaskakanka biegnie maraton w Annecy, a Kuba z Formatowni ze mną w grodzie Kraka :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; Wyruszyłem "na Kraków" w sobotę rano z moim rodzinnym teamem :) bo najstarszy syn zaplanował &lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/MiniMaraton?feat=directlink#"&gt;mini maraton&lt;/a&gt;, a najmłodszy tradycyjnie fotorelacje Zabieganych. Dzień przed maratonem zleciał jak z bicza strzelił najpierw weryfikacja w biurze zawodów, potem zakwaterowanie w "Cichym kąciku" obiad, powrót na Błonia, start Kuby, Stare Miasto, Msza św.&lt;i&gt; &lt;/i&gt;i powrót na nocleg przez pasta party. Po drodze spotkanie przy banerze start/meta z&lt;i&gt; &lt;/i&gt;fantastyczną parą młodych ludzi Kubą i Emilią :) Krótkie było zapoznanie, ale myślę będzie jeszcze okazja ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niedziela rano przedstartowy rytuał: śniadanie, toaleta (wbrew pozorom bardzo ważna rzecz;) tak jak plastrowanie i na start w stroju "organizacyjnym" bo "Cichy kącik" znajduje się na rzut beretem od Błoni. Spotkanie z Zabieganymi, pamiątkowa fota i "do boju"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Stanąłem w tłumie za balonikami 3:45 i pomyślałem: Hania wystartowała godzinkę temu, no to już jedną czwartą maratonu ma za sobą :) Start i runda wokół Błoni. Nogi jeszcze nie "rozkręciły" się ;) tłok straszny, było nie było ponad trzy tysiące ludzi. Muszę uważać, żeby kogoś nie nadepnąć, co rusz tyrpiemy się łokciami, a i tempo wydaje mi się szarpane ufff... Na pierwszym punkcie z wodą postanawiam biec przed grupą. Przez pewien czas czuję oddech&amp;nbsp; pacemakerów na plecach,&amp;nbsp; później czuję tylko że są za mną ;) Nie oglądam się biegnę "swoje" cały czas z butelką wody i gąbką w ręce. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oczywiście nad Wisłą jeszcze zejście "na stronę" &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ubrany jak poprzednio tym razem trafiłem w dziesiątkę. Przez chwilkę pomyślałem: jak dasz ...., to dziś już na pogodę nie będziesz mógł zwalać i ani się obejrzałem 10km. Oczywiście myśli ku Hani, która powinna mieć połówkę "z głowy" Rzut oka na stoper i ... ki diabeł: 29:45 ? No tak gdzieś musiałem go nacisnąć przypadkowo :( A może i dobrze ? nie będę się stresował hi hi... Biegło mi się tak dobrze, że w pewnej chwili przypomniała mi się stara prawda maratońska: *maraton zaczyna się tak naprawdę dopiero po trzydziestce* Po piętnastym km przyjąłem gela i dalej noga za nogą ;) Trochę odwzajemniłem się kibicom za kibicowanie i tak zleciała w dobrej formie połóweczka. Wcześniej miałem okazję widzieć wracających już z Nowej Huty wózkarzy i mały peleton czarnoskórych biegaczy, bo była taka agrafka na trasie gdzie jedni biegli do półmetka, a inni już wracali. Cały czas niepokoiłem się, czy aby nie za szybko, czy starczy mi do końca pary ? Chociaż czułem się rewelacyjnie. Nawet przez moment skojarzyłem: 'może trzeba było zabrać się na 3:39 ? Szybko się jednak skarciłem i sprowadziłem na ziemię: zobaczymy co powiesz na 35 km ;) Przed trzydziestką przypomniałem sobie o drugim gelu i choć niezbyt mi smakował to chyba później dał efekt :) Kiedy wróciliśmy na nadwiślański bulwar przez sekundę jak piłkarze przed ostatnim gwizdkiem przyjąłem: 'wygrana w kieszeni' I od razu dostałem "w łeb"! Patrzę, a z boku baloniki 3:45!!! Chwilkę biegnę ramię w ramię z zającami&amp;nbsp; i kombinuję: przewaga zniwelowana, musiałem zwolnić :( no tak historia się lubi powtarzać... Żeby tak tylko zabrać się z nimi i wytrzymać ! Szkoda ! Nagle znowu woda grupka się rozpada, a ja ze złości zaczynam przebierać szybciej nogami. Jeszcze daleko ! Dam radę ? Na statku śpiewa chór biegacze i chodziarze (Ci co już idą) klaszczą :) ja też! Widzę Ich roześmiane twarze! Od tego miejsca moje nogi pracują jak dobrze naoliwiona maszyna ! Mijam kolejnych biegaczy, kuśtykającego zająca na 3:30 i podobno nawet naszego Prezesa ! Jestem skoncentrowany i w oczach widzę tylko wyświetlacz z cyferkami; JAKIMI ? Przed Błoniami stoi Zabiegana Jola! to mnie jeszcze bardziej mobilizuję: muszę dać radę ! Zaczyna maraton boleć :( Przywołuję w myślach Krzyśka  ;) Widzisz tam z góry jaką "drogę przez mękę" wokół Błoń funduje mi Twój Kraków !? Robię rundę po zewnętrznym torze. Nie patrzę w lewo, żeby nie widzieć Szczęśliwców wpadających na metę. Cały czas mijam Tych którzy się przeliczyli z siłami. Nagle widzę mandarynkową koszulkę Zabieganego i w mózgu alarm: Tomek co Ty robisz !? wyprzedasz jednego z klubowych ścigantów ? Szok ! i zdziwienie: wcale mnie to nie cieszy, nie czuję satysfakcji ?! Wiem jak się musi czuć, jak to dołuje. Doświadczyłem tego! Znowu cień zwątpienia: Czy nie padną mi baterie tuż przed metą ?? Czytam: "39 km" - jeszcze dwa kilometry!&amp;nbsp; K.... jakie dwa ! jak ja liczę ? Aż TRZY!!!&amp;nbsp; Ech, to cholerne okrążenie Błoń! Zaraz? &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Olśnienie! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przecież dziś to nie jest moja gehenna! Tylko runda honorowa ! :)&amp;nbsp; Bo zasuwam przed zającami na 3:45 !! Wylewam na siebie chyba ze dwa kubki wody. Uprzytamniam sobie, że jakoś dziwnie odchylam się do tyłu, stawiam nogę ostro z pięty i zwalniam! Pochylam się, przenoszę środek ciężkości przed siebie. Nie wiem skąd, jak i dlaczego? Ale jeszcze przyśpieszam :) Widzę Golona zagadanego z dziewczyną.&amp;nbsp; Obiecywał robić zdjęcia i co ? Więc krzyczę Golonnnn!!!!. Nie zdążył pstryknąć, ale Mu się nie dziwię jakbym stał z taką ładna dziewczyną to też nie patrzyłbym na zapoconych maratończyków ;) Tablica 41 km, byle do flag wiszących przed bramą mety. Są flagi ! Dalej brama ! Dobra widzę zegar 3:42: xx Żeby tylko nie przeskoczył na 43!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nvYBgzw-QzU/Ta9V1wJQdtI/AAAAAAAAAFk/xexV2EmCjyE/s1600/krakow_maraton_001127.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://3.bp.blogspot.com/-nvYBgzw-QzU/Ta9V1wJQdtI/AAAAAAAAAFk/xexV2EmCjyE/s400/krakow_maraton_001127.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Na ostatnich metrach mijam jeszcze jednego biegacza i wpadam na młodą kobietę z medalami na ręku. Patrzy na mój numer startowi i mówi: *Tomku gratuluję, pięknie pobiegłeś*. Jestem mega szczęśliwy :) Gdybym nie był brudny i spocony z radości bym Ją wyściskał ;) No, dobra przyznaję łezka w oku mi się zakręciła ze szczęścia hi hi... Czuję się lekko oszołomiony jak na rauszu, dopada mnie Prezes i gratuluje: tete, ale żeś przemknął koło mnie na 35 kilometrze ! Dostajemy wodę, folie na plecy i jakiś taki nieobecny duchem stoję w tej strefie mety dopóki Ktoś nie zacznie poganiać: "Proszę nie stawać tylko przechodzić dalej i zrobić miejsce kolejnym maratończykom"! Wychodzę na trawiaste podłoże i kurcze blade mam problemy z chodzeniem hi hi...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Najbliżsi już są przy mnie, gratulują i słyszę w plecaku telefon. Aha sms ! sprawdzam: wyniki nieoficjalne: msc open 940 M50 108 czas 3:42:44 netto 3:41:32 !!! Przebieram się, marzę o masażu, lecz kolejka długa, więc rezygnuję. Zjadam grochóweczkę popijam złocistym izotonikiem :) Krótka wymiana zdań z Propoise i Kucharzem. Niestety pora na kwaterę. Po drodze myślę ciekawe jak Kuba? Idąc wzdłuż trasy widzę wciąż zdążających do mety. Fajnie było ;) lecz trzeba wracać do rzeczywistości: prysznic, pakowanie i kierunek dworzec. Jadąc tramwajem widzę ostatnich biegaczy kończących jubileuszowy X Cracovia Maraton. Dla mnie szczególny życiówka poprawiona prawie o sześć minut ! A marzyłem o 3:44:59 ;)&amp;nbsp; Najważniejsze: trzeci maraton, który przebiegłem bez pomocy pacemakera /wcześniej Dębno, Jelcz/ poradziłem sobie i nawet nieźle to rozegrałem cha cha.. Na dworcu proza życia :( tłum ludzi, pociąg do Łodzi to jednostka. Żeby było jeszcze śmieszniej to jakiś mądry zrobił takie odstępy między fotelami tak że czwórka dorosłych ludzi przeciętnej budowy ciała nie może pomieścić nóg !! Sadowimy się, noga z noga na przemian i życzymy Temu mądremu, by przejechał trasę Kraków - Łódź nawet nie będąc po maratonie ! Dziś jednak nic nie jest w stanie popsuć mi humoru cha cha... Po drodze sms od Kuby: wow świetny wynik w debiucie. Cieszę się z Jego sukcesu. Wieczorkiem jeszcze na Jasną Górę, a potem tylko lulu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poniedziałek powrót funkcji życiowych do normy i w myśl zasady do której przekonał mnie kiedyś Verdi czterdziestominutowe roztruchtanie. Wtorek gimnastyka rozciągająca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Aaaa magia maratonu ;) już myślę o&amp;nbsp; Lednickim&amp;nbsp; 4 czerwca....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
P.S. X Cracovia Maraton w obiektywie moich chłopaków &lt;a href="https://picasaweb.google.com/fotozabiegani/XCracowiaMaraton2011#"&gt;Mateusza&lt;/a&gt; i &lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/CracoviaMaraton?feat=directlink#"&gt;Kuby&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-6073033946122284874?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/6073033946122284874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/270-zemsta-jest-sodka-cd.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6073033946122284874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/6073033946122284874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/270-zemsta-jest-sodka-cd.html' title='[270] &quot;Zemsta&quot; jest słodka c.d.'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nvYBgzw-QzU/Ta9V1wJQdtI/AAAAAAAAAFk/xexV2EmCjyE/s72-c/krakow_maraton_001127.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8374684723233006509</id><published>2011-04-18T23:00:00.000+02:00</published><updated>2011-04-18T23:00:53.081+02:00</updated><title type='text'>[269] "zemsta" jest słodka ;)...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Trochę historii ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;X Cracovia Maraton to mój dziewiąty maraton nie licząc dwóch kaliskich setek :) i drugi krakowski. Poprzednio walczyłem na trasie do Nowej Huty i z powrotem w roku 2008. Walczyłem dosłownie, bo pogoda na VII CM nawet jak dla biegaczy była paskudna. Temperatura ok. 10stopni, zimny wiatr nad Wisłą i padający non stop deszcz :( Żeby tego było mało ubrałem koszulkę na ramkach i biegowe szorty licząc na poprawę aury. Zawiodłem się srogo i przemarzłem do szpiku kości. Na dodatek w połowie dystansu buty nie wytrzymały, bo przecież nie kalosze i&amp;nbsp; z jednego oderwała się podeszwa. Miałem wtedy za sobą dwa maratony (rż 3:56:25) i oczywiście zamarzyło mi się 3:45... Prawdę mówiąc nie wiele brakło, aby marzenie się spełniło ;) Trzymałem się grupy prowadzonej wzorowo przez Jaremę /wg mnie jednego z najlepszych pacemakerów/ gdzieś do smoka pod Wawelem. Potem zmarznięty zacząłem zzwwalniaććć... Jarema próbował mnie jeszcze mobilizować, ale widząc w jakim jestem stanie poradził tylko cały czas wolno, ale staraj się biegnąć ! nie odpuszczaj ! Nie poddawaj się ! Będziesz miał nową życiówkę, tylko nie stawaj ! To była ufff... walka z pogoda i samym sobą, a runda wokół Błoni torturą. Kiedy przebiegałem zewnętrznym torem i widziałem jak niektórzy kończą... a ja muszę obiec jeszcze Błonia ! Przeklinałem taki wymysł trasy i obiecywałem, że już nigdy, przenigdy moja noga nie stanie na starcie tego maratonu! Chyba, że zmienią trasę Po drodze jeszcze Żywiec i Verdi próbowali mnie zdopingować, ale "leciałem" już na oparach. Biegłem, chociaż raczej dreptałem i dopiero jak zobaczyłem przed sobą w oddali wyświetlacz zegara przypomniałem sobie o życiówce i poleciałem jak ćma do światła ;) Byłem wykończony, wściekły, że nie wyszło! Lecz zarazem szczęśliwy z brutto 3:49:27 netto 3:48:46 !!! &lt;/span&gt; ;)&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mimo to dalej obstawałem przy swoim: kocham Kraków, ale nigdy w życiu nie wystartuję w Cracovia Maraton na takiej trasie ! Potem była Warszawa 3:51, Dębno 3:49, Wrocław 3:58 /ze skręconą kostką/ Poznań 4:12 /osobisty zając syna/&amp;nbsp; I Korona Maratonów Polskich !!! W międzyczasie wspomniane wcześnie dwa supermaratony Kalisia. "Przekleństwo" Cracovi wisiało jednak nade mną ;) i nijak nie mogłem pobić swojego rekordu wymęczonego w tak trudnych warunkach. Dopiero w ubiegłym roku na maratonie Barbary Szlachetki (zafascynowany Jej Osobą postanowiłem przebiec maraton) w Jelczu Laskowicach udało mi się poprawić o minutkę na 3:47:30 brutto :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mówi się nigdy nie mów nigdy hi hi... Planując tegoroczne starty przeczytałem gdzieś, że w 2011 roku zdobywcy Korony Maratonów Polskich po raz ostatni mogą wystartować w Krakowie bez opłaty startowej. Wcześniej ten przywilej był niejako z automatu, ale chyba z racji na już naprawdę rzeszę biegaczy z Koroną postanowiono znieść ten punkt regulaminu. Centuś nie jestem :) Ale grzech przepuścić taką okazję, zwłaszcza przy jubileuszowej dziesiątej&amp;nbsp; edycji&lt;/span&gt;.&lt;span style="font-size: small;"&gt; Dodatkowo Prezes zachęcał, a liczba Zabieganych na liście startowej cały czas rosła... cdn ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Czas się zemścić i wyrównać porachunki z CM ;) zapisany, numer nadany, przygotowany"...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8374684723233006509?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8374684723233006509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/269-zemsta-jest-sodka.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8374684723233006509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8374684723233006509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/269-zemsta-jest-sodka.html' title='[269] &quot;zemsta&quot; jest słodka ;)...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7438143802995255267</id><published>2011-04-11T22:50:00.000+02:00</published><updated>2011-04-11T22:50:25.448+02:00</updated><title type='text'>[268] Nadchodzi "chwila prawdy"...</title><content type='html'>&lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=15&amp;amp;Itemid=91"&gt;3 bieg częstochowski&lt;/a&gt; przeszedł do historii :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/nx0PpkzV8RM" title="YouTube video player" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Więc teraz czas na Cracovia Maraton.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W zeszłym tygodniu po wtorkowej trzydziestce doszła jeszcze w czwartkowy wieczór piętnastka na trasie 3bc. Piątek niestety post od biegania ;) A sobota prawie cały dzień przy organizacji biegu. Dlatego wieczorkiem miałem już ochotę tylko na złocisty izotonik. Co prawda kiedy patrzyłem z boku na uczestników naszego biegu jak walczą z wiatrem to zazdrościłem Im tej mordęgi ;) Zwłaszcza, że przyjechało tylu fajnych znajomych biegaczy :) Chętnie bym się&amp;nbsp; do Nich przyłączył, albo zamienił ;) Ale cóż Ktoś musi robić, aby Ktoś mógł biegać ;) Za to w niedzielne popołudnie (też wietrzne) postanowiłem zrobić oficjalne zakończenie przygotowań do CM i poleciałem dyszkę na wyścigi z wiatrem :) Wyszło coś w granicach 46 minut. Do tego przed i po, po trzy kilometry co dało razem szesnaście kaemów. Cały tydzień to równo 70 km :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz luzik, regeneracja, odpoczynek i w sobotę na Kraków :) Zapewne w ciągu tygodnia coś tam szybciej nogami poprzebieram ;) ale zupełnie lajtowo :) Od czwartku "użytkuję" &lt;a href="http://www.reebok.com/PL/product?modelId=30040159&amp;amp;articleId=J22551"&gt;reeboki run tone prime&lt;/a&gt;, lecz więcej opiszę dla &lt;a href="http://etramki.pl/"&gt;etramki.pl&lt;/a&gt; jak je trochę sponiewieram na biegowych ścieżkach ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nadeszła "chwila" prawdy ;)&amp;nbsp; ładna mi chwila hi hi.. Mierzona w godzinach ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;17 kwietnia będę&amp;nbsp; pobiegnę w Krakowie, ale myślami chwilami przenosił się będę do Annecy :) gdzie &lt;a href="http://domety.blogspot.com/"&gt;Hankaskakanka&lt;/a&gt;&amp;nbsp; też zmierzy się z królewskim dystansem :) Haniu powodzenia ! Da-my radę ! Da-my radę !&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS Brawa i gratulacje dla Bartka za Dębno !!! Jeszcze nic nie pisze :( ale wyniki podpatrzyłem już wczoraj ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7438143802995255267?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7438143802995255267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/268-nadchodzi-chwila-prawdy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7438143802995255267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7438143802995255267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/268-nadchodzi-chwila-prawdy.html' title='[268] Nadchodzi &quot;chwila prawdy&quot;...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/nx0PpkzV8RM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-8244758804568618877</id><published>2011-04-06T22:50:00.001+02:00</published><updated>2011-04-07T23:15:55.052+02:00</updated><title type='text'>[267] z ostatniej chwili...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przygotowania do 3 biegu częstochowskiego pełną parą wkroczyły w decydującą fazę. Zapisy co prawda zamknięte, ale ciągle jest wiele spraw na bieżąco do załatwienia. Na szczęście mamy Verdiego, który nad wszystkim panuje. Zanosi się na moc atrakcji dla biegaczy i kibiców :) Czekamy na uczestników 3bc i niebiegających zapraszamy do kibicowania na trasie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;We wtorek 5 kwietnia Zabiegani obchodzili urodziny :) dokładnie trzy lata temu powstało Stowarzyszenie Klub Ludzi Aktywnych Zabiegani Częstochowa. Ależ ten czas leci.....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla uczczenia tego małego jubileuszu zrobiłem wczoraj "30-kę" A dokładnie trzydziestojednokilometrowe wybieganie. Dobieg 2 km &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;do pętli&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; na rozgrzewkę i 9 trzykilometrowych kółek plus dwukilometrowy powrót. Biegało mi się nadzwyczaj dobrze, siły dopisały i ostatnie dwie pętle pobiegłem nawet szybciej:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;I- 5:25/km&amp;nbsp; II-5:31&amp;nbsp; III- 5:28&amp;nbsp; IV-5:29&amp;nbsp; V-5:26&amp;nbsp; VI-5:25&amp;nbsp; VII-5:26&amp;nbsp; VIII-5:11&amp;nbsp; IX-5:06&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;rezent sobie sprawiłem ;) i zarazem próbę generalną przed maratonem zaliczyłem ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczoraj też trafiła mi się niespodziankę. Dzięki Ewie z portalu &lt;a href="http://etrampki.pl/"&gt;eTrampki.pl&lt;/a&gt; będę miał okazję po raz pierwszy w "karierze" biegowej potuptać w butach Reeboka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/104418756008194431802/RTP#"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-Llnq3oyouko/TZyCgqDQM5I/AAAAAAAAAEY/7JNI0Mg_CNE/s400/IMG_1227.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przetestuję butki o trochę dziwnej podeszwie i za jakieś 150-200 km napiszę jak się sprawowały&lt;a href="http://www.reebok.com/PL/product?modelId=30040159&amp;amp;articleId=J22551"&gt; Reebok Run Tone Prime&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nigdy wcześniej nie zdecydowałem się na kupno Reeboków, dlatego zaraz po otwarciu paczki ruszyłem na stronę Reeboka. Najpierw jeszcze się mile zdziwiłem, bo znowu będę śmigał w butach o barwach klubowych ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na firmowej stronie najpierw trafiłem na łudząco podobne &lt;a href="http://www.reebok.com/PL/product?modelId=30039370&amp;amp;articleId=J19596"&gt;Run Tone Action&lt;/a&gt; W obu modelach opis fabryczny jest bardzo podobnie lakoniczny i w zasadzie różni się tylko jednym stwierdzeniem. W RTA: "&lt;i&gt;Panele amortyzujące DMX Shear zwiększają wygodę i zmniejszają obciążenie  pięty; podeszwa IMEVA w części śródstopia zapewnia lepszą amortyzację&lt;/i&gt;"... A w RTP: "&lt;i&gt;Podeszwa środkowa z pianki EVA zwiększa amortyzację i pochłania  wstrząsy; wielowarstwowa podeszwa zewnętrzna zapewnia optymalną  przyczepność i trwałość"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czyli wychodzi chyba, że Prime to uboższa wersja Action jeśli chodzi o amortyzacje? Nie znalazłem natomiast żadnej informacji dla jakiego rodzaju stóp te buty są przeznaczone i jaką mają wagę. Biorąc je pierwszy raz w ręce wydały mi się dość ciężkie. Dlatego przeprowadziłem ważenie, które wykazało 415g /jeden but/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na długie wybieganie w nich się nie odważyłem ;) ale jutro zamierzam je "rozdziewiczyć" na trasie 3bc :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poprzednią sobotę nici z Bialskiej, bo był Test Coopera. Teraz Bieg częstochowski i znów nie będzie nas w alei brzozowej. Przyjdzie chyba&amp;nbsp; potuptać w niedzielę równo tydzień przed Cracovia Maraton. Na razie cała uwaga na 3bc, potem zobaczymy. Po niedzieli bez przemęczania się, dużo snu, pełna regeneracja i trening mentalny. Podobno nastawienie psychiczne to połowa sukcesu. Nie na darmo mówią, że MARATON biegnie się głową ;)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-8244758804568618877?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/8244758804568618877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/267-z-ostatniej-chwili.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8244758804568618877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/8244758804568618877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/267-z-ostatniej-chwili.html' title='[267] z ostatniej chwili...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Llnq3oyouko/TZyCgqDQM5I/AAAAAAAAAEY/7JNI0Mg_CNE/s72-c/IMG_1227.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5737477604889937411</id><published>2011-04-02T23:41:00.000+02:00</published><updated>2011-04-02T23:41:18.301+02:00</updated><title type='text'>[266] Na chłodno i gorąco....</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na chłodno: Połówka w Żywcu to już historia ;) Został fajny medal, pamiątkowy ręcznik i &lt;a href="https://picasaweb.google.com/FotoEMTE/ZywiecPoMaraton?feat=directlink#"&gt;trochę fotek&lt;/a&gt;. Oraz to czego nikt nie może mi już odebrać czyli wspomnienia ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Start o tej porze roku to wielka niewiadoma jak się ubrać ? Z rana w Żywcu było wręcz lodowato, więc założyłem ciepłochronną bluzę. Na szczęście tuż przed startem przebrałem się i pod klubowy "plastron" włożyłem tylko cienką koszulkę z długim rękawem. Dzięki Bogu, bo byłbym ugotowany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Potwierdziło się, że warto w tygodniu przedstartowym wyluzować i wypocząć. Świeżość i głód biegania to jest to! Po starcie wyrywałem jak koń wyścigowy ;) hi hi... Nawet musiałem się na pierwszych kilometrach hamować, żeby mnie nie poniosło ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Według oficjalnej już tabeli wyników pierwsze dziesięć kilometrów przebiegłem w 51:41. Półmetek zaliczyłem na pozycji 408, a metę osiągnąłem po 107 minutach i 37 sekundach na miejscu 372. Czyli ostatnie jedenaście kilometrów zrobiłem w 56 minut i przesunąłem się w klasyfikacji o 36 miejsc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt; Cieszę się bardzo, że obie połowy połówki pokonałem w miarę równym tempie. Jeszcze nie tak dawno połowa dystansu Ok, a potem brak wytrzymałości powodował spadek tempa biegu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla pełni statystyki wśród mężczyzn miejsce 351/624 i 45/90 w kat M50.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale to tylko cyfry. Liczy się fajna trasa, dobre towarzystwo i to coś co daje taka radochę :) Mówią, że endorfiny ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poniedziałek po półmaratonie lekkie rozbieganie, w środę godzinka biegu i 10 przebieżek. Czwartek&amp;nbsp; w bardzo licznym gronie trening na trasie 3bc. Frekwencja wskazuje, że start już tuż tuż...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W sobotę z racji organizowanego przez Zabieganych Testu Coopera musiałem zrezygnować z cotygodniowego sobotniego spotkania biegowego w alei brzozowej :(&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlatego tydzień biegowo lajtowy jedynie z 35 kilosami na koncie :(&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na gorąco: Test Coopera na stadionie lekkoatletycznym to swoisty prolog 3 biegu częstochowskiego dokładnie na tydzień przed startem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po niezbędnych&amp;nbsp; przygotowaniach technicznych w pierwszej sesji &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sprawdzianowi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;poddali się &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zabiegani, a potem&amp;nbsp; pozostali uczestnicy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Udało mi się zdać "egzamin" na piątkę z plusem (nabiegałem ponad 2850 metrów :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g4V5Yt4wukA/TZeAg4n5eZI/AAAAAAAAADo/hIZtj5Tqexo/s1600/Przechwytywanie.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="372" src="http://3.bp.blogspot.com/-g4V5Yt4wukA/TZeAg4n5eZI/AAAAAAAAADo/hIZtj5Tqexo/s400/Przechwytywanie.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W &lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/pdf/test__coopera.pdf"&gt;wynikach&lt;/a&gt; zaliczony dystans to 2850m ponieważ bieżnia była oznakowana co 50m. Po regulaminowych dwunastu minutach na sygnał gwizdka uczestnicy testu zatrzymywali się i wracali do ostatniego punktu pomiarowego, gdzie spisywano numery startowe Co prawda nasz klubowy trener stwierdził, że z racji na regularny trening biegowy członkowie klubu powinni mieć podwyższony dystans o 5% ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak czy tak wyszło super ! Chociaż przyznaję zaskoczony nie jestem :) W Bochni dwie pętle 2840m podczas jednej ze zmian zrobiłem w jedenaście minut. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sporo osób które przyszły na dzisiejszy sprawdzian można znaleźć na liście startowej naszej dyszki. Fajnie, że byli rodzice z dziećmi. Niektórzy nawet zdecydowali się na wspólny start ze swymi pociechami :) Przecież nie od dziś wiadomo "czym skorupka za młodu nasiąknie.."&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Każdy uczestnik testu otrzymał imienny certyfikat. Najmłodsi dostali medale, uhonorowano najstarszego i najmłodszego uczestnika oraz najliczniejszą drużynę. A wśród wszystkich startujących rozlosowano upominki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszyscy którzy dziś mieli odwagę poddać się ocenie sprawności fizycznej zasłużyli na wielkie brawa&amp;nbsp; i gratulacje. A słowa podziękowania&amp;nbsp; należą się Waldkowi naszemu klubowemu koledze, głównemu pomysłodawcy i szefowi 3bc w jednej osobie. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzięki temu urodzonemu organizatorowi dzisiaj ponad osiemdziesiąt osób mogło przyjemnie spędzić sobotnie przedpołudnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z drugiej strony szkoda, że tak niewiele osób skorzystało z zaproszenia na dzisiejszą imprezkę :( Bez opłaty, medale, statuetki, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;zapewnione &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;picie, opieka medyczna i losowanie nagród... Osiemdziesiąt ludzi na prawie trzystu tysięczne miasto ?? Zaraz! w tym jeszcze przyjezdni ;) Jak to się ma do utyskiwań: "nic się tu nie dzieje, żadnych atrakcji, jak już to zaraz wszystko za kasę i to nie małą"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlatego jak pisałem szacun dla rodzicieli, którzy uczą przyszłe pokolenie aktywnego zdrowego wypoczynku :) Bo jak słyszę mamusię : "nie biegaj, żebyś się nie spocił" :( to autentycznie żal mi dzieciaka. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tutaj jeszcze &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=vV3t6WFKHIY"&gt;filmik&lt;/a&gt; i &lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/TestCoopera?feat=directlink#"&gt;galeria&lt;/a&gt; z dzisiejszego spotkania na stadionie :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poniedziałek kończą się&amp;nbsp; zapisy do 3bc i zaczynamy dopinanie wszystkiego na "ostatni guzik".&amp;nbsp; Tak, aby 9 kwietnia nasi Goście wyjechali nie tylko z nowymi życiówkami, medalami i nagrodami.... Ale przede wszystkim z tym o czym pisałem na wstępie: niezapomnianymi wrażeniami z&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;częstochowskiej dyszki na niezwykłej trasie!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-5737477604889937411?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/5737477604889937411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/266-na-chodno-i-goraco.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5737477604889937411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5737477604889937411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/04/266-na-chodno-i-goraco.html' title='[266] Na chłodno i gorąco....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-g4V5Yt4wukA/TZeAg4n5eZI/AAAAAAAAADo/hIZtj5Tqexo/s72-c/Przechwytywanie.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2966262660539588213</id><published>2011-03-27T23:00:00.001+02:00</published><updated>2011-03-27T23:06:38.818+02:00</updated><title type='text'>[265] pohasałem po górkach...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Właśnie wróciłem z Żywca gdzie dzisiaj pohasałem sobie po górkach na Półmaratonie wokół Jeziora żywieckiego. Pogoda na bieganie idealna, widoki rewelacyjne i co najważniejsze biegło mi się wyśmienicie :) Czas dla ścigantów nie powalający ( netto &lt;a href="http://www.online.datasport.pl/results348/wyniki/wyniki.pdf"&gt;1:47:37&lt;/a&gt; ;) ale co ja zrobię jak nie lubię szybko biegać ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GWXqddf2Le4/TY-a-MlEZnI/AAAAAAAAADY/xyYiXbFThfM/s1600/SAM_0080.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://3.bp.blogspot.com/-GWXqddf2Le4/TY-a-MlEZnI/AAAAAAAAADY/xyYiXbFThfM/s400/SAM_0080.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W sobotę padał deszcz potem śnieg, a dziś piękne słoneczko :) Co prawda z samego rana powietrze było lodowate, lecz później zrobiło się bardzo fajnie. Aha, wczoraj udało mi się jeszcze zwiedzić muzeum w browarze żywieckim i wypić żywca w Żywcu ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dziś dojechała też reszta Zabieganych czyt. ściganci&amp;nbsp; ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xfHLHsyKb8A/TY-gmhJWJII/AAAAAAAAADc/y1M69rIvly8/s1600/IMG_1077.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-xfHLHsyKb8A/TY-gmhJWJII/AAAAAAAAADc/y1M69rIvly8/s400/IMG_1077.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na starcie stanąłem razem z Madem i biegliśmy razem do chyba osiemnastego kilometra :) Po pierwszych kilometrach wychodziło, że lecimy na 1:40 więc trochę przyhamowałem ;) Mad który wcześniej twierdził, iż biegnie treningowo dostosował się :) Ale później włączył dopalacz i odjechał niczym Kubica z pit stopu, by na mecie zaliczyć 1:45...&amp;nbsp; Gratki Mati i dzięki za towarzystwo ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zadowolony jestem bardzo, bo lubię takie trasy: pod górkę i z górki i znowu....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dZ_EJLGNB7E/TY-iCqs2Z2I/AAAAAAAAADg/9ryLA0flEcQ/s1600/z245483_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-dZ_EJLGNB7E/TY-iCqs2Z2I/AAAAAAAAADg/9ryLA0flEcQ/s400/z245483_1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień z racji startu ulgowy i tylko&amp;nbsp; 32 kaemy. Może wkrótce uda mi się dodać galerię fotek. Teraz czas na odpoczynek. W nadchodzącym tygodniu w sobotę nowe wyzwanie Test Coopera, czyli prolog 3biegu częstochowskiego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2966262660539588213?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2966262660539588213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/265-pohasaem-po-gorkach.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2966262660539588213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2966262660539588213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/265-pohasaem-po-gorkach.html' title='[265] pohasałem po górkach...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-GWXqddf2Le4/TY-a-MlEZnI/AAAAAAAAADY/xyYiXbFThfM/s72-c/SAM_0080.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3990712361613582141</id><published>2011-03-20T23:43:00.000+01:00</published><updated>2011-03-20T23:43:03.488+01:00</updated><title type='text'>[264] Zakończenie sezonu....</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pierwszy z dwóch tygodni miedzy startami w Bochni i Żywcu. Powoli emocje po kapitalnej imprezie w kopalni soli mijają. Zostają wspaniałe wspomnienia i fotki na pamiątkę. Ale czas idzie naprzód i już za tydzień o tej porze połóweczka wokół Jeziora Żywieckiego będzie zaliczona. Piszę zaliczona, bo na tej wymagającej trasie trudno będzie o rż. Zresztą cel tej wiosny to Cracovia Maraton Dlatego Bochnia i Żywiec to oczywiście ważne starty, ale zarazem tylko kolejne szczeble prowadzące do 17 kwietnia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W tym tygodniu pięć wyjść i 63 kilometry na liczniku. W niedzielę po powrocie z bocheńskich czeluści ;) trochę czułem w nogach nabiegane kilometry, ale&amp;nbsp; po poniedziałkowym roztruchtaniu od razu wszystko wróciło do normy chyba w myśl zasady "czym się strułeś, tym się lecz" hi hi... Starty startami, imprezy to fajna rzecz, lecz codzienne bieganie daje mi również ogrom przyjemności :) Zarówno sam na sam jak i w towarzystwie ;) W tym tygodniu ta druga opcja przeważyła, bo najpierw w czwartek wieczorny trening na trasie biegu częstochowskiego, potem w sobotę stałe spotkanie biegowe w alei brzozowej i dziś tuptanie w ramach rozgrzewki przed ostatnim w tym sezonie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5DVA8JqC2LY"&gt;morsowaniem&lt;/a&gt; Zima się kończy :( jutro pierwszy dzień wiosny :) Dlatego dziś oficjalnie pożegnaliśmy zimę&amp;nbsp; i sezon morsowy 2010/2011 ;( Ale.... jak napisał MajkelK na naszym forum: "jeszcze tylko kilka miesięcy i znów wyjdziemy na lód" ;) Idąc od razu za "ciosem" :) z radością powitaliśmy najpiękniejszą porę roku WIOSNĘ !&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-lyAxlXJiCHQ/TYZ1-wDAgQI/AAAAAAAAADU/ng6vZijN2aA/s1600/IMG_1034.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="https://lh6.googleusercontent.com/-lyAxlXJiCHQ/TYZ1-wDAgQI/AAAAAAAAADU/ng6vZijN2aA/s400/IMG_1034.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;A tak kiedyś nie znosiłem zimy ;) Byłem strasznym zmarzluchem i zawsze twierdziłem, że najchętniej to razem z boćkami na zimę odlatywałbym do ciepłych krajów. Każdej zimy marzły mi okropnie stopy ;) Dłonie miałem lodowate i z utęsknieniem czekałem na wiosenne ciepełko :) Bardzo dużo zawdzięczam bieganiu, zwłaszcza zimowemu, bo odkąd biegam zimą nie używam szalika, a rękawiczki zakładam sporadycznie. Najczęściej podczas biegania. W dodatku każdej zimy scenariusz był podobny: co rusz to jak nie przeziębienie, to angina, albo zapalenie ucha lub jakieś inne grypopochodne świństwa. Bieganie uodporniło mnie, a morsowanie dodatkowo sprawiło, że polubiłem zimę :) Nieraz w czasie letnich upałów takich jak np. podczas ubiegłorocznej dychy w Dobrodzieniu z rozrzewnieniem wspominam kąpiele w przerębli ;) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nadchodzący tydzień w związku z niedzielną połówką raczej ulgowy, bo przecież podobno odpoczynek i regeneracja to też elementy treningu. Ponadto po ubiegłorocznym maratonie w &lt;a href="http://www.maratonypolskie.pl/wyniki/2007/jelcz742.pdf" style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jelczu Laskowicach&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; doszedłem do wniosku, że lepiej wypocząć, nabrać świeżości i "głodu" &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;biegania, bo to jednak procentuje. Czego się wcześniej nie zrobiło na treningach w ostatnim tygodniu przed startem się już nie nadrobi :)&lt;/span&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Uff ... zaczyna się gorący okres: 27 -03 Żywiec, 02-04 &lt;a href="http://www.zabiegani.czest.pl/pdf/reg_cooper.pdf"&gt;Test Coopera&lt;/a&gt;, 09-04 3bieg częstochowski, 17-04 Kraków :) Oj będzie się działo....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-i2u-8nlTDwI/TYZ1GmOogqI/AAAAAAAAADQ/sGQDglt35sE/s1600/IMG_1034+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span id="goog_590448832"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_590448833"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3990712361613582141?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3990712361613582141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/264-zakonczenie-sezonu.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3990712361613582141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3990712361613582141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/264-zakonczenie-sezonu.html' title='[264] Zakończenie sezonu....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-lyAxlXJiCHQ/TYZ1-wDAgQI/AAAAAAAAADU/ng6vZijN2aA/s72-c/IMG_1034.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3391039077263156704</id><published>2011-03-13T23:15:00.000+01:00</published><updated>2011-03-13T23:15:32.044+01:00</updated><title type='text'>[263] Podziemne bieganie...</title><content type='html'>&lt;span style="font-size: small;"&gt;Uff, ale się działo ;) Od soboty do piątku tylko dwa treningi biegowe na luzie. Ale za to wczoraj biegowe "&lt;a href="https://picasaweb.google.com/FotoEMTE/Bochnia02#"&gt;fedrowanie"&lt;/a&gt; kilometrów na 12 Godzinnym Podziemnym Biegu Sztafetowym w kopalni soli w Bochni. Nasza sztafeta nr 32 w składzie: Annika, Reijo, Ja_qb i piszący te słowa ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-_471-C6cCqg/TX0eLC_UZfI/AAAAAAAAADM/x8PaOMr0vJU/s1600/IMG_0929.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-_471-C6cCqg/TX0eLC_UZfI/AAAAAAAAADM/x8PaOMr0vJU/s1600/IMG_0929.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: small;"&gt; W ciągu pół doby przebiegła 145,140 km co dało jej 41 miejsce na 59 sztafet (wg na razie nieoficjalnych wyników :) W ubiegłym roku uczestniczyliśmy w tej rewelacyjnej imprezie biegowej w identycznym składzie i wywalczyliśmy taką sama lokatę. Z tym, że teraz udało nam się ciut poprawić nasz rekord&amp;nbsp; km ;) Samo dostanie się do Bochni to naprawdę ogromny fart, bo na ponad 160 zgłoszonych ekip losowano jedynie 40 ;( &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;W piątek po południu wyjechaliśmy i pod szybem byliśmy już przed dwudziestą. Jeszcze przed zjazdem "na dół" spotkaliśmy się z naszym kolegą klubowym Darkiem, który tym razem jako klient reprezentował sklep internetowy olimpius.pl Byli też: szef olimpiusa z synem Kacprem (fajny chłopak i świetny ścigant) Tak na marginesie nabiegał z teamem ponad sto siedemdziesiąt pięć kilometrów i znaleźli się w pierwszej dziesiątce. Od dwudziestej zaczynały się zjazdy i z każdą chwilą pojawiało&amp;nbsp; się coraz więcej biegaczy. Bardzo dobrych znajomych jak Kaziu, który w tej imprezie uczestniczy nieprzerwanie od pierwszej edycji i znanych z widzenia na różnych biegach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na dole większość podekscytowana, najbardziej Ci którzy załapali się pierwszy raz ;) Od razu zajęliśmy "segment" do spania, czyli cztery złączone drewniane prycze.&amp;nbsp; Dwa spania na dole i dwa na górze ;) wyposażone w materace, więc wystarczy śpiwór i można kimać. Najpierw oczywiście kolacja, weryfikacja, odbiór pakietów, nocne polaków rozmowy i lulu ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oprócz szczęścia w losowaniu :) trafiliśmy też na super sąsiadów :) segment obok zajął team z Warszawy &lt;span class="postbody"&gt;Return of the Ironman Team :) Poznaliśmy nowych ludzi, spotkaliśmy wielu znajomych m.in. Tusika, Golona, Leśnych Ludków i &lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"&gt;jeszcze&lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"&gt; innych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt; To kolejny plus biegania - wielka liczba znajomych w całej Polsce ;) z którymi ma się wspólne tematy i można gadać bez końca ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;W sobotę pobudka, śniadanko, przygotowanie, rozgrzewka i o dziesiątej pierwsza zmiana na start. Układ jest taki, że komora Ważyn gdzie się mieszka jest poniżej chodnika po którym się biega ;) Na bieganie trzeba więc wyjść po nie tyle schodach co takim jakby trapie :) zbitym z desek. Natomiast po bieganiu można wrócić korzystając z rewelacyjnej zjeżdżalni. I tu w grę wchodzi strategia :) Jedni zmieniają się co godzinę, inni co pętlę (2420m) jeszcze inni przyjmują różniste warianty. My po staremu ;) każdy biega po dwie pętle. Potem schodzi, albo hi hi.... zjeżdża i ma czas coś zjeść, napić się ewentualnie przebrać się itd. System sprawdził się już w 2008 roku i tego się trzymamy :) Dopiero na dwie godziny przed końcem idziemy wszyscy do komory zmian i robimy po jednej pętli. Pozwala to po pokonaniu 4840 metrów na odpoczynek i regeneracje oraz zachowanie sił do samego końca. Oczywiście wszystko zależy od priorytetu ;) Zwycięzcy co robią ponad dwieście kilometrów stosują bardziej agresywną taktykę, ale dla nas liczy się udział, dobra zabawa i kapitalna atmosfera tych zawodów :) Jasne, że na początku idzie jak po maśle, ale pod koniec to już bywa trudno poderwać się do szybszego biegu. Dla mnie ta sztafeta to jednak&amp;nbsp; bardzo dobry trening przed wiosennym maratonem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Początkowo cyfry na elektronicznym zegarze w komorze zmian przeskakują dość wolno, lecz po półmetku następuje przyśpieszenie i ani człowiek się obejrzy następuje chóralne odliczanie: dziesięć, dziewięć.... zero i sygnał syreny. W tym roku załapałem się na końcówkę; zacząłem ostatnią pętle na dziewięć minut przed końcem. Z moim "wykształceniem" to mało, żeby zrobić cała pętle :) Ale ściganci daliby&amp;nbsp; radę :) Najlepszy mój czas na pętli to dziesięć minut pięćdziesiąt sześć sekund. Na dźwięk syreny trzeba było się zatrzymać i czekać na sędziego. Przychodził odpinał numer, kładł na chodniku w kierunku biegu i dopiero można było zejść z trasy. Cały zabieg potrzebny jest na ręczny domiar pokonanego dystansu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Po zakończeniu biegu wspólna kolacja, niekończące się rozmowy, opowieści o wrażeniach i ... oczekiwanie na wyniki. Późno w nocy wymarzony prysznic i "w kimono" Rano wczesna pobudka, szybkie śniadanie i możliwość wycieczki z przewodnikiem po kopalni. W tym roku pojawiła się jeszcze jedna atrakcja: płynęliśmy&amp;nbsp; łodzią po komorze zalanej solanką.&amp;nbsp; Ciekawa sprawa z fajnym komentarzem przewodników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Godzina dziewiąta uroczyste zakończenie, wręczenie medali, losowanie nagród i podziękowania&amp;nbsp; za fantastyczną imprezę dla organizatorów. Owacja na stojąco dla&amp;nbsp; "Koby"&amp;nbsp; /&lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Tomka &lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Głód/ głównego pomysłodawcy i dyrektora imprezy. Trochę razi tylko :( że nie wszyscy wytrzymują do końca i po odebraniu medali nie czekają na zakończenie tylko wychodzą w trakcie. A to chyba jedyny bieg gdzie począwszy od ostatniej do pierwszej sztafety wszystkie ekipy są proszone na podium :) Wiadomo wszyscy śpieszą się do domów, co niektórzy przyjechali z daleka... Ale to trochę lekceważące. Niczym w teatrze gdzie co bardziej "niecierpliwi"&amp;nbsp; nie czekają na końcowe opadnięcie kurtyny tylko trzaskają fotelami i w nogi ... do szatni ! Brzydko to wygląda i uważam, że jeśli Ktoś zdecydował się na półtorej doby pod ziemią to te kilka minut nie robi różnicy :) Jasne wcześniej pobiegną pod szyb, wcześniej wyjadą na górę, prędzej będą na parkingu. Tylko, że to takie nie honorowe.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Żeby zakończyć przyjemniejszym akcentem :)&amp;nbsp; mała dygresja.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="postbody"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z opowieści przewodników wynika, że Kopalnia w Bochni działa nieprzerwanie od około połowy 1200 roku. Od 2005 roku odbywają się kolejne edycje biegu (obecnie VII) Wcześniej była miejscem jedynie wielkiego trudu rzeszy ludzi którzy ciężką pracą wydzierali ziemi jej bogactwo. Od&amp;nbsp; Taty wiem, że przed II wojną światową w tej kopalni pracował mój Dziadek Jan. Na pewno na myśl Mu nie przyszło, że wnuk będąc w słusznym ;) wieku będzie biegał chodnikami, którymi być może zmierzał na codzienną szychtę :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="postbody"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="postbody"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3391039077263156704?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3391039077263156704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/263-podziemne-bieganie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3391039077263156704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3391039077263156704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/263-podziemne-bieganie.html' title='[263] Podziemne bieganie...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-_471-C6cCqg/TX0eLC_UZfI/AAAAAAAAADM/x8PaOMr0vJU/s72-c/IMG_0929.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-7536874306925590731</id><published>2011-03-06T22:39:00.000+01:00</published><updated>2011-03-06T22:39:15.493+01:00</updated><title type='text'>[262] Dziś skończyłem ...</title><content type='html'>Dziś skończyłem ... nie, nie,&amp;nbsp; nie z bieganiem ;) Pięćdziesiąt dwa lata :) Na wstępie bardzo serdecznie z głębi serca dziękuję wszystkim za wyrazy pamięci i otrzymane&amp;nbsp; życzenia na pocztę elektroniczną, forum i inne portale :)&amp;nbsp; Dzisiaj nie byłem na&amp;nbsp; niedzielnym morsowaniu i jakoś czuję się nieswojo ;) Jak to mówią: jak ryba bez wody :) No tak nic dziwnego, że ciągnie mnie do wody przecie ze mnie zodiakalna rybka :) Trochę polabowałem, pobalowałem i pewnie przybrałem hi hi ... na wadze :) Zwłaszcza, że po drodze jeszcze był tłusty czwartek! Gdzieś wyczytałem, że aby "spalić" jednego pączka powinno się 35 minut biegać!!! cha cha... W czwartkowy wieczór zrobiłem dyszkę w godzinkę,&amp;nbsp; a powinienem 'deptać' jeszcze&amp;nbsp; ... 220&amp;nbsp; minut!!! Ale nie ma tego złego...&amp;nbsp; Trzeba robić "zapasy" ;) Bo przecież w nadchodzący weekend czeka nas dwunastogodzinna dniówka pod ziemią.&lt;br /&gt;
Wczoraj spokojne wybieganie dwudziestopięciokilometrowe. Licznik tygodniowy pokazał 55 km w czterech wyjściach. Można więc powiedzieć, że plan minimum wykonany. Teraz jak przed każdym maratonem nie będę się za bardzo wysilał ;) Postaram się wysypiać i dobrze wypocząć :) Młodzież wzięła mnie do swojej sztafety :) Średnio mają chyba po tyle lat co ja na jedną nogę ;) To trzeba się starać, bo więcej nie będą chcieli "dziadka" do drużyny :)&lt;br /&gt;
Ponieważ w tygodniu nie będę miał czasu pisać i kolejny post dopiero po powrocie z Bochni, więc już dzisiaj:&lt;br /&gt;
Wszystkim Kobietom z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet składam życzenia zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności oraz spełnienia najskrytszych marzeń. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Panie !&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-4X9UTMYsFJk/TXP991McNyI/AAAAAAAAADE/GLSMuRTCrqY/s1600/kwiaty2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh3.googleusercontent.com/-4X9UTMYsFJk/TXP991McNyI/AAAAAAAAADE/GLSMuRTCrqY/s320/kwiaty2.jpg" width="303" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; "Wszystkiego najlepszego, radości szczęścia moc&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; słoneczka wesołego, snów pięknych co noc...." &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-ImptUrwiGvc/TXP9SNPzVYI/AAAAAAAAADA/haG1LRhEbP8/s1600/6b7e1c7ce0.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;span id="goog_2067909937"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_2067909938"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-7536874306925590731?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/7536874306925590731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/262-dzis-skonczyem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7536874306925590731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/7536874306925590731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/03/262-dzis-skonczyem.html' title='[262] Dziś skończyłem ...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-4X9UTMYsFJk/TXP991McNyI/AAAAAAAAADE/GLSMuRTCrqY/s72-c/kwiaty2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-70807021164974648</id><published>2011-02-27T23:34:00.000+01:00</published><updated>2011-02-27T23:34:29.154+01:00</updated><title type='text'>[261] zmęczenie materiału...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może poprawi się Bartkowi nastrój, że nie tylko Jemu "wiatr w oczy wieje" ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tydzień "regeneracyjny" zawsze to lepiej brzmi niż zawalony :( Tylko 38km w czterech wyjściach ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Hani zrobił się psikus, a ja sam go sobie zafundowałem hi hi ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przenosząc bloga zacząłem się zastanawiać nad tytułem: "uzależnienie?, czy to aby uzależnienie" ? Na pewno? Nie, chyba nie. To tylko tak się mówi ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale jak to zwykle w życiu bywa odpowiedź przyszła&amp;nbsp; sama :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od pewnego czasu czułem się tak mocny, że nawet zaświtało mi w główce, czy to nie przedwczesny wyskok formy ;) Przecież najbliższy start dopiero pod koniec marca.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W każdym razie wszystko "kręciło jak w dobrze naoliwionym zegarku". I to mnie niestety zgubiło :( Zrobiłem się po prostu&amp;nbsp; jak "młody" Chociaż sam radziłem ostatnio początkującym : "spokojnie, nie zajedźcie się, zwiększajcie przebieg stopniowo"....&amp;nbsp; itd itp. Ech...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poprzedni czwartek na trasie biegu częstochowskiego "podpiąłem" się do młodzieży i żwawo kręciliśmy pięciokilometrowe pętelki. Dobre towarzystwo:) śmichy chichy i tak jedna piątka, druga piątka... Fajnie jest zrobimy trzecią! A co tam jeszcze jedna ! Wyszła prawie dwudziestka. Aha była też wtorkowa trzynastka. W piątek odetchnąłem i w sobotę z samego rańca na cotygodniowe spotkanie biegowe ! Moc jest we mnie ! No to mnie poniosło i skończyło się na dwudziestu siedmiu kilometrach :) Pomalutku, ale zawsze ;) Po połedniu ;) godzina intensywnego rąbania przerębli ;) Super mogę góry przenosić!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W niedzielę, a jakże bieganko i morsowanie :) To ostatnie widać także kosztuje trochu energii. Bo...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W poniedziałek co jest !? Przeziębiłem się ? Nie, temperatury nie mam !&amp;nbsp; Trudno&amp;nbsp; zwlec z wyrka, jakieś osłabienie, patrzeć na buty biegowe nie mogę! Wychodzi, że wewnętrzny zegar przypomina: masz tylko dwadzieścia sześć lat, ale zawsze to na jedną nogę hi hi hi...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;No więc pierwszy dzień tygodnia lekkie rozciąganko i walka z ziewaniem ;) Wtorek luz blus, by w środę zrobić tylko króciutką zabawę biegową ;) Czwartek pokorniutko jak skarcony uczniak trasę 3bc (10km) i piątek znów luz. Sobota bez "wycieczek" poza aleje brzozową i po południu... rąbanie wanny :) By w dzień pański&amp;nbsp; zażyć kolejnej dawki nałogu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=n5h7dPogRVs"&gt;morsowania&lt;/a&gt; :) &lt;a href="https://picasaweb.google.com/FotoEMTE/Morsowanie2702?feat=directlink#"&gt;Pławienia&lt;/a&gt; w zimnej &lt;a href="https://picasaweb.google.com/kubot84/Morsy2702?feat=directlink#"&gt;wodzie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Uff przeszło :) Ale pierwsze zawody GP Zabieganych sobie darowałem :) Jest już OK :)&amp;nbsp; Jednak wiadomo jak się naciąga cięciwę to jest taki moment kiedy strzała "leci jak z procy" lecz wystarczy nieznacznie przegiąć i zmęczenie materiału - krach ! Tak, tak to wszystko wiem :) Bo już było nie było trochę tuptam ;) Tylko jak to mówią: "stary, a głupi" - "mądry polak po szkodzie" - "co za dużo to nie zdrowo" - "wszystko jest dla ludzi" .... No,&amp;nbsp; ale czy "nałóg" to zrozumie ?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-70807021164974648?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/70807021164974648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/261-zmeczenie-materiau.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/70807021164974648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/70807021164974648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/261-zmeczenie-materiau.html' title='[261] zmęczenie materiału...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3602665898844598273</id><published>2011-02-20T23:21:00.003+01:00</published><updated>2011-02-22T17:40:43.558+01:00</updated><title type='text'>[260] Zima trwa....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Zima jednak trwa :) Dzisiejszej nocy było -8, a w samo południe termometr wskazywał tylko -6. Dlatego cotygodniowe niedzielne &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9bggXsf_MdU"&gt;morsowanie&lt;/a&gt; było takie jak powinno być :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Wczoraj na forum chętnych nie było, bo nikt się nie wpisał :( Ale dziś o dwunastej nad naszą "wanną" zebrało się jedenaście osób. Byli też nowicjusze i jeden bardzo młody Morsik, któremu tym bardziej należą się słowa uznania i gratulacje :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Po sobotniej dwudziestosiedmiokilometrowej wycieczce biegowej dzisiejsze pluskanie było nieocenioną regeneracją ;) dla zmęczonych mięśni i stawów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;W tym tygodniu cztery treningi biegowe i sześćdziesiąt sześć kilometrów na liczniku + gimnastyka. Oczywiście na rozgrzewkę przed taplaniem w zimnej wodzie było również bieganie ;) Są już wśród nas Morsy nie biegające :) i rozgrzewają się na miejscu, l&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;ecz Zabiegani serwują sobie 2w1 ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zaczynamy myśleć o Bochni, bo zostały dwa tygodnie :) Ja od jutra robię jeszcze planowe bieganie, a potem w tygodniu przed biegiem&amp;nbsp; solidnie wypoczywam ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na najbliższe dni meteorolodzy zapowiadają tęgie mrozy ;) Ale na weekend słupek rtęci ma znów iść w górę, więc może uda się znowu dobrać do zimnej wody ;) Wczoraj przez godzinę walczyliśmy siekierką z prawie dziesięciocentymetrową taflą, która narosła na "wanie" od poprzedniej niedzieli. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Do &lt;/span&gt;&lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=15&amp;amp;Itemid=91" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;3biegu częstochowskiego&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; już tylko 47 dni i ponad trzystu zapisanych uczestników :) Aha, wcześniej prolog, czyli &lt;/span&gt;&lt;a href="http://zabiegani.czest.pl/pdf/reg_cooper.pdf" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Test Coopera&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; na stadionie :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W między czasie jeszcze powalczę w &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.halfmarathon.zywiec.pl/" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Żywcu&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; ;) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Na razie tuptam i zbieram takie "kwiatki"&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Rozciągam się przy parkingu i przechodzący facet mówi: "obserwuje pana od dawna, ale nie miałem się jak zapytać... ile kilometrów dziennie pan biegasz? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Odpowiadam średnio piętnaście.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na to On: pewnie nie palisz pan ? a pijesz ?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mówię: papierochy&amp;nbsp; rzuciłem szesnaście lat temu, a&amp;nbsp; piję jak smok. Jak wyleję tyle litrów potu na treningu to muszę płyny uzupełnić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gościu: eeee... chodzi mi o gorzołe !&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czasami wypije, ale bardziej lubię piwko :) mówię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A masz pan kobite?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I co Ona na to ? Przecież nie obraź się pan, ale to wstyd ! Na pewno jestem starszy, ale pan też nie jesteś młodzieniaszek, a w takich babskich opiętych na tyłku portkach ganiasz po ulicy!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;:) ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3602665898844598273?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3602665898844598273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/zima-trwa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3602665898844598273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3602665898844598273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/zima-trwa.html' title='[260] Zima trwa....'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3636399775295468999</id><published>2011-02-13T22:12:00.002+01:00</published><updated>2011-09-02T19:56:43.018+02:00</updated><title type='text'>[259] przeprowadzka, losowanie i .... bieganie</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: black; font-size: small;"&gt;Witam :)&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: black; font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;Po 5-ciu latach na blog.onet.pl (minęło 31 stycznia) dałem się namówić... i przeniosłem&amp;nbsp; "nadawanie" &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;tutaj &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;Poprzednie posty to "bagaż" z tete.blog.onet.pl Przez te kilka lat&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;pojawiło się sporo w sieci nowości&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt; a możliwości unowocześniania tam bloga żadnych. W dodatku kilka rzeczy bardzo mnie irytowało ;)&amp;nbsp; A pewnych nie dało się zrobić&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt; :( &lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;Teraz próbuję się "umeblować"&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt; i poznać co i gdzie się znajduje pod nowym adresem :)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Na początek wydaje mi się dość fajnie :) Niestety byłem zmuszony do wyboru przydługawego adresu :( Lecz poradziłem sobie i za dwa zeta mam "skrót" tete.czest.pl :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A teraz wiadomość tygodnia: Piątek okazał się niezwykle szczęśliwy, bo zostaliśmy &lt;a href="http://www.solnydownhill.pl/user_files/sztafeta/sztafety_wylosowane.pdf"&gt;wylosowani&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; (hurrrraaaa) i jedziemy do Bochni na 12 Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy w Kopalni Soli. Dla mnie będzie już trzeci "zjazd na dół" Rok temu byłem z obecną ekipą :) a pierwszy raz w roku 2008. Tak więc jeszcze przed połówką w Żywcu dochodzi start w Bochni. Cieszymy się bardzo :) bo to świetna impreza i niezapomniane wrażenia ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bieganie zawsze jest super :) Ale wczoraj z rana przyznaję miałem chwilę zwątpienia. Jak co tydzień obudziłem się przed szóstą, a tu wieejjjeeeje ..... Tak, że w kominach aż huczy. Spojrzałem za okno: biało i taka zamieć śnieżna, że nic nie widać. Pomyślałem, przecież nie muszę ;) Mogę wracać do pościeli :) Za chwilę spojrzałem jeszcze raz i owszem wieje jak wiało, ale padać przestało ;) No to wyszykowałem się i "z buta" ;) Tuptam i rozmyślam :) Fajnie, że po wczorajszym deszczu nie ma ślizgawicy, lecz czy jeszcze ktoś się zjawi na dreptane pogaduchy ? Wiatr przeszywa, szczypie po twarzy i huczy, że własnych myśli nie słychać ;) Po drodze spotkałem Kossaka i od razu zrobiło lepiej (we dwóch zawsze raźniej :) Potem na Okulickiego dołączył Tadeo i w trójkę ruszyliśmy na naszą cotygodniową trasę. Na odcinku pod wiatr masakra. Oczy łzawią od wiatru, twarz piecze i chociaż na termometrze przed wyjściem było tylko - 3 to odczuwalna temperatura musiała być o wiele niższa. Mówią, że "więcej niż dwóch to już banda" ale i tak przegraliśmy na frekwencje z Kijarzami, bo na trasie spotkaliśmy trzech nordiców i jedną nordiczkę ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Na koniec wspólnego tuptania w nagrodę zaświeciło nam słonko, więc postanowiłem nadłożyć drogi i zrobić jeszcze inspekcję "wanny" Niedzielna prognoza to&amp;nbsp; lekki mrozik i dużo słońca :) Więc idealna pogoda na morsowanie ;) W sumie z wiatrem i pod wiatr zrobiłem połóweczkę&amp;nbsp; jako podkład pod wieczorną imprezę (zakończenie rywalizacji o tytuł ZABIEGANY ROKU 2010;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pogoda w niedzielę sprawdziła się i może słońca nie było "dużo" ale &lt;a href="https://picasaweb.google.com/FotoEMTE/Morsowanie13022011?feat=directlink#"&gt;morsowanie&lt;/a&gt; było &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=tL8ErxRRW0Y"&gt;fantastyczne&lt;/a&gt;. Cóż w ten weekend zloty Morsów w Mielnie i Albeck ale nam musiał wystarczyć nasz "bałtyk" Co nie znaczy, że radochy było mniej ;) W nadchodzącym tygodniu zapowiadają ochłodzenie i opady śniegu :) to może za tydzień będzie zimowa sceneria ;) Teraz wokół naszej prawie "wiosna" i lód też już cienki :) Trzeszczy przy chodzeniu, a przy rąbaniu siekierą zaznaczają się pęknięcia ;) Ponadto&amp;nbsp; przy brzegu stoi woda pod "cienką szybką" ;) Może przez siedem dni trochę się odbuduje ;)&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Od jutro lekka zmiana planu pod kątem dwunastogodzinnego "fedrowania" w &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.sztafetabochnia.pl/" style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Bochni &lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;:) Fajnie będzie ;) Jeszcze cztery tygodnie i odwiedzimy znajomego Skarbnika ;)&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;,Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3636399775295468999?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3636399775295468999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/przeprowadzka-losowanie-i-bieganie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3636399775295468999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3636399775295468999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/przeprowadzka-losowanie-i-bieganie.html' title='[259] przeprowadzka, losowanie i .... bieganie'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3654424194147791658</id><published>2011-02-06T22:10:00.002+01:00</published><updated>2011-02-22T21:14:57.080+01:00</updated><title type='text'>[258] Zlot Morsów...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Od  kilku dni odwilż, ale żeby dostać się do wanny nie obyło się bez użycia  siekiery ;) Lód trzyma chociaż ciepło ;( osiem stopni na plusie. A na  "naszym bałtyku" niespodziewany zlot &lt;a class="ge_a" href="http://www.youtube.com/watch?v=cWBlKMnNIM4" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #0000c0; text-decoration: underline;"&gt;Morsów&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #0000c0; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; :) Ten prawdziwny ;) to w przyszły "łikend" &lt;a class="ge_a" href="http://zlotmorsow.mielno.pl/" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #0000c0; text-decoration: underline;"&gt;w Mielnie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #0000c0; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;  (stolicy Morsów:) oczywiście. Super byłoby kiedyś tam pojechać ;) Na  razie wyszedł nam dziś zlot i zjawiło się nieoczekiwanie dwanaście osób.  W tym jedna Foczka i sześciu debiutantów :) Szkoda tylko, że zabrakło  Wlodca i Labiego :( Bo zabawa byłaby jeszcze przedniejsza :) Fajnie było  :) Szczególnie, że bardzo zbawienny wpływ ma ta zimna woda na moje nogi  :) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Zwłaszcza  po takim tygodniu: pięć wyjść i sześćdziesiąt dziewięć kilometrów na  liczniku :) Z tego 25 przetuptałem wczoraj i dzisiejsze morsowanie było  jak "miód na ranę" ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;  Tydzień jak poprzedni bieganie - bieganie - bieganie ;) Podbiegi,  przebieżki :)&amp;nbsp; i takie tam czary mary ;) W czwartek było szybciej, bo  Sikor trochę mnie "przewietrzył" na trasie biegu częstochowskiego ;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Oj, nie powiem przydało się&lt;/span&gt; :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Ostatnio wertuję kalendarz biegowy :) i "chodzi" za mną &lt;span class="ge_a" style="color: #a00000; text-decoration: underline;"&gt;&lt;a class="ge_a" href="http://www.festiwalbiegowy.pl/" target="_blank" title=""&gt;Fetiwal biegowy w Krynicy&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, a szczególnie&amp;nbsp; te &lt;a class="ge_a" href="http://www.festiwalbiegowy.pl/871,bieg-7-dolin--ultramaraton" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #a00000; text-decoration: underline;"&gt;Siedem Dolin&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Po drodze jeszcze ciekawie mogłoby być przez takie &lt;a class="ge_a" href="http://www.maraton.lednica2000.pl/img/trasa-maratonu_medium.jpg" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #00a000; text-decoration: underline;"&gt;towarzyskie 44,5 km&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #00a000; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; ;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Rozmarzyłem  się hi hi...&amp;nbsp; Trzeba zamykać kalendarz :( co by się za bardzo nie  rozochocić. Cóż&amp;nbsp; podobno marzenia są po to żeby się spełniały :) Tak jak  horoskopy sprawdzają się. Tylko trzeba im pomóc ;) Na razie Żywiec  potem Cracovia i pożyjom uwidim :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Wcześniej jeszcze nasz bieg :) Po tygodniu &lt;a class="ge_a" href="http://online.datasport.pl/zapisy/portal/listy/?zawody=186" style="color: black;" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;&lt;span style="color: #ff6b20; text-decoration: underline;"&gt;&lt;a class="ge_a" href="http://online.datasport.pl/zapisy/portal/listy/?zawody=186" target="_blank" title=""&gt;zapisów&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;  na liście zgłoszeń ponad 170 uczestników. Wg przewidywań meteorologów  kwiecień ma być prawdziwie wiosenny i ciepły :) i tak trzymać ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;&lt;br /&gt;
Byłby  dobry tydzień. Dużo biegania, morsowanie, Justyna na pudle, skoczkowie w  czubie, nawet piłkarze z tarczą.... Byłby, gdyby nie szokująca  wiadomość o wypadku Roberta Kubicy. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;Bardzo wstrząsnęła mną&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;ta informacja&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Zwłaszcza  podawany przez media rozmiar obrażeń Roberta. Na szczęście ostatnie  doniesienia mówią, że wielogodzinna operacja zakończyła się sukcesem.  Lecz dopiero za kilka dni będzie wiadomo czy ręka naszego kierowcy  będzie w pełni&amp;nbsp; władna. Życzę Mu tego z całego serca, a także szybkiego  powrotu do pełni sił i zdrowia. Potem oczywiście po rehabilitacji  dalszej&amp;nbsp; możliwości realizowania swojej pasji. Wspieram Go duchowo i&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;trzymam kciuki&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Robert to silny Facet :) udowodnił to po wcześniejszym wypadku na torze Formuły 1. Wierzę, że wszystko będzie dobrze&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: medium;"&gt;Trzymaj się ROBERT !!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td rowspan="2"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_473076084"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;A wiesz, że ten bieg 7 dolin za mną też chodzi. COŚ w ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... sobie ma i czuję, że prędzej czy później tam dotrę.  Czytałem relacje z niego i rozmawiałem z kimś, kto to przebiegł. To  byłoby coś. Jak przetrzesz szlaki z chęcią o ... &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~zinow 2011-02-07&amp;nbsp;22:06 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;img height="1" src="http://tete.blog.onet.pl/0" width="6" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3654424194147791658?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3654424194147791658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/zlot-morsow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3654424194147791658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3654424194147791658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/02/zlot-morsow.html' title='[258] Zlot Morsów...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5928619064765137210</id><published>2011-01-30T22:13:00.003+01:00</published><updated>2011-02-22T21:13:25.266+01:00</updated><title type='text'>[257] Tydzień regeneracyjny...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ostatni tydzień był regeneracyjny :) Przez poprzednie trzy "dokładałem do pieca" &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;więc trzeba było trochę &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;poluzować ;) Co nie znaczy się lenić ;) Przebieg tylko 44 km w czterech jednostkach. &lt;br /&gt;
Poniedziałek &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;pięćdziesiąt minut biegania plus dziesięć podbiegów. Wtorek gimnastyka. Środa krótkie bieganko&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;na rozgrzewkę i dziesięć razy trzysta żwawo;) Czwartek wolne od biegania - badanie wydolnościowe (Akademia Jana Długosza)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;na cykloergometrze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;(&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Bardzo mnie ciekawi co pokażą wyniki ;) Piątek szybka piętnastka i &lt;a class="ge_a" href="http://www.youtube.com/watch?v=RYrzLupnX_w" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;machanie siekierką&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; ;) Sobota niestety :( z powodu wyjazdu tym razem bez cotygodniowego sobotniego spotkania w alei brzozowej :(&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;
"Ale za to niedziela"... małe bieganie i &lt;a class="ge_a" href="http://www.youtube.com/watch?v=F2onBZHAYOY" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;MORSOWANIE&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;  !!! A było rewelacyjnie: słonecznie, cieplutko i biało dookoła :) Co  niektórzy już zapowiedzieli na następna niedzielę debiut :) a tu podobno  nadchodzi ocieplenie ;) &lt;br /&gt;
Wczoraj ruszyły zapisy do &lt;a class="ge_a" href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=15&amp;amp;Itemid=91" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;3biegu częstochowskiego&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;:) do którego START za 68 DNI&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; ! &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Zgłoszenia  ruszyły "z kopyta" i na liście startowej już czterdziestu uczestników  :) Teraz musimy tylko wszystko pozapinać "na ostatni guzik" aby 9  kwietnia wszystko grało "na sto dwa"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt; :)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Jutro ostatni dzień stycznia i mamy luty. A jak to mówią styczeń, luty.. maj ;) hi hi..&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;W każdym bądź razie wiosna bliżej niż dalej.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszystkim "fedrownikom" przypominam : pojutrze ruszają zapisy &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;na &lt;a class="ge_a" href="http://www.sztafetabochnia.pl/regulamin.html" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #2020ff; text-decoration: underline;"&gt;12 Godzinny Podziemny Bieg Sztafetowy w kopalni soli w Bochni&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: #2020ff; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;:) Kontrkandydatom szczęścia życzę i mam nadzieję, że o nas nie zapomni ;)&lt;br /&gt;
Na  razie mamy w klubie dwa zespoły /zawsze to większe prawdopodobieństwo/  Ale jeszcze jest czas na skompletowanie kolejnego teamu. Zwłaszcza, że w  tym roku Bieg Piastów nie koliduje z Bochnią ;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Na  razie to marzenia :) Lecz podobno marzenia są po to żeby się spełniały  ;) a wiara czyni cuda :) Zatem jutro bieganie trenowanie.... &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;A na zakończenie jeszcze z innej beczki;) &lt;br /&gt;
Dziś buszując po necie na portalu &lt;span style="color: #2020ff; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class="ge_a" href="http://www.etrampki.pl/" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #2020ff; text-decoration: underline;"&gt;eTramki&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; trafiłem na ciekawe butki nowość od Pumy:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a class="ge_a" href="http://www.etrampki.pl/buty-puma/2556,-Nowosc-od-Pumy-dla-%C3%A2%EF%BF%BD%EF%BF%BD-naturalnych%C3%A2%EF%BF%BD%EF%BF%BD--biegaczy.html" target="_blank" title=""&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_zx_452071/2010874/tr/przechwyty.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;artykuł o Pumach po kliknięciu w obrazek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td colspan="2"&gt;&lt;img height="10" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Hmm, jeśli 44 km to "regeneracja"... :)) Buty wyglądają ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... dziwnie - taki 'old-schoolowy' design to przeważnie  Adidas miewał. Ciekawe, jak się biega w czymś dla biegaczy  'naturalnych'. &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~Midi 2011-01-31&amp;nbsp;10:14 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="32" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;też właśnie zaciekawił mnie dziwny wygląd tych butków :) ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... jedne pumki właśnie "dogorywają" ;) ale biegało się w nich całkiem fajnie :) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~tete 2011-01-31&amp;nbsp;22:53 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;No, fajnie się czytało,jak zwykle zresztą:) Co do butków, ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... bardzo ciekawe, tak jak kolega wspomniał takie  old-schoolowe, ale kolorki super, trochę przypominają mi podeszwą moje  różowe lunary, ale z nich nie byłam ... &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~Karby 2011-02-03&amp;nbsp;16:43 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="32" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;dzięki Karby :) ja z kolei zraziłem się do NB i teraz wolę ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... Brooksy lub adidasy albo pumy ;) pozdrawiam do miłego zobaczenia :) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~tete 2011-02-05&amp;nbsp;19:51 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;img height="1" src="http://tete.blog.onet.pl/0" width="6" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-5928619064765137210?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/5928619064765137210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/01/tydzien-regeneracyjny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5928619064765137210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/5928619064765137210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/01/tydzien-regeneracyjny.html' title='[257] Tydzień regeneracyjny...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-2464768340915083331</id><published>2011-01-23T20:15:00.002+01:00</published><updated>2011-02-22T21:17:14.070+01:00</updated><title type='text'>[256] Zima wraca...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zima  nie daje za wygraną i wraca ;) Prognozy na koniec stycznia i początek  lutego obiecujące: w ciągu dnia łagodna zima :) A nocą miejscami spadek  temperatury nawet do minus kilkunastu stopni. Czyli wszystkie znaki na  niebie i ziemi wskazują, że w niedziele pożegnamy pierwszy miesiąc  nowego roku morsowaniem :) Wczoraj byłem nad naszą "wanną" a tam lód  cieniutki jak zwykła okienna szybka ;) Nawet zastanawiałem się hihi...  nad solowym&amp;nbsp; taplaniem w zimnej wodzie, ale odpuściłem ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z samego rana jak zwykle poleciałem na Bialską. Ścigantów puściliśmy &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;przodem i razem z Tadeo wolniutko przedreptaliśmy przepisowe dwie pętelki. Potem zaś&amp;nbsp; zniosło &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;mnie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  z kursu na port macierzysty ;) I suma sumarum spokojnym tempem zrobiłem  dwadzieścia cztery kilometry :) Tym samym tygodniowy przebieg wyniósł  57 km. Cracovia się zbliża, więc trzeba się starać ;) A po drodze  przecież... cicho sza, żeby nie zapeszyć, jeszcze liczymy na łut  szczęścia w &lt;a class="ge_a" href="http://www.sztafetabochnia.pl/regulamin.html" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: #0000e0; text-decoration: underline;"&gt;losowaniu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="ge_a"&gt;&lt;span style="color: #0000e0; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #0000e0; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; ;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Starty  fajna rzecz, lecz zaczyna się gorący czas przygotowań do naszego 3biegu  częstochowskiego. A licznik na stronie wskazuje już tylko 75 dni :)  Zgodnie z &lt;a class="ge_a" href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=15&amp;amp;Itemid=91" style="color: blue;" target="_blank" title=""&gt;zapowiedzią&lt;/a&gt; w tym tygodniu ma się ukazać regulamin&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt; i zapewne ruszą oczekiwane zapisy. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;W  ostatnim czasie poprzez *Napisz do mnie* dostałem kilka maili w tej  sprawie. Więc co niektórzy już się nie mogą doczekać :) Cierpliwości  jeszcze kilka dni i będzie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;wszystko jasne. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Ostatnio non stop co tydzień cztery jednostki treningowe i nijak piąty nie wchodzi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;;) A jeszcze w ubiegłym roku pięć treningów tygodniowo zdarzało się dość często. Zobaczymy może jak&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;przyjdzie wiosna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; ? &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Chociaż z drugiej strony kilometraż tygodniowy i miesięczny jest identyczny. Wychodzi, że biegam tyle samo :)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;Cóż  przecież jak wiadomo odpoczynek też się należy;) Tylko, że uzależnienie  daje o sobie znać i chciałoby się jeszcze i jeszcze hi hi... &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Koniec stycznia i podsumowanie wewnątrz &lt;a class="ge_a" href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogcategory&amp;amp;id=36&amp;amp;Itemid=93" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;klubowej rywalizacji&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; zakończone. Zaczynamy więc zabawę od początku&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;;) A niektórzy już nawet punktują ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Ja ten tydzień sobie odpuściłem i przebiegłem niewiele. To ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... widmo Krakowa będzie na mnie coraz bardziej ciążyć.  Ale też mam nadzieję, że wraz z odchodzeniem zimy kilometrów będzie  coraz więcej :) Udanego morsowania &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~Kuba z Formatowni 2011-01-24&amp;nbsp;07:59 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="32" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;dzięki :) jeden tydzień o niczym nie świadczy. Będzie ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... dobrze, damy radę ;) pozdro &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;tete 2011-01-24&amp;nbsp;14:58 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Trzymam kciuki za losowanie :) &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt; &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~Hankaskakanka 2011-01-24&amp;nbsp;10:30 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="32" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Haniu nie dziękuję aby nie zapeszyć :) &amp;nbsp;kapitan naszego ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... team_u ma niesamowite szczęście we wszelkich konkursach, więc jesteśmy dobrej myśli ;) pozdrowionka &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;tete 2011-01-24&amp;nbsp;15:01 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;img height="1" src="http://tete.blog.onet.pl/0" width="6" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-2464768340915083331?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/2464768340915083331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/01/zima-wraca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2464768340915083331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/2464768340915083331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/01/zima-wraca.html' title='[256] Zima wraca...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-3944492205474810430</id><published>2011-01-16T20:17:00.002+01:00</published><updated>2011-02-22T21:18:34.158+01:00</updated><title type='text'>[255] Zima odpuściła...</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Zima  odpuściła, śnieg stopniał, więc można było trochę szybciej pobiegać ;)  Po uważnym,&amp;nbsp; wolnym tuptaniu przez dłuższy czas po śliskiej nawierzchni  fajnie było płuca przewentylować. &lt;br /&gt;
Z drugiej strony, szkoda zimowej  aury ;( bo co to za morsowanie przy plusowej temperaturze, bez mrozu,  śniegu i lodu. No, cóż wszystkiego mieć nie można :) Ale podobno w  połowie przyszłego tygodnia zima... wraca. &lt;br /&gt;
Nie wiem, czy się cieszyć  ? Bo było nie było Cracovia Maraton zbliża się wielkimi krokami. Jeśli  chciałbym coś urwać z czasu na ostatnim maratonie w Jelczu to sam  kilometraż nie wystarczy ;) Oczywiście nic na siłę. Bicie rekordów za  wszelką cenę nie wchodzi w grę. Sam start&amp;nbsp; to wielka frajda, a jak przy  okazji uda się rż poprawić będzie rewelacyjnie. Jasne na cud nie liczę  ;) Wiem, że jak nie będę miał w planie szybszych treningów to będzie jak  będzie. &lt;br /&gt;
Dlatego co nieco sobie zaplanowałem ;) Nawet "naszło" mnie, żeby zrobić jakąś "połówkę" i wybór padł na Żywiec ! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a class="ge_a" href="http://www.halfmarathon.zywiec.pl/" target="_blank" title=""&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_zx_452071/2010874/tr/top.jpg" style="height: 210px; width: 527px;" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Tam  jeszcze nie byłem. Nie piłem żywca w Żywcu ;) No i wygląda, że fajne są  widoki&amp;nbsp; na trasie :) Patrząc na powyższą fotkę ze strony organizatora, a  i trasa dookoła jeziora. Ale to dopiero w końcówce marca. Zobaczymy co  jeszcze wyjdzie po drodze. &lt;br /&gt;
Na razie liczymy na łut szczęścia&amp;nbsp; w losowaniu :) i jak się uda to w drugi weekend marca "pofedrujemy" sobie ;) &lt;br /&gt;
W  minionym tygodniu 55 kilometrów w czterech wyjściach. W tym jeden  trening "szybszy" i dłuższe prawie dwudziestokilometrowe wybieganie. W  przyszłą niedzielę mam nadzieję na regenerację w przerębli :) Więc przez  tydzień można solidnie potrenować ;) &lt;br /&gt;
W ostatni czwartek wieczorem  na trening po trasie biegu częstochowskiego zgłosiło się jedenaście  osób. To też znak, że wiosna już bliżej niż dalej ;) a jak wiosna to i  3bieg częstochowski (09-04-2011:) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Aha wcześniej 2 kwietnia na stadionie CKS_u Wiosenny test Coopera :)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt; O szczegółach napiszę więcej w marcu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Wczoraj &lt;a class="ge_a" href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=603&amp;amp;Itemid=1" style="color: blue;" target="_blank" title=""&gt;Nasi byli w Mysłowicach spełniać marzenia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;;)  i bardzo sobie tę imprezę chwalili :) Nawet błocko podobno "po pachy"&amp;nbsp;  ;) Im nie przeszkadzało. Wiadomo jak&amp;nbsp; kross to kross ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;  Trochę mi już tęskno za atmosferą imprez biegowych, adrenalinką i  spotkaniami ze znajomymi biegaczami. Ale na razie codzienne bieganie "w  domu" Chyba, że... Zobaczymy nieplanowane wypady bywają super ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td align="RIGHT" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;input class="g_szary_c_80" name="odpowiedz" type="button" value="Skomentuj" /&gt;      &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="2"&gt;&lt;img height="10" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Ten Żywiec wygląda fantastycznie, bardzo chętnie bym sobie ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... taką trasą pobiegała! &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~Midi 2011-01-17&amp;nbsp;18:15 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Jaka piękna trasa w Żywcu. Mam nadzieję, że tam ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... pobiegniesz i zdasz relację :) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~hankaskakanka 2011-01-17&amp;nbsp;21:30 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;właśnie ta fotka zrobiła na mnie wrażenie i postanowiłem: ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... jadę ;) oczywiście relacja po powrocie :) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~tete 2011-01-17&amp;nbsp;22:55 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Czyli jeszcze w marcu będziemy mogli powiedzieć: Tomkowi ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... gratulujemy Żywca!:) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~drproctor 2011-01-18&amp;nbsp;12:12 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;img height="1" src="http://tete.blog.onet.pl/0" width="6" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3706781980975041751-3944492205474810430?l=tete-bieganiemojapasja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/feeds/3944492205474810430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/01/zima-odpuscia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3944492205474810430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3706781980975041751/posts/default/3944492205474810430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tete-bieganiemojapasja.blogspot.com/2011/01/zima-odpuscia.html' title='[255] Zima odpuściła...'/><author><name>tete</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-e7a6Aq6e_DY/TV2ioezXqHI/AAAAAAAAACg/6kuvLfwywmg/s220/a%2B102%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3706781980975041751.post-5895523396352037253</id><published>2011-01-09T20:27:00.002+01:00</published><updated>2011-02-22T21:20:18.109+01:00</updated><title type='text'>[254] Oj działo się działo.....</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Długo nie pisałem, ale biegać biegałem hiii... Na początku grudnia straciłem kompa&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;. I tylko od czasu do czasu udawało mi się sprawdzić pocztę&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;  lub zajrzeć na klubowe forum. Biegać, biegałem nawet sporo. Ale bardzo  brakowało mi wieści co słychać u zaprzyjaźnionych bloggerów. W ostatnich  dniach udało mi się jednak zaległości nadrobić ;) Chociaż niestety nie  wszędzie mogłem zajrzeć :( Przed świętami wiadomo czasochłonne  przygotowania :) Potem świętowanie, świętowanie i jeszcze doszło  morsowanie ;) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oj,  działo się działo..... Fajnie, że udało mi się wrócić do łączności "ze  światem" ;) Tym bardziej, że już za niespełna dziewięćdziesiąt dni nasza  sztandarowa impreza:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a class="ge_a" href="http://zabiegani.czest.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=blogsection&amp;amp;id=15&amp;amp;Itemid=91" target="_blank" title=""&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_zx_452071/2010874/tr/77914_180819791936341_180807148604272_583577_5916436_o.jpg" style="height: 222px; width: 500px;" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wcześniej jeszcze wiosenny test Coopera, lecz o tym wkrótce :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełom roku, więc wzorem innych czas na krótkie roczne podsumowanie ;) &lt;br /&gt;
W  2010 roku przebiegłem 2668 kilometrów. Więcej o czterysta niż w 2009,  lecz nieco&amp;nbsp; mniej niż w 2008. Uczestniczyłem w 14 imprezach biegowych. W  stosunku do lat ubiegłych niewielki spadek, bo w w latach 2009-2008  było ich 15, a w 2007 - 16. W zawodach pokonałem tylko 205 km, bo w 2009  było 313 km. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;W  2010 roku więcej było biegów mniejszych lokalnych. Zaliczyłem tylko  jeden maraton (też mały kameralny) w Jelczu Laskowicach. Oraz jedną  połówkę. "Księżycową" ;) Nie miałem też oficjalnego biegu ultra. "Na  otarcie łez" w Dniu Niepodległości zrobiłem&amp;nbsp; 62 kilometry na oficjalnym  treningu Zabieganych. W poprzednich latach stałe punkty programu to dwa  maratony /wiosna i jesień/ oraz kilka półmaratonów i Setka Kaliska. Na  szczęście wiosną&amp;nbsp; z rezerwy udało mi się załapać ponownie do Bochni na  Podziemny 12 Godzinny bieg Sztafetowy :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwuję podobną  tendencję też u niektórych innych biegaczy. No, cóż opłaty startowe  wzrastają :( koszty dojazdów, noclegów również. Do tego coraz częściej  organizatorzy namawiają do zapisywania się z dużym wyprzedzeniem,  wcześniejszych wpłat itd. Nawet "Przełajowa Ósemka" podobno się nie  ostała jako&amp;nbsp; wolna od opłaty startowej. Tak wiem. Wina biegaczy.  Zapisało się ostatnio "od groma" ludzi i w końcu.... nie przyjechali.&amp;nbsp;  Organizator poniósł straty :(&amp;nbsp;&amp;nbsp; Niby opłata ma być niewielka i  zdyscyplinować uczestników. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Jak zawsze racje leżą po środku.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;  Ale szkoda. W obecnym z komercjalizowanym świecie coraz mniej imprez  jest za free :( Nawet koncerty w kościołach są biletowane. "Święte  prawo" orgów; zrobić regulamin, przygotować imprezę, a resztę już  weryfikuje życie (czyt. uczestnicy). Co tam najważniejsze jest: BIEGANIE  ! Cieszę się, że kontuzje mnie dzięki Bogu omijają :) i mogę regularnie  tuptać hi hi.... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;Nowa  karta w dzienniczku biegowym otwarta :) W wigilię Bożego Narodzenia  oraz w Sylwestra biegałem :) A mówią jaka wigilia i ostatni dzień roku  taki będzie następny ;) Więc prognozy są dobre. Na razie zgłosiłem się  na &lt;a class="ge_a" href="http://www.cracoviamaraton.pl/artykuly/729/Regulamin-X-Cracovia-Maraton-2011" style="color: #c00000;" target="_blank" title=""&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;Cracovia Maraton&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;. Mam z tym maratonem małe "porachunki"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;Dodatkowo z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt;motywowała  mnie&amp;nbsp; informacja, iż po raz ostatni zdobywcy Korony Maratonów Polskich  są zwolnieni z opłaty startowej ;) Grzechem byłoby takiej okazji nie  wykorzystać hi hi... Zwłaszcza, że to jubileuszowy dziesiąty CM&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; :)&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poprzednia  Ekipa z którą "fedrowałem" w Bochni ma się zgłosić do losowania i  podobno mnie chcą ;) Czyli jest szansa na bieganie "pod spodem"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman; font-size: small;"&gt; hi hi... Dalej zobaczymy... Mam kilka marzeń ;)&amp;nbsp; Wiadomo nie od dziś: *marzenia są po to żeby je spełniać* hi hi..&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na  razie bawię się bieganiem długim, wolnym po "białym" ;) Chociaż w  sobotę przy panujących obecnie roztopach była&amp;nbsp; straszna ślizgawica.  Kręciłem "piruety" i inne figury, przy czym na szczęście obyło się bez  zaliczenia gleby ;) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwilż teraz nie bardzo jest mi na rękę, bo  przecież pełnia sezonu morsowego, a tu temperatura na plusie :( Prawdę  mówiąc wczoraj byłem bardzo zdziwiony. Wybrałem się na inspekcję "naszej  wanny" a tu lód jeszcze ponad dziesięciocentymetrowej grubości ! Na  wierzchu warstwa wody i dlatego rąbanie przerębla nieprzyjemne :( Można  się uchlapać od "stóp do głów" &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowy rok, nowy miesiąc pierwsze pięćdziesiąt kilometrów na liczniku i jedziemy (biegniemy) dalej...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td align="LEFT" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td align="RIGHT" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;input class="g_szary_c_80" name="odpowiedz" type="button" value="Skomentuj" /&gt;      &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="2"&gt;&lt;img height="10" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Już&amp;nbsp;tu i ówdzie można zajrzeć&amp;nbsp;;) Niektórzy też miewają ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... problemy techniczne i inne takie :)) Udanych treningów i niech Cię komputer nie opuszcza! &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~hankaskakanka 2011-01-09&amp;nbsp;21:42 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="32" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;faktycznie można ;) a, że problemy dotykają wszystkich to ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... święta prawda :) dzięki pozdr. &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;tete 2011-01-10&amp;nbsp;17:48 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;Póki co nam wszystkim biegaczom z pewnością przypadnie do ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... gustu pozdrowienie "mobilków" - przyczepności życzę, na początek sezonu i kupy radochy na cały! &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;~drproctor 2011-01-09&amp;nbsp;22:41 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="32" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt; o tak ostatnio z tą przyczepnością to kiepska sprawa ;) ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... Po śniegu było fajnie :) teraz to zamiast butów biegowych dobre byłyby łyżwy ;) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td colspan="2"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;td colspan="3"&gt;&lt;span class="bl_body"&gt;tete 2011-01-10&amp;nbsp;17:50 &lt;/span&gt;&lt;/td&gt;      &lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td colspan="5"&gt;&lt;img height="6" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="1" /&gt;&lt;/td&gt;       &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td&gt;     &lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="bl_body"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;&lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2" valign="TOP"&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td valign="TOP" width="100%"&gt;&lt;div class="bl_body"&gt;&lt;a href="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/ico_wtk.gif" width="16" /&gt;&lt;/a&gt;No to widzimy się na Cracovia Maraton. Dla mnie debiut, ... &lt;/div&gt;&lt;/td&gt;         &lt;td rowspan="2"&gt;          &lt;img height="16" src="http://tete.blog.onet.pl/_d/forum/d/0.gif" width="16" /&gt;         &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="BOTTOM"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td valign="TOP"&gt;... więc mocno 3maj kciuki, a ja będę mocno 3mał za Twoje "porachunki" :) &lt;/td&gt;         &lt;td align="right" nowrap="nowrap" valign="TOP"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt; &lt;td 
